Szkoła średnia jeszcze w zeszłym tysiącleciu. Na lekcji angielskiego pytanie: którą ze znanych osób chciałbyś być? Chodziło o przećwiczenie gramatyki, ale jednak kogoś trzeba było wybrać. Miałem wielką nadzieję, że facetka mnie o to nie zapyta. Byłem grubasem, nerdem, matematykiem-okularnikiem, ale dobrze czułem się jako ja; rodzina była w porządku, klasa w porządku – zupełnie nie miałem ochoty być kimś innym. Jedyne, co mogłem wymyślić, to to, że chciałbym być chłopakiem takiej