✨️ Czy dziedziczenie ma znaczenie w dzisiejszej Polsce? Ⓘ
Ten kto dzisiaj nic nie dziedziczy, żadnego domku, mieszkania, albo chociaż ziemi, nawet auta, czegokolwiek co można spieniężyć/podnieść swój komfort życiowy, no ktoś taki po prostu jest skazany na bycie pariasem do grobowej deski. Twój dziadek mógł robić w kołchozie w najbliższej fabryce smrodu i miał szanse na mieszkanie, które potem wykupował za grosze, Ty takiej szansy nigdy mieć nie będziesz
Wystarczyły 3 dekady liberalizmu,
Ten kto dzisiaj nic nie dziedziczy, żadnego domku, mieszkania, albo chociaż ziemi, nawet auta, czegokolwiek co można spieniężyć/podnieść swój komfort życiowy, no ktoś taki po prostu jest skazany na bycie pariasem do grobowej deski. Twój dziadek mógł robić w kołchozie w najbliższej fabryce smrodu i miał szanse na mieszkanie, które potem wykupował za grosze, Ty takiej szansy nigdy mieć nie będziesz
Wystarczyły 3 dekady liberalizmu,















Czyli formalnie możesz zrobić apostazję, ale „usunąć się” całkowicie ze statystyk już praktycznie nie. Kościół uważa chrzest za nieodwracalny sakrament, więc raz wpisany
Przecież to nie jest prawda i nie wiem jak można tego nie sprawdzić przed napisaniem tego typu wpisu. Zarówno kościół jaki państwo mają dostęp do doskonałych danych na temat tego ile osób chodzi do kościoła i ile osób uważa się za katolików.
Kościół prowadzi regularne statystyki praktykujących i je publikuje. Kościół przeprowadza wręcz nawet fizyczne liczenie wiernych, którzy wychodzą z kościoła, a nawet liczy co do sztuki ile hostii zostało wydanych ludziom podczas mszy. Istnieją i są przez Instytut Statystki Kościoła Katolickiego publikowane bardzo fajne statystyki w których znajdziesz wszystko co tylko chciałbyś wiedzieć na temat religijności Polaków
Tak samo jak można mieć żonę i ją zdradzać. Bycie ch*jowym mężem nie oznacza, że przestajesz być mężem. A bycie ch*jowym katolikiem nie oznacza, że przestajesz być katolikiem. Typowe ludzkie zachowanie
Co więcej, chociaż
Ale przecież w kościele nie są głupi i doskonale zdają sobie sprawę z realnego poziomu religijności i się z tym nie kryją. Jeśli ktoś chce do celów politycznych uważać, że
A pamiętasz jakie pismo dawałeś? To był jakiś oficjalny druk czy sam coś napisałeś?