Działalność dobroczynna Bila Gatesa przyniosła więcej szkody niż pożytku

Dzięki Fundacji Gates współdecyduje z państwami o tym, jak zostanie przeprowadzona reforma rolnictwa w krajach afrykańskich albo jak należy zmienić edukację publiczną w Stanach Zjednoczonych. Możliwe, że sądzi, że podejmie najlepsze dla świata decyzje, ale często jest odwrotnie
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 101
- Odpowiedz






Komentarze (101)
najlepsze
@jbpis: z kolei 25 lat temu to była norma i większość krytykowała i jechała po gatesie
Napisali, że obiecał jedno, w dwadzieścia lat stało się co innego więc jego wina.
@dr00: Czyli jak zwykle, "pomoc" przez uzależnienie od korporacji XD Dobrze chłopak robi, wspierać go XD
Zacznijmy od tego, że na stanowiskach menadżerskich jest kilkukrotnie większy odsetek psychopatów niż w społeczeństwie (według badań). Takie osoby nie odczuwają empatii, nie mają wyrzutów sumienia czy poczucia winy, nie czują lęku. Traktują ludzi jak narzędzia do osiągnięcia celu: wykorzystują maksymalnie, a później się ich pozbywają. Potrafią kłamać,
@HammerWZZN: To nie takie proste. Tacy ludzie mają syndrom Boga i od lat kwietnie w nich narcyzm. Uważają, że skoro odnieśli sukces w jednej dziedzinie, to automatycznie są mądrzejsi od innych w pozostałych kwestiach. Zamiast więc słuchać, tworzą własne teorie i potem wymuszają ich realizację, głusi na dobre rady, których zresztą często
Prosze jak karuzela zycia sie kreci
...a nie o tym, że potrafi chociażby zawiązać samodzielne buty.
Ale mamy przecież nowy, wspaniały świat...
....jeszcze
@oddalenie: Nie myl sprytu z mądrością, to że jest inteligentny nie znaczy że rozumie co robi. A może i rozumie, ale wtedy tym gorzej, to już nawet nie ignorancja a premedytacja.
Fundacje to się robi nie tyle do zarabiania, a bardziej do unikania podatków. Te wszystkie fundacje jak przeznaczają 5% zebranej kwoty na potrzebujących to i tak jest już dobrze. A miliarderzy rzadko maja cokolwiek na siebie. Wszystko jest na spółki, spółeczki i różne fundacje.
Trzeba być naiwnym bardziej niż siedmiolatek, żeby sądzić, że to działa inaczej.
Bo on by chciał "mieć ciastko i zjeść ciastko" - naprawiać świat, ale też tak, żeby zarobić.