
"Mamy burdel za ścianą". Wysyp agencji towarzyskich w "Hongkongu" Warszawy

Te hałasy doprowadzają mnie do szału. To dzieje się noc w noc. Ciągle wchodzą i wychodzą klienci, jest trzaskanie drzwiami, jęki, a czasami awantury, o której bym się nie obudził, to ktoś chodzi tam w szpilkach po mieszkaniu - opowiada mieszkaniec osiedla Bliska Wola.
z- 21
- #
- #
- #
- #
- #
- #

















