@Math3o: Oddaj do ASO jak pisałem. Znajomek ostatnio oddał passata z 2018 roku na bezgotówkową naprawę do ASO. Miał trochę rysek na zderzaku, parkingowe zdarzenie. ASO wystawilo fakturę na 19 tyś.
Cześć Szukam przeglądu gdzie nie mierzą norm spalin. Ostatnio wycięli mi kata i narazie zdarzyłem jedynie włożyć atrapę, a przegląd ważny do jutra #lodz #przeglad
@Maksik123: Nie wiem czy publiczne pisanie gdzie można taki przegląd ogarnąć jest dobre. To tak jakby stacje kontroli wywalić na mine że nie prowadzi działalności zgodnie z prawem. Nawiasem mogę podpowiedzieć, szukaj mniejszych stacji diagnostycznych.
Taki Mercedes okularnik spotkany na wakacjach w Kudowie-Zdrój to niezły traf. A wiecie, co jest jeszcze lepszym trafem? Spotkanie tego samego Mercedesa 3,5 roku później, wrastającego sobie wesoło... na mojej dzielni w Łodzi. Zdj. w kom.
Normalnie bym powiedziała że to moje lenistwo, zero ruchu od pewnego momentu ale na świecie jest wielu leni i co drugi nie ma pękniętego mózgu #zalesie
Dworzec w Gdyni, zbliżam się do schodów prowadzących na peron i widzę pod schodami 2 panie z wielkimi walizkami, trochę zmieszane. Winda pewnie nieczynna. Słuchawki na głowie i nie zastanawiając się chwytam obie walizki i zaczynam iść z nimi w górę po schodach. Trochę cięższe niż się spodziewałem, ale daję radę. Mniej więcej w połowie dotarło do mnie że nawet się do nich nie odezwałem więc spoglądam na dół, na te panie,
Wiem, że moje pytanie będzie naiwne, ale czy da się niskim kosztem wyciszyć mieszkanie - kawalerkę? To, że jakieś tuptania i szmery słychać to spoko, taki urok wielkiej płyty, no ale przez warstwę sufitu słychać rozmowy sąsiadów z góry, ich ciche zwierzęta w klatce (nie żadne szczekające psy), nie wspomnę nawet o dźwiękach powiadomień na telefonie, czy nawet wibracji (zastanawiam się, czy to nie u mnie). Sąsiedzi NIE zachowują się głośno, po
@mojeinnekonto13: Ja się w ogóle zastanawiam czy takie sceny w dzisiejszych czasach mają miejsce. Pomijając te wisienki na torcie gdzie przedstawiona jest akcja u tych patusów.
Krwawa masakra na łódzkich Bałutach. W mieszkaniu jednego z bloków przy ul. Drukarskiej, jego właściciel Marcin S. (53 l.) najpierw zaatakował maczetą swojego 63-letniego znajomego, a gdy ten zakrwawiony padł na podłogę... zmiksował mu twarz blenderem. Później poszedł do mieszkającej obok sąsiadki i
#odszkodowanie #szkoda #bmw #stluczka #ubezpieczenia
źródło: 1000012656
Pobierz