Właśnie dokładnie na odwrót. Miasto jest na tyle dobrze skomunikowane, że nie ma potrzeby robienia wszystkiego pod auta. O wiele przyjemniej jest w mieście gdzie nie ma w centrum aut, jest więcej zieleni i dróg rowerowych/pieszych. A nie ciągłe korki, smrodzenie, klaksony itp.
Tak na dobrą sprawę centra miast powinny być praktycznie tylko dla komunikacji + dostaw do lokali.




















Kto rozmawiał kiedykolwiek z kimkolwiek pracującym w szpitalu ten jak tylko może omija je szerokim łukiem.
Znam historię szpitala w którym pracuje praktycznie cała rodzina ordynatora. Ktokolwiek z "obcych" lekarzy tam trafia, ma dość, bo to patologia.
Slyszalem o historii jednej osoby, ktora to z marszu dostała się na badanie, na które inni czekają miesiącami i to tylko po znajomosci. Za darmo. Ponoc tamten lekarz stwierdzil ze wiekszosc dnia sie nudzi,