Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kazach_z_Almaty: Trójmiasto jest super - nadal gorsze od Warszawy gdzie spędziłem większość życia ale mieszka mi się rewelacyjnie. Trochę na zadupiu Gdyni, ale wszędzie dookoła las, obok jeziorka, zatoka rzut beretem, Hel lub Kaszuby aby gdzieś kawałek dalej wyskoczyć, można kajtować, imprezki w Sopocie, łódką popływać tez można po Gdańsku, zreszta ładniejszego miasta niż Gdańsk nie ma itd.
Wieje bo ma wiać :) słońce, plaża, podmuchy wiatru, zimne piwko -
  • Odpowiedz
  • 2
@adgufo: a tak na serio.
Jestem szczęśliwy, bo mieszkam w fajnym miejscu. Pieniądze to sprawa drugorzędna, a tu pierwsze pytanie.

Dość, żeby utrzymać 4 osobową rodzinę, psa i kota i mieć dom nad morzem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Ostatnio zauważyłem że wiele rzeczy robię tak jak mój tata.
Nie naśladuje, po prostu widzę że automatycznie to robię.
#zycie
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wydaje mi się, że życie jest ulotne i wszystko przemija. Wiele osób stara się zapisać swoją obecność na tym świecie, aby pozostawić po sobie coś trwałego. Niektórzy budują wielkie budynki, inni tworzą dzieła sztuki, jeszcze inni zostawiają potomstwo.

Lecz czy to naprawdę ma jakiekolwiek znaczenie w kontekście przemijania? Czas nieubłaganie płynie dalej, niezależnie od naszych wysiłków i osiągnięć. W końcu, nawet największe budynki przestaną istnieć, dzieła sztuki zostaną zapomniane, a potomstwo naszej rodziny
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@agnis20: Życie jest wieczne. To, co uważasz za ulotność i przemijanie, jest zwyczajnym pozbywaniem się zużytych pojemników. Trwałość życia objawia się poprzez przekazywanie i udoskonalanie. 
Czas nie istnieje, jest jedynie umowną jednostką miary. Jeśli już musimy umieścić gdzieś zjawisko "czasu" będzie to biologia, a nie fizyka. 
Nie zostawiasz żadnych wspomnień tak jak i nie zabierasz ich ze sobą. Bo niby gdzie? Wartość istnieje w świecie materialnym, a nie urojonym dla
  • Odpowiedz
@Internus: Nielogiczne jest to, co piszesz. Mówisz, że życie jest wieczne, a czas nie istnieje, ale to nie ma sensu, bo jeśli czas nie istnieje, pojęcia takie jak wieczność, nietrwałość, przemijanie, upływ nie mogą być prawdziwe i nie mogą być też fałszywe, bo są nonsensowne. Wieczność to jest nieskończoność w czasie, ale czasu nie ma, a więc definicja wieczności odnosi nieskończoność do rzeczy nieistniejącej. Taka wieczność nie ma sensu. Każde
  • Odpowiedz
@Xolan: Wlasciciel ma osobisicie przyjezdzac i wymieniac worek na swiezy a zawartosc starego zjesc i nie grymasic bo jak nie to mieszkanie przepada na rzecz osoby wynajmujacej.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Swordy: Ale i tak plusem jest to, że przeglądam teraz od czasu do czasu zdjęcia loszek z tamtych czasów, które w sumie same kokietowały i nie żal mi tego aż tak... Duża część z nich 2003 rocznik i 4-letni purchlak z #sebix
  • Odpowiedz
@Ynfluencer: "... żeby po tym mieć kasę koło 40, gdzie człowiek jest już biologicznie wrakiem i odpadem..."
Ja sobie wypraszam, lvl 47 i w żadnym wypadku nie czuję się wrakiem, wręcz przeciwnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Ludzie to mają jednak fantazję.

Pojechałem dziś do "Sali bankietowej" - organizowałem chrzciny dziecka i musialem zapłacić za imprezę.

Stoję w kolejce ja i jeden facet. Jak się okazało organizował on ślub w zeszłym tygodniu i dziś musiał zrobić jakąś dopłatę.
Łącznie 22k. Babka wyszła wraca i mówi, że super impreza więc zapytałem z czystej ciekawości jak teraz z ślubami a babka, że nie jest tak źle tylko koszty sporo większe.
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 170
@Caracas: uroki brania ślubu w covidzie. Całkowity koszt, wliczając garniak za 4k, wyniósł jakieś 13k. Tylko obiadek dla rodziców i trochę wódy. xD
  • Odpowiedz