Jak to jest, że kiedy jedziesz pociągiem i nie masz nic do roboty, to zawsze jest cisza i spokój, a jak musisz się skoncentrować, to zawsze ktoś n--------a jakieś idiotyzmy na pół wagonu.
#pociag #zalesie #zycie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam w planach przeprowadzkę do dużego miasta żeby znaleźć pracę. Jak się za to najlepiej zabrać, lepiej najpierw szukać pracy i ewentualnie ogarnąć mieszkanie po znalezieniu pracy czy lepiej najpierw wynająć mieszkanie i dopiero szukać pracy? Byłaby to moja pierwsza praca na stałe bo dotąd pracowałem tylko dorywczo. Mógłbym ewentualnie najpierw trochę dojeżdżać na ewentualne rozmowy o pracę bo mam ok. 85 km, tylko zastanawiam się jak by zareagował ewentualny pracodawca jak
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Leotard00: ja najpierw szukał bym pracy. Czasy troche sie zmienily, w CV nie musisz pisac gdzie mieszkasz, co wiecej na 'zachodzie", jest to wrecz nie wskazane, jest to informacja prywatna. Potencjalny pracodawca musi zakladac ze skoro jestes zainteresowany pracą, to bedziesz w niej codziennie, nie obchodzi go ile masz dojezdzac. No i czysta kalkulacja, mniej cie to bedzie kosztowalo
  • Odpowiedz
@Kopyto96: Zgadzam się, najlepiej odziedziczyć/dostać jakiś w miarę ok (dom/mieszkanie) i ułatwia to życie o wiele mocniej niż dobre studia, czy samorozwój. Studia i dość dobra praca zaczynają profitować przeważnie bliżej 40, niż 25, a wtedy na dzieci jest przeważnie zbyt późno.
  • Odpowiedz
@Kopyto96: bzdura. To zmiana pokoleniowa. Jak się nie ma kasy to się robi dzieciaka, żeby mieć zajęcie. Jeśli masz kasę to nagle możesz korzystać z życia. Podróże, drogie zabawki, wydajesz kasę na hobby i nie myślisz o dziecku.
  • Odpowiedz
7-8 tygodni urlopu w roku i to rozłożone na 3 części to ideał według mnie,
Tym sposobem da radę dalej zarabiać niezłe siano 38-45k£ w środkowej Anglii i nie mieć wrażenia że traci się życie siedząc jak desperat całą zimę w UK gdy leje i jest szaro i zimno,

Styczeń/luty 5 tygodni
gdzieś z dala od Europy żeby było ciepło i słonecznie. Np. Kuba, Afryka Zachodnia Madagaskar, Australia,

Wracasz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@giggle556: to raczej wegetacja. Spokojne życie to jak jesteś zdrowy ale masz czas na realizację pasji, czas wolny i te sprawy, a tutaj chłop jasno daje do zrozumienia, że wraca o 16 i już nic mu się nie chce robić
  • Odpowiedz
Polska zawsze mi sie wydaje cud kraina i nostalgia za wszystkim szczegolnie zwiazanym z dziecinstwem gryzie. Gryzie do momentu kiedy polece na tydzien i wtedy to przechodzi, na jakis czas i okazuje sie ze ten wyidealizowany kraj istnieje tylko w mojej glowie. Po miesiacu czy dwoch nostalgia wraca i konczy sie ponownie na kolejnych odwiedzinach. Obserwujac grupy Polakow nie tylko z UK, a takze innych krajow - wydaje sie byc ze ta
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@taki-tam-czlowiek: Dawno się wyleczyłem z tej choroby. Wystarczy sobie uświadomić, że idealizujemy miejsce w którym spędziliśmy dzieciństwo, a to poza jakimiś skrajnymi wyjątkami zawsze jest okres w życiu, który dla każdego jest sielanka. Z czasem okazuje się, że idealizowanie Polski jest błędem logicznym, bo tak na prawdę tęskni się za czymś co bezpowrotnie minęło i fakt że mialo to miejsce tu a nie gdzie indziej nie ma żadnego przełożenia na
  • Odpowiedz
a po przyjezdzie jak widze te bloki, Januszy, te domu wybudowane w polu to mi sie rzygac chce i dostaje depresji.


@ksos I następnie wracasz do UK patrząc z radością na angielskie domy socjalne, chavsów oraz nieskończone ilości śmieci na ulicach ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@GalAnonimowy: w celu polepszenia komfortu psychicznego to dobry krok, ale żeby to wywołało jakąś rewolucję w życiu no to trochę za mało. Więc co to ma być jak nie cope? jesteśmy dorośli, trochę bądźmy obiektywni. Jeżeli autorowi wpisu chodzi o poprawę samopoczucia psychicznego to niech próbuje być pozytywnym, oby dostarczyło to zadowalającej dawki endorfin życzę tego ( ͡° ͜ʖ ͡°) , nie mniej jednak taką osobę
  • Odpowiedz