Od pewnego czasu nasilają się do mnie i dziewczyny pytania naszych konserwatywnych rodzinek pytania o ślub, dzieci. Jak narazie odpowiadamy, że no wszystko w swoim czasie i zmieniamy temat. A prawda jest taka, że zwyczajnie nas nie stać, mieszkamy w odległym mieście, nie możemy liczyć na pomoc rodziny, żadne z nas nie dostało mieszkania, działki, spadku, pieniędzy, wynajmujemy mieszkanie przy zarobkach ok 2x 4,5kzl nie głodujemy ale wszystko rozchodzi się na biezace
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nieznamniepamietam: Nie. Rodzinka pewnie i tak nie zrozumie / zdania nie zmieni, za to dodatkowo mogą was brać za nieudaczników albo zacząć pytać "to po co w mieście siedzicie skoro was nie stać".

Najlepiej byłoby powiedzieć wprost że nie chcecie na te tematy rozmawiać i męczą was te tematy, i to nie jest tak że jak będą częściej pytać to zmienicie zdanie - jak się coś zmieni to sami dacie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@rekkin: nie wiem czy zrozumiałeś. Być kowalem swojego losu to jedno a mieć zryty beret po rodzinie to drugie
Czy od osiemnastki każdy jest kowalem swojego losu to nie wiem, bardziej wtedy gdy kończy szkołę średnią i może się usamodzielnić
  • Odpowiedz
@viciu03: ja to napisałem wyśmiewczo, bo dla mnie być kowalem swojego losu znaczy mieć w pełni władzę nad swoim życiem, co jest bzdurą, bo nawet jak wyprowadzimy się z patologii, dalej mamy "zryty beret" co będzie nam ciążyło jeszcze przez co najmniej kilkanaście lat jeśli nie do końca życia
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj w metrze podszedł do mnie mężczyzna, żeby rozpocząć rozmowę. Prowadził pogawędkę niczym samotny człowiek rozmawiający o pogodzie i innych sprawach. Próbowałem być miły i gościnny, ale bolała mnie głowa od jego banalności. Prawie nie zauważyłam, że to się stało, ale nagle zwymiotowałam na niego. Nie był zadowolony, a ja nie mogłam przestać się śmiać. #zycie #przemyslenia #takaprawda
N.....B - Dzisiaj w metrze podszedł do mnie mężczyzna, żeby rozpocząć rozmowę.  Prowa...

źródło: z28963701AMP,Warszawa--Metro-na-stacji-Brodno

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozprułem poduszkę, zjadłem znajdujące się tam draże korsarze i czekam na wyjście z matrixa. Życzcie powodzenia #zycie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć, mieszkam obecnie w Niemczech i moje zarobki wynoszą okolo 40k euro rocznie. Rodzice maja gospodarstwo rolne i miala przejąć je siostra z mezem aczkolwiek troche sie pozmieniało i teraz rodzice zostana z wszystkim sami, a emerytura sie zbliża. Postanowili ze sprzedadzą to jako ze nikt nie chce tego przejąć ale zaoferowali tez nam abyśmy my to przejeli. Troche mnie boli ten fakt ze wszystko może zostać sprzedane
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to jest pieprzony fart, ze zyjemy teraz a nie nigdzie indziej i kiedykolwiek indziej. ze znamy takich a nie innych ludzi, ze kazdy z nas ma jakas historie. zbieg okolicznosci. po prostu. ze masz takich a nie innych znajomych, robisz to co robisz. zyjesz w takiej epoce a nie innej. akurat przyszło nam miec komputery i jezdzimy samochodami. a twoj przyszły przodek za 300-500 lat moze akurat bedzie latał i to tez
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#zycie #feels #dda #rodzina nigdy nie miałam wspierającej rodziny. Czułam sie inna, grosza. Nie mialam troski, milosci od matki. Nic. Dama dla siebie nie znalazłam siły. I widzę, ze najważniejsza w zyciu jest rodzina. Najgorzej urodzuc sie niechcianym przez nikogo, taka sie rodziłam. Nie mam również swojej rodziny. Nie stalam kolo zycia. Kolo jego istoty. Bylam ulepiona z gorszej gliny. Przykre, ze nie zaznałam
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach