@viciu03:

Dom rodzinny to zawsze jest jakaś deska ratunku którą większość z nas ma i to tylko przez jakiś czas, aż naszych rodziców zabraknie.

Nie powinniśmy tego traktować jak porażki i podchodzić z wrogością.
Tylko traktować jak wsparcie, do naszych decyzji że w razie czego zawsze mamy gdzie na chwile wrócić.
  • Odpowiedz
@viciu03: Wyprowadziłem się jako 19 latek żeby studiować w innym mieście i pracować, ale wracałem 3x na 1-3miesięcy w przerwach od studiów(pracowałem zdalnie). Jakbym czuł, że coś mi się nie układa i powrót do domu mi pomoże to ogarnąć, to bym tak zrobił i nawet bym nie pomyslał, że to może być traktowane jako "przegryw".
  • Odpowiedz
@Zoriuszka same pejsy nie wystarczą, musiałbyś pojechać sobie z gotowym aktem notarialnym o sprzedaży Ci kamienicy do państwa położenie w Palestynie i tam poprosić jakiegoś Mosze albo Arona o podpis.
  • Odpowiedz
Zaczynam mieć podobne rozkminy. Jak się poczyta przejścia najemców z właścicielami, to nóż sam się w kieszeni otwiera. Na pewno znacie takie osoby lub sami tego doświadczyliście. Ale wynajem daje większą elastyczność i nie uwiązujesz się do miejsca.

Własne mieszkanie

Plusy:
1. Masz pełną wolność.

Wynajem czy własne mieszkanie?

  • Wynajem 10.3% (7)
  • Własne mieszkanie 79.4% (54)
  • Trudno powiedzieć 10.3% (7)

Oddanych głosów: 68

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SendMeAnAngel: czynsz czy rachunki to dosłownie 2-3 przelewy miesięcznie. Jak Cię to boli to możesz ustawić polecenie zapłaty lub stały przelew. Te wszystkie wspomniane przez Ciebie formalności możesz zautomatyzować czy ogarnąć w 5 minut miesięcznie. Naprawy? Jak nie ogarniasz sam, to możesz zadzwonić po fachowca podobnie jak zrobiłbyś to najmując mieszkanie/lub zrobiłby to landlord.
Co do kalkulacji ceny - często najem wychodzi taniej, bo po prostu godzisz się na gorsze
  • Odpowiedz
Wady:

1. Uwiązujesz się do miejsca.

2. Płacisz czynsz do spółdzielni.

3. Płacisz podatek od nieruchomości.

4. Płacisz raty (jeśli kupisz na kredyt).

5. Wszystko sam naprawiasz.
  • Odpowiedz
@Rzelatyna: U mnie jak słuchawki założyłem to i tak zaraz coś do mnie stary gadał i tak w kółko, więc odpuściłem. Teraz np. jak coś gotuję, sprzątam, to puszczam muzyczkę i nawet lubię te zajęcia. Kiedyś? Sprzątanie w słuchawkach to zaraz matka coś p--------a, a gotowanie to w ogóle - coś sobie człowiek próbował ugotować, nawet dla całej rodziny, to po 5 minutach zaczynała kręcić się po kuchni i albo
  • Odpowiedz
@heniek_8: To nie tak do końca, kiedyś jak sam zamieszkałem to nie miałem nikogo kto by mi marudził i się rozkręciłem kompletnie, wóda była ładowana codziennie xD. Obecnie jednak mieszkanie samemu bardziej pomaga, no bo mam swoje zajęcia, zero stresu, spędzam czas tak jak lubię i nawet szkoda by mi było czasu na chlanie. Gdybym miał znowu mieszkać na wsi, u starych, to tak po 3 miesiącach bym już musiał
  • Odpowiedz
Część 8
W czerwcu 2025 r., kiedy moja sytuacja życiowa zaczęła się sypać na dobre, w tym także ze względu na stan zdrowia, poprosiłam właścicieli o rozwiązanie umowy najmu. Wtedy jeszcze naiwnie wierzyłam, że da się wszystko załatwić po ludzku. Nie pisałam nic o stanie technicznym mieszkania po raz kolejny, ponieważ po wielu zgłoszeniach: kondensatu (rada: wycierać ręcznikiem papierowym), termostatu (naciskanie przycisku na termostacie), plamy od kondensatu wokół kratki wentylacyjnej w kuchni i
ViktoriiaUrsaki - Część 8
W czerwcu 2025 r., kiedy moja sytuacja życiowa zaczęła się ...

źródło: 20250712_175504

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#nieruchomosci #warszawa #wynajem

W mojej podwarszawskiej miejscowości zawsze do wynajęcia w jednym momencie były może z 3 kawalerki.

Teraz ze zdziwieniem patrzę, że z jakiegoś powodu jest ich nagle z 20.
Ceny nie jakoś super wysokie bo około 2000 pln za znośny standard w wielkiej płycie, a dojazd jest 30 min SKM do centrum wawy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ile razy w swoim życiu najmowaliście mieszkanie? Chodzi o najem całego mieszkania bez wynajmu na pokoje oraz najmu krótkoterminowego typu booking czy airbnb. #nieruchomosci #wynajem #mieszkaniedeweloperskie #mieszkanie

Ile razy do tej pory wynajmowałeś lokal mieszkalny?

  • 1 11.9% (14)
  • 2 24.6% (29)
  • 3 - 5 22.9% (27)
  • 5 - 10 5.1% (6)
  • więcej niż 10 7.6% (9)
  • 0 - Od razu kupiłem 10.2% (12)
  • 0 - Od razu dostałem od rodziców 2.5% (3)
  • 0 - Mieszkam z rodziną 15.3% (18)

Oddanych głosów: 118

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przeglądam sobie mieszkania w Warszawie i trafiłem na całkiem korzystną cenowo ofertę w RASZYNIE. Standard też niczego sobie, zresztą sami zobaczcie tą kuchnie. Jedyne 1300 zł plus opłaty. W OPISIE JEST NAPISANE ŻE POKÓJ ŚWIEŻO PO REMONCIE (w komciu) XDD
#mieszkanie #wynajem
ChudyByk21 - Przeglądam sobie mieszkania w Warszawie i trafiłem na całkiem korzystną ...

źródło: image

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muszę zrewidować swój pogląd na temat wchodzenia do swojego mieszkania w czasie wynajmowania innej osobie; no jednak musisz coś takiego wcześniej umówić, bez nachodzenia, bez używania zapasowych kluczy itp. Okaż godność. Ten człowiek chodzi dzień w dzień do roboty, żeby na koniec miesiąca spłacić twoją nową ratę za Renault Captura. To jest poniżające samo w sobie, nie dokładaj mu niespodzianek w postaci swoich spontanicznych wizytacji. Podkreślam, nie chodzi o niezręczność (np może
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Inwestycje na emeryturę: Czy warto kupić mieszkanie na wynajem?
Mam 46 lat, za około 20 lat będę przechodził na emeryturę, o ile warunki się nie zmienią ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tak czy inaczej, mam wolne 800k, które chciałbym zainwestować na emeryturę, wiadomo, że pieniądze w dzisiejszych czasach strasznie tracą na wartości.

Czy kupno mieszkania w #krakow lub #warszawa na wynajem w tej kwocie, to dobry interes w
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Część 5.
Opowiadam ciekawą historię. Jest podzielona na części. Poprzednie części można przeczytać na moim profilu.

Mniej więcej w tym samym okresie powiedziałam właścicielom, że kupiłam pochłaniacze wilgoci i środek przeciw pleśni, bo w mieszkaniu panuje straszna wilgoć. Wspomniałam znów o szybach i dodałam, że wilgoć zbiera się też na kratkach wentylacyjnych — ale wygląda na to, że o tej wentylacji zapomniano.

Przy wyprowadzce pani M uparcie zaprzeczała i protestowała, twierdząc:
ViktoriiaUrsaki - Część 5.
Opowiadam ciekawą historię. Jest podzielona na części. Pop...

źródło: 20250608_112516

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Część 4.
Właścicielka kawalerki w domu jednorodzinnym zgodziła się, bym mogła wietrzyć mieszkanie przez 10–15 minut — ale tylko po kąpieli lub w trakcie gotowania. Stało się to zaraz po tym, jak zapytałam ją:
„Co robić z kondensacją na oknach? Czy wie Pani, że się zbiera?”
Połowa szyby była regularnie mokra. Odpowiedź?
„A no, wie Pani, Pani Viktoriio, proszę tak papierowym ręczniczkiem [tu gest w powietrzu naśladuje wycieranie niewidzialnego okna] i wytrzeć szyby!” 😊
Ten gest i
ViktoriiaUrsaki - Część 4.
Właścicielka kawalerki w domu jednorodzinnym zgodziła się,...

źródło: Screenshot_20250609_155118_Gallery

Pobierz
  • 87
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Część 3.
Zakaz długiego wietrzenia zimą.
Co to znaczy „długo”?
W rozumieniu moich byłych właścicieli — kilka godzin to zadługo.
Według pani M:
„Wystarczy otworzyć okno szerzej na 5 minut — i mieszkanie już przewietrzone.”
ViktoriiaUrsaki - Część 3.
Zakaz długiego wietrzenia zimą.
Co to znaczy „długo”?
W ro...

źródło: 20250708_114806

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zacznijmy od początku.
Dzień wprowadzenia. Spisanie protokołu.
Liczników pani M. nie spisała ze mną — zrobiła zdjęcia sama, beze mnie.
To mnie zaniepokoiło, ale mieszkanie było wynajęte bez kaucji, przez platformę Rendin Polska.
Cieszyłam się, że w końcu zamieszkam sama — i właśnie ta radość przyćmiła mi rozsądek.
Powiem to od razu, bo wszyscy, którym opowiadam tę historię, zaczynają od oskarżenia:
ViktoriiaUrsaki - Zacznijmy od początku.
Dzień wprowadzenia. Spisanie protokołu.
Licz...

źródło: 20250708_104834

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ViktoriiaUrsaki: jeśli cokolwiek jest niepokojącego - cóż za problem odezwac się i poprosić o ponowne przejście i sfotografowanie wspólne liczników? Jej zalezy by temat przekazania mieszkania odbębnic jak najszybciej i pora na CSa. Tobie zalezy by zabezpieczyć swoje interesy. Warto w przyszłości jasno zakomunikować swoje potrzeby
  • Odpowiedz
@ciastofrancuskie: Jasne, rozumiem. To dopiero początek. Właścicielka przy próbie przekazania mieszkania zrobiła dokładnie to samo — sama zrobiła zdjęcia liczników. Ten screen ma znaczenie, bo jesteśmy już na etapie przedprocesowym.

To dopiero drugi post — jeszcze nie doszłam do poważniejszych wątków, takich jak: próba wyłudzenia pieniędzy przy udziale strony trzeciej, ukrycie pleśni w mieszkaniu czy ignorowanie moich oficjalnych zgłoszeń. To wszystko złożona historia, którą muszę opowiedzieć od początku, bo właśnie
  • Odpowiedz
Czytam, że 13% Polaków wynajmuje mieszkanie. Ja bym tak nie potrafił. Gwarantowana nerwica. Zero skupienia w pracy i poza nią. Ciągła, jedna i ta sama myśl: dlaczego muszę płacić jakiejś obcej osobie za możliwość przespania się po powrocie z kołchozu? a w przypadku jakiejś awarii/usterki nie mogę jak normalny człowiek zadzwonić po fachowca i sobie wszystko naprawić, tylko jak niewolnik trzeba się meldować właścicielowi i ze wszystkiego tłumaczyć - bo to nie
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zopyross: Ja bym nie dał rady psychicznie wytrzymać myśli że jestem przywiązany do jednego miejsca, albo że wprowadził mi się jakiś debil sąsiad obok mnie i jestem na niego skazany do końca życia. Kupno mieszkania to dla mnie skrajna patologia, niby jest moje a z drugiej strony ktoś z dołu sobie trzyma owczarka niemieckiego w ogródku i musze co rano słuchać jego ujadania. Nawet mi nie żal tych co kupili
  • Odpowiedz
  • 44
jestem na niego skazany do końca życia


@piotr7557: kto Cię skazał? możesz się w ciągu tygodnia przeprowadzić, nawet na drugi koniec miasta, województwa albo kraju
ja piszę o sytuacji, w której nic nie odziedziczyłeś, nie masz zdolności kredytowej, nie masz na wkład własny, więc pozostaje uwłaczająca forma egzystencji polegająca na spłacaniu czyichś rat w zamian za możliwość przespania się w obcej sypialni
  • Odpowiedz