Jestem mieszczuch z dziada pradziada i generalnie nie chcę z sąsiadami chodzić na grilla i się przyjaźnić,


@mala_rybka: a kto ci każe? Zdradzę sekret, oni też nie chcą się z tobą przyjaźnić. Pogadanie z kimś, nie znaczy od razu przyjaźni

Po dzisiejszym spotkaniu jak sobie niby miło konwersowaliśmy po czym chłop się odwrócił i nagle powiedział "do widzenia" zaczęłam się zastanawiać czy ja coś złego powiedziałam czy co xDDDD


Pogadał,
  • Odpowiedz
zakładam, że siłą rzeczy na wsi jest się bardziej zależnym od sąsiadów


@mala_rybka: nie jest. Chcesz to masz kontakt, nie chcesz, to nikogo nie znasz i nikt nie zna ciebie.

ma się mniej anonimowości, niż w
  • Odpowiedz
Mam pytanie do mieszkańców wsi którzy posiadają koty. Waszym kotom też odwaliło po żniwach?

Mój ucieka na cały dzień i patroluje pole. Tak jakby brak zboża stworzył mu idealne warunki łowieckie. Co najbardziej zaskakujące nie wraca po michę. Oczywiście jak mu dam jeść to zje, ale ewidentnie nie jest głodny.

#kot #koty #wies
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Panowie dajcie plusa bo zaraz idę obciąć łeb kurczakowi a trochę się cykam. Level 35
Muszę to zrobić bo sam postawiłem mamie kurczaki po drugie lubię mięso i byłbym hipokrytą gdybym jej
nie zaciął

#zycienawsi
#wies
  • 81
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 469
@naksu: muszę to zrobić bo przestały się nieść. Nie będę dokładać do interesu a mam już młode które się niosą. Zresztą te stare biją młode kury a nawet indyki. Babcia nazywa je Ukrainki XD
  • Odpowiedz
no ale co mnie to obchodzi minusik sorki i współczuję bo możesz mieć traumę po tym


@naksu: krąg życia moja droga. Idz do lasu i zobacz co tam jedzą zwierzęta. Taka natura
  • Odpowiedz
Postanowiłem że jutro jadę do wielkiego miasta (poznań) w celu zakupów.

I wiecie co. Jeszcze jakieś 5 lat temu, taki wyjazd z wioski to było dla mnie coś. Dzień wcześniej robiłem sobie listę sklepów do których wejdę, i myślałem jak to ogarnąć by nie jeździć po całym mieście. Zawsze zahaczałem o jakieś sklepy budowlane, galerie, ciekawsze knajpy. Nawet takie wejście do głupiego tesco było fajne bo były tam produkty których nie mogłem
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@K-S- ja miałem coś takiego za łebka jak np na targ jechałem, festyny, odpusty. Bo na codzien szarzyzna, w miastach nie było takich ciekawostek w 1 miejscu naraz. Jak jechałem na wiochę na wakacje to się nudziłem i te "imprezy" to były takie odskocznie, jarmarki, pchle targi. I ta, net, Ali wszystko rozwiązuje
  • Odpowiedz
@K-S-: mam tak samo. Mieszkałem w czasie studiów i trochę po nich we Wrocławiu. Przez 3 z tych 5 lat czułem ekscytację miastem. Kolejne 2 lata to było coraz większe zmęczenie, aż wróciłem do swojego powiatowego. Obecnie jak raz na jakiś czas muszę do Wrocławia czy innego dużego miasta pojechać, to jestem nim zmęczony już na samą myśl o wyjeździe i przebywaniu tam.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Powie mi ktoś co tak ciągnie ludzi do miasta żeby przepłacać za kurniki? Argument BLISKO DO PRACY jeszcze rozumiem, chociaż wiele osób pracuje zdalnie, ma swoje biznesy lub wyprowadza się poza miasto tam gdzie dobra siatka połączeń (np. przystanki kolejowe).
Szybkie google -> Statystyki pokazują jednak, że najczęstszymi kredytobiorcami hipotecznymi są osoby pomiędzy 30 a 40 rokiem życia.
Co jest (poza pracą) tak atrakcyjnego w mieście dla 30-40 latków?
mirkoanonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Powie mi ktoś co tak ciągnie ludzi do miasta ż...

źródło: e3fa4401bb63124ac933d6cd57d7a55bbb6b8df11f77e4a9ed3196344621ede5

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lewoprawo mieszkałem w małym mieście, praktycznie wioska. 8k ludzi. Tam jednak to trochę inaczej wygląda... specyficzne miejsce i sami swoi. No i wydatki gminy i te fundusze, budżet i rozplanowanie tych wydatków trzeba jakoś kreatywnie planować, często do przodu. Na organizację festynu czy regularnych imprez się przeznacza śmieszne kwoty, licząc na zysk z kosztów wystawienia stanowisk ze sprzedażą jedzenia, picia i inne pierdoły, rozstawiając swoich po kosztach i biorąc sporo więcej
  • Odpowiedz
  • 2
@ramotka zrebaki często leżą, a starsze to tak do ~2 lat im się zdarza o ile nie jest to typowe leżenie tylko 'siedzenie', coś jak pies w pozycji waruj. u koni dorosłych leżenie jest zazwyczaj objawem że coś się dzieje. choć zdarzają się takie co leżą rozglabane jak żaba na liściu 😁
  • Odpowiedz
Były pomidory, były kaczki.

A dziś wam pokażę wiejski gatunek inwazyjny który oczekuję na poranne karmienie.

Zwróćcie uwagę na to dziwnie szare futro. Zgadza się, minutę przed wykonaniem fotografii ten osobnik spał na zakurzonym ursusie c-360.

#wies #kot #koty
K-S- - Były pomidory, były kaczki.

A dziś wam pokażę wiejski gatunek inwazyjny który...

źródło: IMG_20240730_092457

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No ale co w tym dziwnego? Rodzina w której jedna osoba zarabia gdzieś tak z 25k miesięcznie może być zaliczona do bogatych osób.
  • Odpowiedz
Myślę czy by sobie kupić rolki i śmigać elegancko, tylko jest mały problem.. nigdy za dzieciaka nie miałem rolek/wrotek itd. Czy trudno będzie to opanować dla 30 letniego chłopa bez połamania gnatów?

#rolki #sport #mirkokoksy #l-------------j #wies
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sezonandrzeja: ja sie ucze od zera a mam juz pierwsze siwe wlosy na brodzie, jest trudniej niz myslalem, trudniej niz na lyzwach, nartach, pierwsze lekcje bardzo meczace, 1 lekcja to 7 upadkow na dupe ale 2 lekcja opanowalem to, powoli kazda lekcja to jakis progres, pamietaj kupic kask ochraniacze a rolki w twardej skorupie, ja kupilem decathlonowe uzywane + uzywane ochraniacze, kask nowy na amazonie
  • Odpowiedz
@sezonandrzeja: w zeszlym roku sie uczylem od totalnego zera. Miesiac po godzine-dwie i juz na luzie moglem jezdzic bez strachu po miescie. Tylko pierwszy tydzien byl dramatyczny.
Jak juz cokolwiek ogarniesz to pomagaja w nauce takie mini slupki.
  • Odpowiedz