Boli mnie to, że żeby coś zrobić większego na podwórku to muszę brać urlop a nawet czasami odpuścić i zapłacić komuś, żeby zrobił za mnie.
Np. Przyszło mi się robić drzwi do garażu. Wracam z pracy 14:30, zanim się przebiorę i zjem to jest już 15:00. Bez chwili poleżenia czy odpoczynku idę na dwór i coś tam kombinuje z nowymi drzwiami garażowymi do 17-18:00.
Cały dzień poświęcam pracy w pracy ( ͡° ͜ʖ
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@iquiet: Najgorzej to jak po tym tygodniu wreszcie sam to zrobisz, a ktoś przyjdzie i pier#oli, że komuś poszło szybciej. I nie patrzy, że robiłeś to tylko po 2-3h dziennie, a inny przez 12h bo miał czas.
  • Odpowiedz
via Wypiek
  • 0
@nevar4 to prawda. Minusem jest też to, że człowiek ma też inne obowiązki na gospodarstwie i chciałby zrobić to szybko i następne robić a nie „po godzinach” robić przez miesiąc np. Bo wtedy ten miesiąc poświęcasz głównie tylko jednej rzeczy. Gdyby człowiek był całe dnie w domu to nawet na spokojnie, z poprawkami zrobiłby w tydzień i gotowe. No ale nie rzuci się etatu, żeby w domu mieć czas
  • Odpowiedz
Mieszkam od urodzenia na wiejskim zadupiu i niesamowicie mnie wpieniają takie wpisy czy komentarze. No i najczęściej to pochodzi od bab (plusujące też baby) co myślą, że wieś to taka sielanka, gdzie z rana pijesz kawusię na tarasie, karmisz sarenki i hasasz po rosie bosymi stópkami jak w filmach Disneya.

W takich scenariuszach to i tak by chłop musiał wszystko ogarniać, żeby księżniczka miała czas na takie duperele. Poza tym jeszcze bawi w
Dragnipurake - Mieszkam od urodzenia na wiejskim zadupiu i niesamowicie mnie wpieniaj...

źródło: kek

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dragnipurake: Kiedyś coś podobnego napisałem, prawie słowo w słowo ( ja też wieśniak), to mnie normictwo ukrzyżowało.

Bo jak można nie lubić wsi, przecież jak się przyjeżdża z dużego miasta na urlop do babci na dwa tygodnie, to jest tak fajnie - sielsko anielsko
A druga kategoria właśnie "mieszkam na wsi, ale niecałe 500 metrów od granicy z dużym miastem"
remlezar - @Dragnipurake: Kiedyś coś podobnego napisałem, prawie słowo w słowo ( ja t...

źródło: 1000215041

Pobierz
  • Odpowiedz
Czasami brakuje mi życia na zadupiu. Tam wszystko funkcjonowało trochę inaczej, mentalność trochę odmienna (nie mówię za zawsze dobra, ale widać różnicę) a przyrodniczo bajka. A z drugiej strony, jako osoba niezmotoryzowana nie miałam za bardzo jak wracać do domu np po 16, bo ostatni autobus był chwilę przed… Nie czułam się nie wiadomo jak dobrze mieszkając tam, ale czasem łezka w oku się zakręci… Miewacie coś takiego?
#miasto #
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tesknilam_: Nie bo nigdy na wsi nie mieszkałam ale zazdroszczę ludziom którzy sa już starzy i po 40tce mogą w spokoju, bez dojazdów czy codziennego stania w korkach mieszkać sobie na zadupiu pod lasem a tam pielić grządki, karmić sarny, słuchać śpiewu ptaków, zrobić duże ognisko, oglądać gwiazdy ze swojego hamaka i biegać na bosaka rano po rosie.
  • Odpowiedz
Są tu jacyś więksi gospodarze/rolnicy?
Chciałbym zapytać z czystej ciekawości. Ile trzymacie bydła/ile po żniwach sprzedajecie zboża, że wychodzicie na plus i to na taki plus, że możecie np. Po paru latach kupić traktor za 100tys. zł+?
Mam małą gospodarkę 10ha i trzymałem bydło ale w małej ilości (5-8szt.) i zrezygnowałem z bydła bo fajna kwota była przy sprzedaży krowy/byka ale krowa/byk rósł 2 lata a w ciągu tych dwóch lat wydałem sporo
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wypiek
  • 0
@siodemkaxx czy ja wiem czy taki mały? Już 150-170km będzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie znam większości wymagań ale co do hektarów to u mnie jeden facet co to wziął, miał chyba z 7ha swoich i teraz co roku dobiera dzierżawy i ma łącznie ok. 20ha do obrabiania.
Ciekawiło mnie czy da się tak wyżyć
  • Odpowiedz
Sąsiad posiada całe trzy hektary ziemi i oficjalnie jest rolnikiem na ryczałcie. Żyje z etatu, nie bierze dopłat, ziemie uprawia na potrzebę własnych kur i królików.

Enea uznała że będzie mu wysyłać faktury za prąd przez system ksef.

Skąd o tym wiem? Bo przyszedł do mnie i się pyta jak się do tego zarejestrować. Gościu 50+, nie ma komputera przez telefon tak mu wytłumaczyli sytuacje że myślał że ksef to coś od energetyki.

Jak
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@K-S-: No to chyba jednak jakieś dopłaty bierze, bo Enea sama z siebie mu innych taryf nie wrzuciła i nie przerejestrowała mu umowy na rolniczą. Albo dotację na PV/magazyn, albo zamrożone ceny prądu na większym limicie niż gospodarstwa domowe albo coś innego musiał wziąć. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@Almagest: Limit 200k obrotu i bardzo utrudniona współpraca z firmami. To jest opcja dla ludzi którzy mają ale nie prowadzą gospodarstwa.

@krebul Ma zwykłe G11.
  • Odpowiedz
Wchodzę w miasteczku 5k mieszkańców do fryzjera byłem jedynym klientem,do pizzeri jedyny klient,do weterynarza dziadek sam siedzi smutny jedyny klient to ja,do sklepu ogrodniczego jedna osoba oprócz mnie,do hurtowni hydraulicznej bardzo bardzo dużej - tylko ja.
Do biedronki dużo ludzi.
Co to mówi o nas?

#przegryw #polska #biznes #wies #demografia #biedronka
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Się już od dłuższego czasu myśli o tak zwanej "komunie chłopskiej".
Utrzymuję kontakt internetowy z chłopami poznanymi w większości na Wykopie i szczerze to prawie każdy gnije na wsi albo ze wsi pochodzi, kilku jedynaków jest, partnerki ich zostawiły albo są samotni.
No i się myśli o mieszkaniu razem jak u kogoś starzy umrą i zostawią pustą chatę.
W tych czasach to chyba spoko opcja, żeby samemu nie gnić i móc się
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach