✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ja lvl.27 różowa lvl.25. Pracuje jako Junior programista, na razie dwa dni zdalnie. Laska zdalnie, jeden raz w biurze w Krakowie.
Uzbierane 100 k.
Ciężko psychicznie w małym wynajmowanym, mieszkaniu, chcielibyśmy dom. Ceny pod Krakowem działek- ogromne. Wybudowanie domu - 1mln.

Problem w tym że laska ma dom na Podkarpaciu i działkę budowlaną 30a. Dodatkowo jej kuzyni mają działki obok, mówią że jeśli chcemy to sprzedadzą po dobrej
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przyszedł do rodziców przed świętami polecony z gminy dotyczący pieca że nie wysłali jakiejś tam deklaracji i że mają w ciągu 7 dni dostarczyć jakieś dokumenty dotyczące klasy kotła i dowody zakupu opału. Anie jednego ani drugiego nie mamy bo ten piec ma z 20 lat nie nie zamierzamy go wymieniać a węgiel mamy kupiony jeszcze rok temu. Co najlepiej zrobić? Olać to czy kupić tabliczkę 5 klasy na allegro i grać
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jonasz68: sierpniowy wieczór pachnący oparami słońca stłumionego cisza nocy…i tylko ty sam pośród tej głuchej eterni przemieszczasz się rozmyślając o tym że życie nie znaczy nic…dopóki sam nie nadasz mu sensu.
  • Odpowiedz
@tomwick55 dobra przyznam się że na początku sam się trochę z tego śmiałem ale żart wałkowany codziennie staje się męczący. Ten chłop jest niepełnosprawny i bierze całą tę przykrą sytuację z jego udziałem na poważnie, chociaż powinien liczyć się z tym że internet to jednak brutalne miejsce. Na pewno znajdą się odklejeńcy co przyjadą pod jego dom
  • Odpowiedz
@HuopWsiowy: Bandyto xD
A jako czynnik nie do pominięcia jest tutaj też "gosposia" księdza na wsi - czy tak wyjęta z puli samica oraz sprowadzony samiec potrafią wypędzić huopa z widłami i pochodniami? Czy będzie on bierny nadal w obliczu zemsty boskiej?
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak ja nie znoszę przeflancowanych słojów. Wśród patodeweloperki jest obecnie trend aby budować szeregowce i klony na jak największych zadupiach. Wiadomo ziemia tania, można wyciągnąć większy zysk, mimo relatywnie niższej ceny za taki "dom". Wszystkie podwarszawskie wioski są literalnie obsrane taką deweloperką. I teraz tak. Ktoś kto indywidualnie sobie budował dom na wiosce, to podejmował świadomą decyzję. Wiadomo, że wszędzie daleko, komunikacja żadna, samochód must be. Natomiast mieszkańcy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 3
zdolny-innowator-15: To że karynki jeżdżą potem 15x dziennie do sklepu suvami to pikuś. Najgorsze są chyba stada budowlańców jeżdżące na wykończenia takich kołchozów przez parę lat. Wszędzie śmieci wywalane przez okna, małpki i flachy. Jeszcze zależy od lokalizacji. U nas na wiosce wcisnęli dwa pasy szeregowców, ale jest za mało miejsc parkingowych i od razu cała ulica zastawiona. Nie wiem kto to deweloperskie guano kupuje, ale potem im przeszkadza jak traktor
  • Odpowiedz