Czy inni studenci medycyny też mają takie poczucie, że ta cała medycyna i lekarzowanie to jedno wielkie g---o? Nie wiem miało być robienie wielkich rzeczy, mówili że trzeba być inteligentnym, a to jest po prostu jedno wielkie g---o i kłamstwo. Nie ma tu nic ciekawego. Praca jest potwornie nudna i odtwórcza. Nie wymaga w ogóle wysiłku intelektualnego. Odkąd rozpocząłem te studia mam wrażenie, że straciłem z 20 IQ.
Mam straszne poczucie, że
Mam straszne poczucie, że

































Hej wszystkim, piszę, żeby móc się komuś zwierzyć z moich planów i poprosić o perspektywę z osoby trzeciej.
Mam 28 lat, pracuję od 22. roku życia, odkąd zrobiłem licencjat z ekonomii. Ogólnie mam ustabilizowane, raczej dobre finansowo życie. Pracuję w korpo, zarabiam około średniej krajowej i mam własne mieszkanie. Przez te 6 lat oszczędziłem 120 tys. złotych. Ale mam jeden problem: szczerze nienawidzę mojej pracy, jestem strasznie wypalony. Widzę,
Jak jesteś otwarty to no problem.
Natomiast jeżeli byłeś słaby z kluczowych przedmiotów to słabo to widzę.
Nie masz planów rodzinnych? Sposobów na życie?
Możesz próbować ale koło 40 to zacznie organizm szwankować i będziesz ... stary.
Zaczynać życie i karierę gdy człowiek chce stabilizacji i spokoju będziesz musiał walczyć jak