Dokładnie rok temu o tej porze:
- miałem ziomka (nawet w sumie uznawałem go za przyjaciela), z którym regularnie się widywałem i gadaliśmy o wszystkim właściwie
- chodziłem na psychoterapię
- chodziłem na siłownię
- miałem lepszą pracę
- częściej przebywałem wśród ludzi

Obecnie:
- ziomek mnie olał po znalezieniu dziewczyny XD (serio? wcześniej hejtował takie zachowania)
- nie chodzę na psychoterapię, bo nie mam kasy. Chcę iść na NFZ, ale boję
@Pr3z3s87: No powiem ci, że jak czasem patrzę na Januszów w robocie (nawet młode typy po 35 lat- sam mam 26) to im współczuję, bo widać, że stracili wszelką nadzieje i jeszcze do tego muszą #!$%@?ć nadgodzin ile się da. Smutne jest takie życie, ja mam ten komfort, że mam czystą kartę. Żadna oschła żona co daje raz w miesiącu, żadne dzieci, alimenty ani rozwody.
Tak by było, ale co z tego. Wciąż się dzieje życia cud. Pamiętaj 25-letni przegrywie, twoje koleżanki w liceum już lata temu prowadziły życie seksualne i chodziły na randki ( ͡º ͜ʖ͡º) Ale i ty kogoś znajdziesz, cierpliwości, musisz tylko popracować nad sobą XDDD
#blackpill #takaprawda #samotnosc #incel #przegryw
Pobierz imajoke - Tak by było, ale co z tego. Wciąż się dzieje życia cud. Pamiętaj 25-letni p...
źródło: comment_1606729616oc1mCnRDScPJ3suU4WtaaE.jpg
Wlasnie moje mieszkanie opuscilo dwoch policjantow, pytali czy cos tam widzialam z okna wczoraj ale to niewazne.
Chcialam zaproponowac im kawe o zapytac, czy obejrza ze mna serial ale na szczescie w pore zorientowalam sie, ze wyjde na świruske.
Jedyna osoba, ktora mnie rozumie i z ktora potrafie sie dogadac jest ponad 2tys km stad. Brakuje mi normalnych ludzi i po prostu rozmowy i spedzania czasu.
Nie podoba mi sie tutaj, na
Nowych znajomych nie mam jak poznać bo uczelnia i koła naukowe zdalnie.

Przez neta nikogo nie poznam bo boję się spotkać z kimś kogo nie znam irl.

Próbowałem odmówić stare kontakty ale każdy albo nie chce mnie znać albo jest czymś zajęty.

Jedyne co mam to 45 minut rozmowy z psycholog tygodniowo i członków rodziny, ale to nie to samo co ktoś spędzający ze mną czas bo mnie lubi a nie bo
@przegrywam_przez_miasto: Czyli po prostu wpadłeś w pewne błędne koło.
Co tu dużo mówisz. To czy ją masz czy nie, czy miałeś czy nie, w gruncie rzeczy nie ma żadnego znaczenia. To ani trochę nie określa Twojej wartości. Tutaj następuje powszechny błąd.
Porównujesz się do innych.
Którzy ją mają bądź mieli. Spójrz może inaczej na to wszystko, oni mają inne warunki ty masz inne warunki, oni mają inną psyche ty masz inną.
#anonimowemirkowyznania
To będzie długa, nudna i smutna historia mojego życia, więc dla wszystkich zainteresowanych mały skrót w kolejności chronologicznej:

rozstanie, przeprowadzka, zawalenie studiów i pracy dyplomowej, problemy finansowe, fałszywa przyjaźń, śmierć bliskiej osoby, problemy finansowe, zepsuty telefon, nieudana próba związku, rzucenie drugich studiów, przeprowadzka, problemy zdrowotne, mało płatna praca i kolejne problemy finansowe, samotność, problemy rodzinne między rodzicami, zepsuty komputer... A PRZEZ TEN CAŁY CZAS MYŚLE O BYŁYM PARTNERZE.

Od początku, w
#anonimowemirkowyznania
Śmieszą mnie te wyznania na zasadzie, że znajdziesz sobie dziewczynę - masz dopiero 30 lat. Dlaczego jest tyle bezdomnych kotów oraz psów którzy nigdy nie zaznają domu, opieki a są skazani na pastwę przetrwania? Dlaczego tyle schronisk pęka w szwach? Dlaczego tyle kawalerów jest do wzięcia na tinderze? A kobiet ZDECYDOWANIE mniej? A jeśli już to takie z którymi rozmowa jest jak głuchy z niemową? Dokładnie. Oszukiwać to się można. Można
#anonimowemirkowyznania
Zastanawiam się jak to możliwe, że na wokół mnie więcej jest par niż singli. Mając 30 lat jeszcze nigdy nie rozmawiałem z dziewczyną o związku. Zazwyczaj były relacje, gdzie o coś się pytałem i dostałem odpowiedź od koleżanki i na odwrót. Z kolegami tak samo. Przyznam też, że na życie towarzyskie nie mam bardzo czasu. Pracuję zdalnie na oba etaty w IT. Nie narzekam na zarobki, ale bardziej pracuję z pasji
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@AnonimoweMirkoWyznania: nie wiem. Może jakaś lekka forma autyzmu cie prześladuje. Poruszanie się w sferze związków ni jak ma się do pracy/zaradności zyciowej/pieniędzy. Pan Miecio grabiacy liście jesienia a zimą odśnieżający śnieg może mieć większą łatwość w nawiązywaniu relacji niż #programista15k. W uczuciach nie ma logiki a mądrość i wiedza wcale nie jest tym czego potrzeba kobiecie. Myślę, że tu chodzi bardziej o to żeby kobiecie dzięki Twojej obecności robiło się
Ehh czuję się niesamowicie samotny... Spędzam kolejny sobotni wieczór przeglądając tag i słuchając randomowej muzyki. Niestety zbyt dobrze wiem, że nawet jakbym był teraz na jakiejś normickiej imprezie, gdzie są same pary i tylko ja sam, gdzie wszyscy się dobrze bawią itp to czułbym się jeszcze gorzej. Siłą rzeczy porównywałbym się do pozostałych, a to by wywoływało jeszcze większy ból i frustrację, że jestem nikim. Prawie że mógłbym tego dotknąć. Musiałbym odpowiadać
#depresja
24 lata temu, 28 listopada o godzinie 18.10, przyszedłem na świat. Od samego początku niechciany i niepotrzebny. Efekt pękniętej gumy, lub jej braku, i skąpstwa kobiety która mnie urodziła, nie chcąc zainwestować w aborcję.

Poniższy wpis ma charakter palącej potrzeby podsumowania w dniu, w którym jestem jeszcze starszy. Relatywnie zdrowy na umyśle zastrzegam, że nie jest listem samobójczym, i nie ma potrzeby informowania nikogo o zagrożeniu życia.

Myślałem o testamencie emocjonalnym.
Pobierz Freak_001 - #depresja
24 lata temu, 28 listopada o godzinie 18.10, przyszedłem na św...
źródło: comment_1606556831ETcqmItCEsu5SRGn5TkJqJ.jpg
Podziękowałbym tacie który w każdej chwili może umrzeć. Za to, że kiedy biologiczny ojciec miał mnie w dupie, a matka błąkała się nie wiedząc co ze sobą zrobić, był we właściwym czasie we właściwym miejscu, i sam wyszedł z inicjatywą bym nazywał go tatą. Powiedział mi to po sprezentowaniu wymarzonych klocków Lego. Pamiętam to do dzisiaj, miałem 5 lat.


@Freak_001: Zadedykuję Ci cytat z Małego Księcia - książka dla dzieci, ale
#anonimowemirkowyznania
To będzie długa, nudna i smutna historia mojego życia, więc dla wszystkich zainteresowanych mały skrót w kolejności chronologicznej:

rozstanie, przeprowadzka, zawalenie studiów i pracy dyplomowej, problemy finansowe, fałszywa przyjaźń, śmierć bliskiej osoby, problemy finansowe, zepsuty telefon, nieudana próba związku, rzucenie drugich studiów, przeprowadzka, problemy zdrowotne, mało płatna praca i kolejne problemy finansowe, samotność, problemy rodzinne między rodzicami, zepsuty komputer... A PRZEZ TEN CAŁY CZAS MYŚLE O BYŁYM PARTNERZE.

Od początku, w
@AnonimoweMirkoWyznania Jak nawet problemem jest komputer czy telefon, to idź do jakiejś żabki. Tam więcej zarobisz.
Pen drive też nie masz, żeby pracę sobie skopiować?
Dziewczyno jesteś strasznie nieporadna, idź na jakąś terapię, bo ty szukasz opiekuna a mieć partnera. Nikt nie będzie Cię fale życie prowadził za rękę. Ludzie chcą mieć wzajemne wsparcie a nie garba.

Żeby sobie nie umieć trzymać ważnych rzeczy w chmurze czy na pendrive, no nie mam
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#przegryw ##!$%@? #samotnosc

Będąc w drugiej klasie technikum i w wakacje, po ukończeniu tej klasy uczyłem się tego, by mieć świadome sny, aby móc w nich przeżywać chwile z dziewczyną która mi się wtedy podobała.

Po 4 latach wracam do zabawy ze świadomymi snami. Chcę po prostu mieć przyjemność z każdej drobnostki, chce się spełniać w świecie marzeń.

Zacząłem od notowania snów. Pierwsze podejście niestety się nie udało, ponieważ z rana za
Pobierz farew3Ell - #przegryw ##!$%@? #samotnosc 

Będąc w drugiej klasie technikum i w wak...
źródło: comment_1606474668GM0Mzrg1XA7CIE6wVzIYnK.gif
@farew3Ell:
Podobno krokiem do świadomych snów jest wyrobienie sobie nawyku częstego uświadamiania sobie "czy teraz to jawa czy sen"
jeżeli masz taki nawyk, to w czasie snu jest możliwe że sobie zadasz to pytanie i zdasz sobie sprawę że to sen, wtedy możesz robić wszystko co chcesz, np. latać, ty decydujesz o scenariuszu snu
#przegryw #samotnosc

Za dwa dni wypadają moje urodziny, a mi to dodaje jedynie więcej smutku. Rok temu jadłem torta z dziadkami w ich domu. Dziadek zadzwonił, zachrypniętym głosem od chemioterapii, złożyć mi życzenia, wyrażając zmartwienie moja przyszłością. Wtedy nie wiedziałem że to ostatni tydzień jego życia, choć powinienem się domyślać bo rak był złośliwy.

Siedzieli ze mną babcia, prababcia, i pradziadek. Pradziadek zmarł jakieś kilka miesięcy temu. Dowiedziałem się po miesiącu, bo
Pobierz Freak_001 - #przegryw #samotnosc

Za dwa dni wypadają moje urodziny, a mi to dodaje...
źródło: comment_1606383591EZZsIRKxRXbhcDDhVFBOCm.jpg