@imajoke Ehhh, czasami sobie wyobrażam, że żyje w XIX wiecznym Wiedniu w czasach rozkwitu Austro-Węgier, czytając prasę o wydarzeniach na świecie tj. podboje, odkrycia nowych ziem czy chociażby sukcesy mojego państwa. Mieszkanie klasy średniej, piękna romańska kamienica, kochająca żona i rodzina do której możesz wracać.
Pomimo, że jestem młody to nie widać sensu dalszego egzystowania, bo na świecie NIC się nie dzieje. Dosłownie wstajesz i oglądasz w dzień w dzień te same
Ja #!$%@?, koleżanka się chwaliła ze w tamtym tyg miała 3x spotkania z tindera i to pomimo wirusa. Przecież przeciętna kobieta teraz musi mieć min 30 partnerów jak nie więcej (・へ・)
Ludzie są #!$%@?, ciężko znaleźć prawdziwego przyjaciela. Jak jesteś potrzebny, to wtedy jesteś super ziomkiem, są telefony, spotkania, wyjazdy. Jak przestajesz być potrzebny, to jest nagłe zerwanie znajomości, tak po prostu, nieodbieranie telefonu, nieodpisywanie na wiadomości. Zazwyczaj zerwanie kontaktu następuje, gdy pojawia się dziewczyna. Nie wiem jakim trzeba być cuckoldem żeby zerwać kontakty z powodu nowej dziewczyny, albo jak trzeba być fałszywym. To jest mega egoizm, #!$%@?, najwyżej nie będę utrzymywał z
Ostatnio miałem ciężkie dni i jak w końcu znalazłem chwilę, żeby odsapnąć, to od razu jestem atakowany przez swoje własne negatywne myśli, silny atak samotności przez brak bliskiej osoby do której mógłbym się wtulić i zregenerować siły, i beznadziejność jaka mnie otacza. Ehhh (╯︵╰,) #samotnosc #depresja #przegryw
@Onii-chan-san_Senpai: albo #!$%@? tak mocno że nie masz czasu na myślenie, albo odpoczywasz i wtedy za dużo myślisz i psychika siada. Zajebiste to życie
#anonimowemirkowyznania Wydaje mi się, że jestem dosyć samotny. Wiem, że teraz w dobie internetu każdy jest, a przez pandemię to podwójnie, ale ja jestem chyba mocno. Nie umiem tego obiektywnie ocenić, dlatego tu piszę. Trochę już się z tym pogodziłem, ale dzisiaj temat powrócił i znowu mi ciężko na duchu z tego powodu.
Mam dwóch znajomych. Jednego widuję raz na tydzień (sporadycznie dwa razy w tygodniu), drugiego rzadziej, raz na dwa. Nie
@AnonimoweMirkoWyznania: no, nie jest za dobrze według mnie. Uważam że psycholog tutaj nic nie pomoże bo masz kontakt z ludźmi no i nie jesteś aż tak aspołeczny. Raz w tygodniu jeżeli widujesz znajomego to i tak luksus. Moim zdaniem powinieneś szukać jakiegoś hobby po pandemii no i może poszukać jakiejś pracy gdzie będziesz mieć kontakt z ludźmi
Niedziela, za oknem noc więc trzeba sobie puścić na głośnikach. Świetna muzyka, kojarzy mi się z mega samotnością i nostalgią przemieszaną z melancholią (。◕‿‿◕。). Szkoda ze nie da się kupić CD za normalne pieniądze ( ͡°ʖ̯͡°)
Komentarze pod tym filmem są przepełnione pozytywnymi reakcjami, ogromną empatią. Prawda jest jednak taka, że większość ludzi i tam również komentujących, gardzi takimi ludźmi, wyśmiewa takich na spotkaniach ze znajomymi, rodziną. Wyśmiewanie ludzi samotnych ma przecież zalążki już w dzieciństwie, ile to razy słyszałem, jak jakiś dzieciak drugiemu mówił: "Ha, a ciebie nikt nie kocha!", "A ciebie nikt nie lubi", "A ty nie masz kolegów", etc. . Psychika dziecka jest najbardziej wrażliwa
@wilhelm99: W realu jak próbujesz "wyjść do ludzi" i coś ze sobą zrobić to nikt się nie zachowa jak w tych komentarzach, będą najwyżej cię spławiać ruchami typu mówić ci byś łaził samemu po pubach gadać do randomów (zamiast nie wiem, dać ci szansę w swojej grupie)
@PeknietaMorda: To błędne koło #!$%@? - 1 żeby naprawić #!$%@? musisz "wyjść do ludzi" 2 przez brak umiejętności społecznych, bycie brzydkim, samotnym, prawikiem, "wyjście do ludzi" kończy się uznaniem za creepa, debila, nieudacznego śmiecia i może nawet świra 3 Przez coraz to kolejne upokorzenia człowiek zaczyna coraz bardziej izolować się, aby uniknąć dalszego wyśmiewania i podłego traktowania 4 #!$%@? pogłębia się coraz bardziej.
Jak byłem młody (16-18 lat) miałem dziwne stany. Do dziś kompletne o nich zapomniałem. Czym się charakteryzowały: -trwały około 1-2 min -pojawiały się w domu podczas monotonnej pracy przy komputerze -lekko poczucie rzeczywistości zwalniało -dźwięki stawały się cichsze -poczucie odrealnienia -głęboka samotność -strach, niepokój -coś na granicy transu
@aHmuX: to ja w szkole najczęściej miałem tak że robię coś, np ide korytarzem i nagle się wybudzam i to co robiłem wcześniej bylo jakby ciało robiło cos, a umysł był gdzie indziej
@prawiczek92: Nie lepiej wódke pić ? Ja wczoraj szybkie 0,2 l wódki i miałem dobra faze a żeby to samo osiągnąć to trzeba wypić 3 piwa a po piwach to brzuch piwny rośnie
#anonimowemirkowyznania Witam. Może mam nietypowy problem jak na wykop. Ale myślę, że znajdzie się dobra dusza która mi odpowie. Jak to jest? Mam 30 lat. Marzę o założeniu rodziny, wzięciu ślubu czyli jak wiadomo kolejnego etapu w życiu. Niestety trafiam na dziewczyny które ani przez moment nie myślą o założeniu rodziny. Tylko po pewnym czasie "sugerują mi" seks. Tłumaczę im, że seks to jak wiadomo tylko po ślubie (takie mam poglądy). Wiecie
Uwaga uwaga, laski też lubią się bawić i niekoniecznie chcą się uwiazac rodziną do końca życia. Więc albo zmień środowisko skąd je bierzesz, albo pogodz się z nową rzeczywistością.
@Loloman: kochany. Nie wiem jak Ty, ja mam wieloletni bardzo udany związek. Nie potrzebuje Twoich rad, serio. Zgadzam się w 100% z @southlander - strasznie lecisz na uproszczeniach i nie dopuszczasz do siebie mysku, że ludzie są w stanie nad tymi kwestiami pracować. A ślub jest bez znaczenia DLA CIEBIE. Dla innych znaczenie ma. Nikt Tobie opierać relacji na seksie i na łóżku dobierać partnerek nie broni. Ale nie masz pojęcia
#anonimowemirkowyznania Panowie też tak macie, że im jesteście starsi tym macie większe wymagania względem kobiet? Coraz bliżej mi do 30 ale w ciągu ostatnich kilku lat okazało się, że znalazłem zainteresowania/hobby których wcześniej nie miałem, ustabilizowałem swoją pozycje w pracy, mam obrany cel zawodowy jaki chce osiągnąć w przyszłości, sport i regularnie ćwiczenia+dieta dużo zmieniły w moim życiu - lepiej się czuję, mam lepszą sylwetkę, wyglądam ogólnie lepiej i poprzez dyscypline w
nie zamierzam ewentualnie brać laski, która nie jest ambitna, nie ma celu w życiu i nic nie robi
@AnonimoweMirkoWyznania: Normalne. Jak pisze przedmówca, za młodu to wystarczy, żeby była ładna. Potem zaczynasz zauważać, że jak masz spędzić z jakąś trochę życia, to fajnie by było, gdyby jeszcze coś ze sobą reprezentowała ( ͡°͜ʖ͡°)
Od ponad pół roku chodzę do terapeuty i wcale nie czuję się lepiej. Nie wiem czy to wina moja czy terapeuty. Myślałem że po terapii coś się we mnie zmieni a terapeuta pogłębił przekonanie że moje problemy są poza moją kontrolą. Za kilka tygodni mam wizytę u psychiatry. Jak wygląda diagnostyka? Czego się spodziewać? #depresja #samotnosc #psychiatria
@ltJohnny: Ja chodziłem dwa miesiace i stwierdziłem, ze mój psychoterapeuta to zjeb, a jak go pozniej przeswietlilem na FB, co dodaje, to miałem wrazenie, ze to on do mnie powienien się zglosic po poradę wyjścia z raka internetu.
Nie bój się psychiatry, ja chciałem isc przez kilka lat i się obawawialem, dopiero jak dostałem zaburzenia osobowości, lęków, depersonalizacji, to się złamałem i poszedłem i nie żałuje.
@UberSoldat: Udało się dostać, ale pewnie też za to polecę. Fobia społeczna zbyt silna, by się odezwać. Żeby założyć konto na wykopie też długo się zbierałem. Przegrywać w grupie przegrywów to jest wyższy stopień przegrywania.
#feels #nostalgia #samotnosc