Mam wrażenie, że zawsze pod koniec zmiany w kołchozie janusz ma u siebie guziczek który naciska "boost production" i linia zaczyna przyśpieszać. Dzisiaj z kołchozu przyszedłem wymęczony jak szmata.
W ogóle nie wiem, czy w innych kołchozach kołchoźnicy to 90% ludzie z norwoodem co najmniej od poziomu trzeciego do siódmego z vertexem. Ja w wieku 20 lat też już mam 3 level.
Tak samo na 10-minutowych przerwach na palarni jedynie co usłyszysz
DamianeX1X - Mam wrażenie, że zawsze pod koniec zmiany w kołchozie janusz ma u siebie...

źródło: comment_1650045879sT8hlYiQUzSyhNA6mZUaJu.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X to przyśpieszanie linii to tylko przymiarka. Niedługo będzie stałe zwiększenie prędkości co by starczyło na bombelki i dopłaty dla kredyciarzy, przyzwyczajaj się
  • Odpowiedz
@DamianeX1X: "lepiej to już było", "był czas przywyknąć", dorzucanie obowiązków pod natchnioną ideą autonomiczności pracownika, "ale się n-----e", "zimny Lech już czeka" (w ogóle jak to można pić). Rozumiem cię Mirku, też robię w kołchozie, pięć lat cztery brygady, dwa lata trzy zmiany, jedynie co, to udało mi się dorwać funkcyjne stanowisko i mam dzięki temu lżej i lepszy hajs. A co do odczuć samych ludzi, to właśnie mam podobnie,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam 32 lata. Szczerze powiedziawszy - możecie mi wierzyć albo nie, ale piszę tego posta jako kawaler który nigdy nie miał dziewczyny.
Powiedzmy sobie szczerze - kobieta może KAŻDEGO pokochać. Może ale NIE MUSI. Skoro potrafi kochać swoje małe dziecko, potrafi kochać brzydkich znajomych, kochać znajomych którzy mają 150cm wzrostu, kochać znajomych z piegami i krostami oraz zakolami. Sprawdzone w praktyce.
A co jeśli facet ma mieszkania pod wynajem, nowe auto, pracę zdalną z pięciocyfrowymi zarobkami oraz ktoś kto jest wykształcony, przystojny, wzrost powyżej 180cm? Na kobiecie nie zrobi to absolutnie żadnego wrażenia. Kobieta może takiego faceta pokochać ale NIE MUSI. Tak to działa. Nie myślcie sobie, że kobieta będzie się martwiła czy też starała o JAKIEGOKOLWIEK faceta. Jak nie jesteś związany z nią dzieckiem - dla niej jesteś dodatkiem. Jesteś dla niej żadnym facetem. Takim samym jak zwykły Kowalski którego nie zna. Tyle znaczysz dla kobiety jeżeli nie masz z nią dziecka. Ona w tym momencie czeka na innego faceta. A Ty w międzyczasie jesteś dodatkiem który toksycznie jest wykorzystywany. Taka prawda którą różowe paski mi przyświadczą. Albo i nie, bo to ich tajemnica.
Czas kiedy kobieta kochała wszystkich facetów minął bezpowrotnie w szkole średniej. Potem już następuje co innego.

#
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X: ile to się takich spierdotripów zaliczyło to nawet nie zliczę, z jednej strony zatęskniłem a z drugiej aż mnie dreszcz przeszedł, że to mogłoby wrócić. Trzymaj się tam!
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Brak prawdziwych przyjaciół, kumpli to coś czego nie życzę najgorszemu wrogowi. Owszem, mam znajomych, owszem, wychodzę na miasto raz na dwa tygodnie z kimś ale czuję że to nie jest to. Wyjść z kimś kogo myślisz że kiedyś znałeś bardzo dobrze a tak naprawdę nie znałeś, rozmowa z "przyjacielem" na te same tematy co jeszcze kilka lat temu, powtarzające się nikomu nie potrzebne interakcje które na chwilę odrywają Cię
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Rak XXI wieku. Ludzie mają za dobrze i nie chce im się budować prawdziwych, trwałych relacji. Te wyjazdy w góry też g---o znaczą bo liczy się to co pokażesz na insta/tinderze czy innym gównie. Życie na pokaz, a nie dla samego życia. W rozmowie z tzw. przyjaciółmi musisz uważać, żeby zbytnio się nie uzewnętrzniać. Pozostaje gadka o głupotach. To już lepiej zostać w domu. Człowiek nie jest stworzony do
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nigdy nie mialem prawdziwych przyjaciół
Kiedys mialem grono znajomych, jedno czy drugie
Z czasem zdalem sobie sprawe ze ani nie mam o czym z nimi gadac, a koledzy do piwa mi niepotrzebni, na dodatek tak na prawde mieli mnie w dupie. Odcialem sie, gdy przestalem pierwszy pisac to sie okazalo ze szybko o mnie zapomnieli.
Duzo wtedy pracowalem, poznawalem ludzi w pracy, zakochalem sie w dziewczynie ktora tam poznalem.
Kobieta zapchala ta luke. Tak minelo duzo czasu, kontakty prawie calkiem sie pourywaly, ktos tam emigracja, ktos tam przeprowadzka, wiecie jak jest. Kazdy ma swoje zycie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Tooca_rev To znajdź coś co sprawia Ci przyjemność. Wiemy że brzmi to banalnie i coacingowo ale to prawda. Nie musisz od razu mieć jakiegoś wyszukanego hobby czy wydawać na niego kupę kasy. Ważne żeby zajęcie przywracało Ci równowagę psychiczną
  • Odpowiedz
Instynkt przetrwania - jak ja tego gówna nienawidzę. To jedyne co mnie tutaj trzyma. Najbardziej się boję tego, że nigdy nie zdobędę się na odwagę, żeby ten instynkt przełamać i będę musiał tkwić przez dekady w tym chorym więzieniu jakim jest ten p------y świat. Ostatnio czytałem, że samotność zabija więcej ludzi niż otyłość i jest tak samo szkodliwa jak paczka papierosów dziennie. Tyle dobrze, że przynajmniej szybciej zdechnę.

#przegryw #
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MatthewV3: A i tak gada się tylko o otyłości i uzależnieniach xd. Ehhh, można gadać i gadać, ale dla ludzi i tak depresja jest tylko na zdalnych, jak nie masz Iphona albo jak byłeś jako drugi wybrany na wfie.
  • Odpowiedz
Postanowiłem założyć swój własny tag, na którym będę zamieszczał swoje przemyślenia. Już od dłuższego czasu się do tego przymierzałem. Nie wiem, czy kogokolwiek to interesuje ale ja po prostu czuję taką potrzebę wyrzucenia tego z siebie. Będą to raczej dosyć długie wpisy. Jeśli ktoś ma ochotę czytać, to zapraszam do obserwowania #dzienniczekmatthewv3

Wpis nr 1, 13.04.2022 r.

Mam 22 lata i praktycznie nic już nie sprawia mi w życiu przyjemności.
Ten stan utrzymuje się od roku. Nie wiem, co się ze mną stało. Chyba po prostu na pewnym etapie zacząłem sobie uświadamiać, że przegrywam to życie po całości. Siedzę w swoich czterech ścianach, marnuję swoje życie, podczas kiedy inni moi rówieśnicy korzystają ze swojej młodości, a mi życie przelatuje przez palce.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od dwóch dni mam jakieś załamanie i mi magik chodzi po głowie, echh, po prostu ta wiosna uderzyła mnie prosto w twarz, praca mnie psychicznie i fizycznie niszczy, a poza tym też biednie i smutno. Chciałbym już iść na emeryturę...

#depresja #samotnosc #przegryw
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jprdl po co ja się próbuję oszukiwać nigdy nie będzie dobrze jestem zbyt s---------y z-----y niedosrany upośledzony na prawie każdej możliwej płaszczyźnie kompletnie niedopasowany niedostosowany po prostu skazany na s----------e

#ehhhhhhhhhhhhh #ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh #depresja #autyzm #s----------e #samotnosc #fobiaspoleczna #gownowpis #oswiadczeniezdupy #takaprawda #zalesie
Chodtok - Jprdl po co ja się próbuję oszukiwać nigdy nie będzie dobrze jestem zbyt s-...

źródło: comment_1649842786Rtge8iNE1vFg56nwz5BkMT.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach