@MatthewV3: Dramat w tej Polsce, nie masz pieniędzy na leczenie prywatne, to jesteś traktowany gorzej jak pies. Jako facet masz tylko narobić 3-4 dzieciory żeby ratować demografię a potem tyrać na 2 etaty w fabryce smrodu i azbestu. DRAMAT.
  • Odpowiedz
@depresyjnydziad: całą zimę spędziłem na podobnych myślach i dlatego trzeba chwytać byka za rogi, teraz na przykład zacząłem szukać sobie roboty za granicą i jak widzę jak szeroki jest odzew (szukam w mojej branży, a nie na jakichś magazynach czy taśmach) to podbudowało mi to samoocenę x100, no i wygląda na to, że wyjadę:D
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Zdecydowanie lepiej sie czulem nie znając smaku kobiety, ani bliskosci ani szczerej milosci i pożądania.
Jeśli nie znasz smaku cukru to go nie pożądasz.
S--s jeszcze mozna kupic niczym ten cukier, bliskosci i milosci już nie, jest to dla tych szczęśliwców którzy trafią na kobiete z odpowiedniej gliny. Jakże to trudne w dzisiejszych czasach, jakże żmudne.
Było to jedynym zabarwiaczem mego szarego i smutnego jak p---a życia i wlasnie dlatego to stracilem - to niesamowicie istotne zdanie.
I przyzedł nużący bezsens, samotne spacery z papierosem w ustach. Jako ten "rozmyslający" typ osoby mam p--------e.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

AluminiowyMichał: O losie, ale zlot misiów podłączonych do Matrixa. Chyba zabłądziłem na dział z pluszakami w Smyku.
A najlepszy jest Frajerzyciowy - wypisz wymaluj kliniczny przykład choroby zwanej "ta jedyna".
W jego przypadku, możemy obserwować jak z normalnego mężczyzny, stał się niewolnikiem własnej projekcji i percepcji tej osoby. Tylko on sam sprawił, że tamta kobieta urosła w jego postrzeganiu do miana niemal boskiego, istoty bez skazy. Po prawdzie byłoby mi go żal, gdyby mi go nie było żal, bo jest cymbałem.
Nie ma tej jedynej, jest tylko Twoje urojenie. To kula u nogi, która będzie trzymać Cię w miejscu; to dobrowolne wpakowanie się nogami w świeżo wylany cement, by chodzić w betonowych bucikach. To ograniczenie, które będzie stopować Cię przed normalnym życiem i poznawaniem innych ludzi, w tym kobiet.
Nie ma drugiej połówki, idealnego dopasowania. Kultura wmówiła nam ten bullshit, którym żyje ogrom ludzi, a mężczyźni szczególnie.
W życiu stworzysz lepsze lub gorsze relacje z ludźmi. Nigdy nie będzie to ideał czy owo duchowe dopasowanie. Z jedną osobą kontakt zaskoczy od pierwszej sekundy, a z drugą choćby skały srały, nie polubicie
  • Odpowiedz
Dwa dni wolnego chłop ma, ale zrobić ze sobą nie ma co. Ta samotność tak w-----a, smuci, zero osoby do wyjścia czy porozmawiania twarzą w twarz. Do domu rodzinnego wrócić nie mogę też, bo mieszkam na takim zadupiu, że nie ma jak dojechać, a nikt też po mnie przyjechać nie może. Jakie to wszystko jest s---------e, już zaczynam sobie wgrywać stare, negatywne myśli i emocje. Neet wykańczał, a tak zwane życie wcale
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Cześć, jestem w rozsypce. Moja terapeutka chce skończyć terapię. Uważa, że potrzebna mi pomóc, której ona nie jest wstanie mi zaoferować. Poszukuję dobrego terapeuty najlepiej w dbt (online). Muszę się jakoś ogarnąć i podtrzymywać przy życiu. Nie mam zamiaru iść do szpitala. Zaniedlugo mam egzaminy i nie chce ich zawalić. Staram się jak mogę, a terapeutka się dziwi, że jestem w huśtawce silnej, skoro dokopała mi się do traum wczesnodzieciecych. Ja już nie wiem czy terapeutka nie potrafi sobie poradzić, czy ja się za mało staram....
Zostawiła mnie w kryzysie...
Możecie mi coś poradzić?

#anonimowemirkowyznania #psychologia #terapia #depresja #zalesie #samotnosc
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: jestem pewny, że jeśli poprosisz swoją terapeutkę o innego specjalistę, na pewno ci kogoś poleci. jeśli uważa, że nie jest w stanie dalej prowadzić twojej terapii, to znak, że jest świadoma swoich ograniczeń i dalej już nic nie zdziała.
  • Odpowiedz
@PawelW124: I Tak pozostaniemy sami, pozostanie pojechać daleko. Nic się nie zmieni, nic się nie stanie, jedynie zakręty życia można biernie obserwować i starać się żeby nie wypaść z życiowego toru, albo się nie wykoleić.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak przyzwyczaić się do samotnego życia i ogarnąć związane z nim trudności logistyczne?

Mam 30 lat i jestem 5/10 z wyglądu, zdaję sobie sprawę z załamania na rynku randkowym (#przegryw) i rosnących ryzyk/krzywd związanych ze #zwiazki #slub #dziecko, więc pozostaje mi życie w pojedynkę. Obawiam się, że nie będę miał w pobliżu siebie nikogo, kto mi pomoże w przypadku niespodziewanego pogorszenia stanu zdrowia, wypadku, złego dnia czy (tymczasowej) niesamodzielności, co napawa mnie dużym niepokojem.

Jak zapewnić sobie bezpieczeństwo i minimalny komfort w takiej sytuacji? Być może są jakieś #aplikacje alarmowe albo urządzenia stale monitorujące
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jak przyzwyczaić się do samotnego ż...

źródło: comment_1649187842kyQayZd21ReDcBBT4RTfcW.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Obawiam się, że nie będę miał w pobliżu siebie nikogo, kto mi pomoże w przypadku niespodziewanego pogorszenia stanu zdrowia, wypadku, złego dnia czy (tymczasowej) niesamodzielności, co napawa mnie dużym niepokojem.


@AnonimoweMirkoWyznania: Ubezpieczenie + znajomi.

Być może są jakieś #aplikacje alarmowe albo urządzenia stale monitorujące akcję serca?

Zamiast leczyć - zapobiegaj. Uprawiaj sport, zdrowo się odżywiaj i kontroluj regularnie to będzie dobrze
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Przede wszystkim ciesz się z tego co jest tu i teraz. Nie rozmyślaj "co by było gdybym był z kimś". Graj kartami, które dostałeś od losu. Nie miej w głowie ograniczeń typu "nie pójdę tam i tam, bo zazwyczaj ludzie chodzą w takie miejsca w parach".

I dbaj o siebie. Miej zawsze dopasowane, czyste, niesprane, wyprasowane ubrania, zadbane buty, przycięte włosy, ogarnięty zarost, obcięte paznokcie. Często ludzie żyjący w
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
K---a chyba zacząłem bać się wychodzić z domu. Tak bardzo nie chce się z nikim widywać, że aż tysiąc osiemset wymówek na wszystko znajduję. Przede wszystkim nie chce mi się golić mordy, ubierać, cxesac a potem tracić godziny na rozmowy o pogodzie.
To normalne? Praca z domu od półtora roku, znajomych żadnych nie ma, tylko z różową mieszkam
#psychika #samotnosc #depresja (?) #psychiatria #psychologia #pytanie #pytaniedoeksperta #introwertyzm

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
K---a chyba zacząłem bać się wychod...

źródło: comment_1649173381Zc97hDWa3eJC67YhKXzZjg.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oo: @vrraaaz: czy to depresja? Kurcze no nie wiem. To nie tak, że mi się nie chce golić, bo nie widzę w tym sensu. Nie chce mi się poświęcać na to czasu. Do fryzjera już 3 tygodnie temu powinienem iść, ale też nie chce mi się szukać nowego itd. układanie włosów jest czasochłonne więc też mi się nie chce. W domu wiadomo siedzę brzydziej ubrany niż do wyjścia -
  • Odpowiedz