@MrSknerus: w filmie/książce chodziło też o to, że tak bardzo skupił się na żalu i smutku po utracie żony, że nie zauważył, co dawały mu relacje dookoła. Tak bardzo brakowało mu zmarłej żony, że przestał żyć za życia. Myślę, że o tym też warto pomyśleć.
Żyjemy w bardzo samotnych czasach i bardzo ciężko z tego wyjść. Dorosłe życie i przekonania na własny temat tego nie ułatwiają. Jestem na grupie, gdzie dziewczyny w wieku 20-30+ szukają koleżanek do różnych aktywności. W wykopowej teorii powinny być otoczone wianuszkiem mężczyzn i znajomych, a z postów często bije taka samotność, ze aż smutno. Trzeba się zmusić do wychodzenia do świata, bo naprawdę są tam ludzie, którzy też potrzebują drugiego człowieka.
@kamil-tika: z doświadczenia już wiem, że można mieć jedynie założenia na swój temat. Nigdy nie pomyślałabym, że mogłabym być tą drugą. Ani to moralne względem tej pierwszej kobiety, ani dobre dla mnie. Niestety wspólna pasja, przyciąganie, gadki ile to on ma wątpliwości w związku ze swoją jeszcze w sumie świeżą relacją i w to poszłam. Odpowiedział na moje potrzeby i ciężko to było zatrzymać. Czułam się źle, ze w tym
@PEKLONIKON: Czy zdrada może być w ogóle moralna? I co do tego mają dzieci? Szczęśliwy związek, to szczęśliwa rodzina. Tam gdzie czegoś brakuje, tam tego nie ma. Czy zaspokajanie się na boku i wmawianie sobie, ze to dla dobra rodziny może być moralne?
Wszystkie (dosłownie wszystkie, nie ma tu grama przesady) dziewczyny, z którymi się do tej pory spotykałem i z którymi dobrze się do pewnego momentu dogadywałem miały jakieś problemy psychiczne - borderline, depresja, uzależnienie od używek, daddy issues. Sam już nie wiem czy to przypadek czy po prostu działa to na zasadzie, że "jestem chory, więc przyciągam chorobę". A może podświadomie czuję potrzebę opieki nad kimś z problemami i przez to jakoś nawiązuję
@zymotic: związek z osobą zaburzoną nie ma szans na przetrwanie, chyba że ta zacznie się leczyć. Tylko czy wtedy nie straciłbyś nią zainteresowania? Jesteś może w terapii? Przerabiacie schematy, w które wchodzisz?
@zymotic: zdaje się, że ma Cię to zmotywować do wrócenia do normalności, co niestety jest bzdurą. Stety albo niestety każdą emocję trzeba przyjąć i przeżyć dla zdrowia psychicznego. Często te rozstania po przelotnych znajomościach bolą zaskakująco dużo bardziej, bo uruchamiają się nieprzepracowane sprawy po poprzednich relacjach. Boli też nie utrata nie samej osoby, a wizja tego, co mogło się z nią stworzyć.
@zymotic: więc bądź dla siebie dobry i nie wyrzucaj sobie, że za bardzo to przeżywasz. Może to zająć trochę czasu, ale na pewno się z tego wygrzebiesz :)
#anonimowemirkowyznania Jak sobie poradzic z takim marazmem w życiu? Od roku pracuję, zarabiam w zawodzie lekko ponad 5k na rękę, z racji że mieszkam w malym miasteczku, to jest to kwota spokojnie wystarczajaca na godne życie, a jak dodam do tego, że mam wlasne mieszkanie, to w ogóle bajka. Jestem z aspektu finansowego bardzo zadowolony, chociaż wiem, że dla wielu "programistów 15k" to są drobne, ale co ja na to poradzę.
@AnonimoweMirkoWyznania: zdaje się, że lubisz podróżowac. Jest sporo grup na FB, gdzie ludzie szukają kogoś na wyjścia w gory. Są też biura turystyczne dedykowane dla osób niechcących podróżować samotnie (często są to właśnie kobiety), jak np. Soliści. Może to będzie dla Ciebie dobra opcja na poznanie kogoś:)
Napisalem takiej jednej z #tinder że powinniśmy pójść na randke, odpisała, "a jak ją sobie wyobrażasz?". I teraz sie zastanawiam, czy odpowiedzieć naprowadzająco na "fiku miku" (tylko jak to zrobić), czy zwyczajnie powiedzieć, że kawa lub coś w tym stylu
@essos: jeżeli zakładasz, że to jednorazowe spotkanie, możesz spróbować naprowadzić na "fiku Miku" :P ona na pewno nie oczekuje, że wymyślisz niewiadomo co, spacer czy kawa w miłym miejscu powinny być w porządku.
@essos: może ma, może nie ma, ciężko powiedzieć. Myślę, że jakby była otwarta na spotkanie, to niezależnie co byś napisał, umówilibyście się. Również proponuję więcej luzu. Natomiast duże litery przy zaimkach zawsze są wskazane, świadczą o szacunku ;)
Kilka miesięcy temu, kiedy nasza rozjuszona @AlienFromWenus była jeszcze zielonką, powiedziałem, że rozwiedzie się ze swoim aktualnym chopem, że to tylko kwestia czasu....i patrząc na rozwój sytuacji, ten czas się zbliża co raz bardziej ( ͡°͜ʖ͡°) Ot refleksje na temat tego i tamtego, nowe fakty wychodzące na jaw etc. (⌐͡■͜ʖ͡■) Co raz więcej frustracji wychodzi z niej.
@AnonimoweMirkoWyznania: nie jest to informacja, którą trzeba się dzielić na pierwszych spotkaniach. Jednak warto o tym powiedzieć, kiedy relacja będzie zmierzać do czegoś poważniejszego. Dobre związki są oparte na szczerości i rozmowach.
@Monke: początki zazwyczaj są trudne i pełne wątpliwości, w końcu dopiero poznajesz tę osobę. Jak napisałam wcześniej, uważam, że nie trzeba mówić o tym na samym początku, ale jak relacja wchodzi na wyższy lvl już tak. Sama reakcja byłaby dla mnie ważną informacją czy chciałabym z kimś takim budować związek.