#anonimowemirkowyznania
Ciekawy przypadek starego przegrywa. Dlaczego starego? Bo mam już 27 lvl i dopiero teraz zaczynam odkrywać co chce robić w życiu i swoje zainteresowania xD Nie wiem czy to bycie przegrywem+pandemia+jakieś opóźnione dojrzewanie sprawiły, że od pewnego czasu interesuję się czymś co wcześniej olewałem. Przykładowo zacząłem wracać do przedmiotów szkolnych typu fizyka, historia, biologia po prostu z czystej ciekawości i chęci wiedzy na ten temat, gdzie jak chodziłem do szkoły to totalnie olewałem. Podobnie z językiem angielskim i myślę nad drugim w międzyczasie. Zacząłem nagle interesować się sportem i poprawianiem swojej sylwetki. W kwestiach relacji zawsze miałem słabo ale odczuwam potrzebę pogadania do kogoś w sklepie czy na ulicy bez żadnego celu. Mam ochotę gdzieś wyjechać więc planuje sobie #spierdotrip i czytam dogłębnie o danym miejscu i planuje podróż. Jak kupię sobię jakiś sprzęt w sklepie elektronicznym to nachodzą mnie myśli jak to działa, co trzeba zrobić żeby samemu takie coś skonstruować, zaprogramować. Brakuje tylko żebym napisał wam, że chce się wziąć teraz za programowanie XD Jakaś nowa siła powstała w mojej głowie w tym wieku i mam ochotę próbować nowych rzeczy albo przynajmniej skupić się na takich, które mnie zawsze otaczały (szkoła, studia) ale olewałem to. Jakaś paranoja bo ludzie zwykle odkrywają co chcą robić np będąc nastolatkiem i w moim wieku to już są specami w tej dziedzinie a stary chłop dopiero teraz się budzi do życia xD

#s----------e #przegryw #samotnosc #tfwnogf #rozwojosobisty #samorozwoj #selfdevelopment #motywacja #dzialanie #produktywnosc #zainteresowania #hobby

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Ciekawy przypadek starego przegrywa...

źródło: comment_1634717532wij7zlpJsAWeI1A3rCX0lG.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#pracbaza #korpo #samorozwoj

Skąd się wzięło to podejście że każda praca i wysiłek włożony ponad swoje wypierdziane 8h (z czego i tak ze 4h marnujecie) i b--ń boże żadnej własnej inicjatywy to "kult z--------u"? Czy wy naprawdę myślicie, ze odbijając się raz dziennie cokolwiek w życiu osiągniecie? Naprawdę myślicie, ze ktokolwiek wam da lepsze warunki jak ani się nie rozwijacie, ani nie ulepszacie produktu/procesu o wkład własny? Bo kto i z jakiej paki ma wam więcej zapłacić i poprawić byt jak sami tylko umiecie przeczekać w bezpiecznym ciepłym kącie karierę (i jak tag #przegryw całe życie)? Też bym nie miał klientów jakbym był robił wyłącznie minimum i stał cały czas z produktem w miejscu. Bo co - bo pracujecie dla "janusza" i nie warto się starać? A nie wpadło wam do głowy, że do nikogo więcej po prostu nie traficie z takim nastawieniem?

Afera z Matczakiem to dobry przykład - banda sojowych dzieciaków do spółki z przegrywami zaczęły na typie wieszać psy, ze nie płaci kilkukrotności średniej krajowej za odbębnienie swojego i wyjebkę poza tym. WTF?
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Często padają pytania jak się przebranżowić na IT więc chciałbym zadać podobne pytanie - jaką ścieżkę mogę obrać pracując do tej pory w finansach w BPO/SSC? Jest jakiś dział/stanowisko/ścieżka, które łączą finanse i IT? Chciałbym spróbować coś nowego. Ewentualnie jakie wy macie doświadczenia w pracy w finansach - czy dalej to robicie czy obraliście jakąś nową ścieżkę? Oczywiście biorąc pod uwagę aspekt finansowy i warunki (#big4 odpada).

#kariera #korpo #it #programowanie #programista15k #finanse #fir #fintech #rozwoj #rozwojosobisty #samorozwoj #outsourcing #korposwiat #pracbaza

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: a co robisz obecnie? w jakim dziale pracujesz w finansach? Jakiś czas temu sam zastanawiałem się co mogę zrobić, żeby wskoczyć w jakieś IT przez finanse i ciężko było mi cokolwiek znaleźć oprócz jakiegoś analityka biznesowego gdzie zacznie się coś z VBA itd. I ostatecznie doszedłem do wniosku, że chyba prościej brnąć dalej w drabince finansów (controlling - kontroler/dyrektor finansowy) niż próbować szczęścia w IT. Ale może się mylę
  • Odpowiedz
najlepiej jeszcze znajomość kont księgowych 5'tek i bodajże 7.


@obieq: Jeszcze jak :D integracje z SAPem to była katorga, schemat bazy danych po niemiecku, i wiesz że jedno to jest konto księgowe, różnicy jako programista nie zainteresowany tematem nie znasz więc więcej się uczysz niemieckiego i logiki domenowej niż samego aspektu technicznego
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Rok temu skończyłem szkołę, zdałem maturę ale nie wybieram się na studia. Z racji młodego wieku nie mam żadnych twardych umiejętności, prawa jazdy ani nic innego żeby się pokazać na rynku pracy, więc muszę się łapać pierwszej lepszej roboty. Problem w tym, że w takiej prostej pracy to dostanę ledwo 3000PLN, no chyba że pójdę w budowlankę to wtedy trochę więcej, a jednak wynająć samemu mieszkanie trochę kosztuje, może zostawałoby mi z 300zł na koniec miesiąca, przy dzisiejszej inflacji to tyle co nic.
Myślałem, żeby zrobić jakieś dodatkowe kursy, budżet na to mam. Niedawno zapisałem się na kurs kat. B. Myślałem o kursach na spawacza, CNC, elektryka lub po zdanym kursie na B zrobić C+E.
Drugą opcją jest poczekać aż skończę ten kurs na B i spakować się na zachód, i podjąć pracę przez jakąś agencję pracy na start, popracować tam z pół roku może dłużej, i zdziałać już coś na własną rękę, no ale też bez żadnych umiejętności jedyne co mi zostanie to magazyn.

Jakie waszym zdaniem są przyszłościowe zawody?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Zastanów się co chcesz w życiu robić i zacznij to robić ;) i to wcale nie jest żart. Każdy ma predyspozycje do czego innego. Jeden woli cicho siedzieć w korpo przy kompie a inny musi działać na własną rękę bo nie akceptuje przełożonych. Tylko Ty wiesz co jest dla Ciebie dobre i Ty musisz na to wpaść. Jeśli nie wiesz co robić to rób cokolwiek i sprawdź co jest
  • Odpowiedz
Tylko znów taki pracownik fizyczny nie ma łatwej pracy, ....a w korpo stres, deadline czyli najczęściej jakieś prochy, wizyty u psychiatrów.

@AnonimoweMirkoWyznania: walisz tu jakieśmentalne kalki z wypokow. Weź zacznij cokolwiek , rozejrzyj sie zamiast
sobie karierę do emerytury układać z pomocą kołczów z wypoka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
"Dar. 12 lekcji, dzięki którym odmienisz swoje życie" zna ktoś albo poleca coś w tym stylu? Ewentualnie czy takie książki to syf i po prostu pójść do psychologa? Bylem u dwóch lekarzy psychiatrii i w sumie nic mi nie zdiagnozowali i właśnie bardziej zalecali jakieś terapie u psychologa (raz byłem, ale nie mogłem słuchać tej typowej gadki typu: możesz sobie odpuścić, nie każdy jest idealny i każdy odnosi porażki i tego typu).
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PakujWalizki: ostatnio jak widziałem to próbował bajerować po angielsku ale sądząc po ilości polubień słabo coś idzie. Ten cały kołczing miał wzięcie jak gospodarka miała się trochę lepiej :)
  • Odpowiedz
@Nie_bo_ty: sprzedawca marzeń. Trochę to było jednak śmieszne jak katolicki naród papieża dawał się nabierać na fałszywych proroków znanych z biblii, tyle były warte nauki kościoła co nic ((oo))
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jako że mam dość bycia zombie i człowiekiem który po pracy w wolnym czasie ogląda tylko seriale i wchodzi na wykop aby czytać gównowpisy, to postanowiłem zrobić w ten wpis.

Niedawno był wpis w gorących na kilkaset komentarzy na temat najbardziej przydatnych rzeczy które odmieniły nasze życie. Ja mam propozycję na inny wpis.

WPISUJCIE TUTAJ METODY KTÓRE STOSUJECIE W SZEROKO POJĘTYM SAMOROZWOJU, CO ROBICIE W WOLNYM CZASIE, JAKIE METODY NAJBARDZIEJ ODMIENILY WASZE ŻYCIE, JAKIE MACIE TIPY
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jako że mam dość bycia zombie i czł...

źródło: comment_1634456089wjfLRJFMQKeDc7WV1x99Id.jpg

Pobierz
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Wal konia, pij w-----y i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i p----------j im p-------y, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.
  • Odpowiedz
@ph0212:
Zależy co chcesz rozwijać :-p
Wyjadacze: Brian Tracy, Jack Canfield.
Współcześni: Daniel Pink, Simon Sinek (książki i podcast)
Polska: Mariusz Chrapko (podcast Menedżer Plus), Piotr Nabielec (produktywni - polecam mailing oraz kurs) , Wojciech Strózik (podcast "Rozwój osobisty dla każdego" groch z kapustą, ale trafiają się ciekawe odcinki), Dominik Juszczyk (z pasją o mocnych stronach - rozwijanie umiejętności miekkich lub samoświadomość). Maciej Filipowski (podcast "zaprojektuj swoje życie" )
Jeśli potrzebujesz wsparcia grupy i insipracji warto dołączyć do np:
  • Odpowiedz
Siemka, czy ktoś z tu obecnych kojarzy sensowną literaturę związaną z:
- odcinaniem się od przeszłości (kompleksy, fobie itd.) - zawsze czułem się gorszy od innych bo byłem nic nie robiącą kluchą, aktualnie studiuję jeden z lepszych kierunków + siłka kilka razy w tygodniu i jakieś 1 wyjście z ziomeczkami
- nauką zaufania drugiej osobie (aktualna partnerka w pełni mi ufa, ja jej niestety wręcz przeciwnie) - mam aktualnie super dziewczynę, ale
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio, dzięki medytacji (która zaczęła się robić co rsz bardziej intensywna z czasem) zauważyłam, że mam dużo barsziej odjechane sny, tj. dluższe, bardziej spójne i wyraźne () Czy ktoś miał podobnie? Możecie dzielić się jak wyglądała wasza najlepsza medytacja i jamie korzyści wyciągaxie z regularnego medytowania
#medytacja #samorozwoj #psychika
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mialamalowacobraz: TAK, sny po medytacji, szczególnie na początku bywają tak realistyczne jak nigdy wcześniej. Sam to przechodziłem i niektóre z nich pamiętam ze szczegółami do dziś; całe filmy, całe masy ludzi, gdzie przed wstapieniem na ścieżkę śniłem rzadko, a jeśli już to prawie zawsze bywałem sam.
Nawet teraz jak mam dobrą, godzinną lub dłuższą sesje, to potrafię śnić całą noc i co najciekawsze niemal wszystko rano pamiętać.
Mózg się przebudowuje.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Planuje zabrać się za siebie, zaczac rozwijać sie w obszarze społecznym, głównie z kobietami. Możecie polecić jakieś pozycje książkowe które pomogą mi poprawić umiejętność small talku, najlepiej flirtu oraz rozwijania znajomości? Nie muszą być to jakieś poradniki (chociaż tak by bylo najlepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)) ale mogą być książki które wam pomogły wyjść z #przegryw
#podrywanie #podrywajzwykopem #randka #tinder #psychologia #samorozwoj #kiciochpyta #ksiazki #pomocy

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mietek123456: Niestety tak. Do tego dorzuć fakt że kobieta oczekuje że będziesz miał ją przed swoją mamą. Co jest głupotą. Kobieta ma o wiele więcej do wygrania na kopnięciu cię w dupę i olaniu, co pokazuje historia wielu osób, z polski czy ogólnie z krajów socjalistycznych, niż mama. Także na sam start, by byle wieśniaczka ze wsi chciała z tobą pogadać, musisz mieć majatek arystokraty. Obecnie niema jeszcze pokolenia 30stek,
  • Odpowiedz
@Czaczkes Ja piszę. Wszystko, co mi do głowy przychodzi. Nawet rzeczy, których się wstydzę. Pisałam o róźnych porach, w różnych stanach. O całym gównie, które leżało mi gdzieś w duszy już za dzieciaka. Bez najmniejszej cenzury. W rezultanie, w trakcie niecałych siedmiu miesięcy byłam w stanie zerwać z zalążkiem alkoholizmu, ogarnełam w miarę problemy zdrowotne i radykalnie zmieniłam sposób myślenia, wychodząc z fobii społecznej oraz autoagresji. Ah. Polecam, pamiętniki są najwyższą
  • Odpowiedz
Szybka refleksja od starszego Mirka na temat nauki różnych umiejętności

Kiedy masz już za sobą etap studiów, etap rzucenia studiów, etap powrotu na studia, etap pierwszej pracy, etap pierwszego odejścia z pracy, etap pierwszego wyrzucenia z pracy, i tak dalej i tym podobne, zauważasz pewną prawidłowość. (nie jest ona w jakiś sposób bardzo odkrywcza, ale wiedzieć to co innego niż zrozumieć)

Naturalne predyspozycje, uzdolnienia do np nauki języków obcych nie dają ci prawie nic, jeśli się świadomie i celowo nie wysilisz, jeśli całkowicie wbrew sobie nie zaczniesz robić czegoś, na co nie masz w tym momencie ochoty z myślą o przyszłych korzyściach. Jakiekolwiek talenty jakie sprawiały by, że łatwiej było by ci się nauczyć programowania, gry na instrumencie, malowania, rozśmieszania kobiet, gotowania, śpiewu nie mają praktycznie znaczenia bez zmuszenia się do pracy. (w przypadku prób budowy sylwetki albo wyrabiania kondycji sprawa jest bardzo podobna)

Często
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nostrian: Nie zgadzam się. Angielskiego nauczyłem się pisząc z randomami w Tibii i siedząc przed słownikiem tłumacząc sobie tekst z visual novelek. Programowania nauczyłem się edytując skrypty spelli, itemasków, potworków, a później eventów, questów do OTSa ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
Od takich ludzi trzymaj się z daleka. Jak chronić siebie przed niestabilnymi ludźmi

To zbiór konkretnych, praktycznych technik psychologicznych, które można wykorzystać w każdej życiowej sytuacji, żeby dowiedzieć się, co ktoś naprawdę myśli

https://bonito.pl/k-190978555-od-takich-ludzi-trzymaj-sie-z-daleka-jak-chronic-siebie-przed-niestabilnymi-ludzmi?

#bonito #ksiazki #samorozwoj #psychologia #biznes
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#plebiscytnienawisci 1/32 Finału
Pojedynek 17 z 24

Gdyby zapytać ludzi, czy bardziej nienawidzą zbrodniarzy wojennych, czy starych bab macających bułki w sklepie, większość wybrałaby stare baby. Dlaczego? Jak w ogóle okropieństwa wyrządzone przez Hitlera, Mao czy Stalina mogą konkurować z tak błahą rzeczą jak głupie bułki i jeszcze z nimi przegrywać? Wniosek jest prosty, nazistowskie zbrodnie są straszne, ale mają zerowy wpływ na nasze codzienne życie, a ludzie nienawidzą głównie tych, którzy nawet w delikatny sposób wpływają negatywnie na jakiś, nawet najdrobniejszy, aspekt naszej codzienności. Skoro aby zyskać naszą nienawiść, wystarczy taka drobnostka, to co dopiero powinniśmy odczuwać do kogoś, kto s--------ł nam całe życie? Do kogoś, przez kogo jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, nie potrafiąc czerpać radości z życia, po prostu mając nadzieję, że szybko zdechniemy i będziemy mieli spokój? Ktoś taki zasługuje na pełnię naszej nienawiści bardziej niż Kubica na miejsce w Astonie. Pojawia się tylko jeden problem, kim jest ta tajemnicza osoba odpowiedzialna, odpowiedzialna za stworzenie takiego defektu jak Ty?

Rodzice - Całe to p---------e o tym, że jesteśmy panami własnego losu, można włożyć między bajki o dziewicach i powrocie Roberta. Całe nasze życie to jedna wielka loteria, gdzie mamy tylko 10% szans na wygranie Rodziców przez wielkie R. Spójrz na 99% osób, które coś w życiu osiągnęły. Większość milionerów po prostu rozwinęła firmy otrzymane od taty, a sukcesy sportowców to owoce pracy rodziców, którzy od młodego rozwijali pasje w dziecku. Dla przykładu ojciec zaczął zabierać małego Robercika na gokarty, gdy ten miał zaledwie 6 lat! Gdyby Twój ojciec przeliczył, ile Harnasi kosztowałoby go choćby miesiąc takich treningów, to by Cię tylko wyśmiał i kazał go nie denerwować. Pieniądze to oczywiście nie wszystko. Przez pierwsze lata dziecka rodzice są jego największymi autorytetami, a relacje z nimi kształtują naszą całą osobowości. Co zatem wpajają w ten chłonny niczym gąbka, ciekawy świata dziecięcy umysł? Strach przed życiem. Nie wyróżniaj się, bądź pokorny, cichy, ustępuj głupszym. Po prostu bądź szarym człowiekiem jak my, z---------j w Januszexie, bojąc się prosić o urlop, a następnie spłódź dzieci i wpój im te same wartości. Od małego podcinają skrzydła, a gdy coś Ci nie wyjdzie, to mają czelność mówić, że ich zawiodłeś. Są niczym rolnicy, którzy rzucili ziarno byle gdzie, nie podlewali go, nie usuwali chwastów, nie dawali nawozu, a gdy roślina o którą "tak dbali" nie wyda owocu, są nią rozczarowani i zniesmaczenie, bo przecież tyle "ciężkiej pracy w nią włożyli"
MiszczJaskier - #plebiscytnienawisci 1/32 Finału
Pojedynek 17 z 24

Gdyby zapytać ...

źródło: comment_1632322329zOGsKq8rbZUcq9pvfBjgVM.jpg

Pobierz

Kogo bardziej nienawidzisz?

  • Swoich rodziców 22.7% (158)
  • Siebie samego 77.3% (539)

Oddanych głosów: 697

  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli masz dobre relacje z rodzicami i akceptujesz siebie, takim, jakim jesteś to zaplusuj ten komentarz. Mam nadzieję, że nikt nie zagłosuje w dzisiejszej ankiecie, a ten komentarz pobije rekord plusów na wykopie.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki i Mirabelki potrzebuje waszej pomocy. Stała się ze mną zła rzecz. Moja pewność siebie zjechała prawie do zera. Z chłopaka który bez problemu podchodził do dziewczyny na ulicy i potrafił z nią gadać o wszystkim stałem się osobą która stresuje się przed wejściem do sklepu. Pojawił się u mnie dziwny lęk że np w sklepie spotkam jakiś znajomych i będą mnie oceniać, zrobię coś głupiego. Gdy wychodzę ze znajomymi po powrocie do domu cały czas myśle że mnie obgadują. Opinia innych stała się dla mnie rzeczą priorytetową, a ja nie chcę tak żyć. Chcę wziąć się w garść i wrócić do czasów gdzie w dupie miałem co na siebie założę, jak zareagują znajomi na zdjęcie na fb. Nie chcę przejmować się każdą blachą rzeczą. Macie jakieś rady?
#pewnoscsiebie #samorozwoj #przegryw #pomocy #zmiany #psychika #psychologia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trevoz pitolisz głupoty. to jak chcesz poznawać nowych ludzi? Jak widzisz fajną dziołche, to chyba lepiej zagadać, niż płakać potem, że nikt nie chcę. Spermiarskie byłoby wyskakiwanie z kwiatami albo komplementami. Zagadanie o książkę/psa/aparat/szlak/parówki to zagadanie i tyle.
  • Odpowiedz
@WolvvloW: A co możesz powiedzieć o dziewczynie której nawet nie znasz, bo dopiero pierwszy raz w życiu ją zobaczyłeś na ulicy?

Że jest żywą, mam nadzieję, myślącą istotą. Że ma w ręku tę książkę, która być może jest ciekawa i coś wniesie. Że ma smutne/radosne/przestraszone oczy, co świadczy o tym, że ma uczucia. Że ma w sobie coś fajnego, jakiś punkt zaczepienia - jak nie ma, to nie zagadam.

A
  • Odpowiedz