Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@thus Może jeśli nie chcesz bezpośredniego kontaktu to w momencie jej krzyków zadzwoń domofonem, żeby wiedziała, że ktoś to słyszy? Albo jakaś karteczka gdzieś na wózku? Lub po prostu gdy sytuacja się powtórzy zapukać do drzwi i miłym tonem zapytać czy wszystko w porządku, bo słyszałeś krzyki
  • Odpowiedz
Czy Wam też polepszyły się relacje z rodzicami, kiedy się wyprowadziliście? Kiedyś nie mogłam już znieść mojej matki, miałam wrażenie, że się ciągle czepia. A teraz potrafię z własnej woli do niej dzwonić co drugi dzien i gadać godzinę. Nasze relacje są bardzo czyste, jeśli można to tak nazwać.
#rodzina #pytanie #rodzice
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki poradźcie coś. Będzie długo ale może mieliście podobne doświadczenia?

Około miesiąc temu wyprowadziliśmy się z narzeczonym od naszych rodziców. Oboje mamy po 24 lata, jesteśmy ze sobą od liceum, ślub w 2018 roku.
O wyprowadzce powiedziałam rodzicom kilka tygodni wcześniej, chcąc oswoić ich z tą świadomością wiedząc, że wedle ich przekonań "mieszkania razem przed ślubem nie będzie i koniec bez dyskusji". No i zaczął się dramat, że co ja sobie
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W związku z wpisem @trustME wzięło mnie na refleksje...

Moja mama zmarła ponad rok temu i do tej pory mam do siebie żal że ostatni raz rozmawiałam z nią aż 4 dni przed śmiercią - nie chcialam jej przeszkadzać bo mówiła mi, że źle się czuje. Brat mówił mi, iż wsiadając o 5 rano do karetki patrzył przez okno i mu pomachała... jakby na "do widzenia"...
Każdy był w szoku, bo odeszła nagle...
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dietyloamoniowy: Czy zawsze w tego typu wpisie musi przyjść ktoś taki jak Ty i niszczyć go swoimi filozofiami? To co napisałeś niby jest oczywiste, ale w ogóle nie pasuje do kontekstu normalnej rodziny i normalnych relacji o których @dorotka-wu: pisze.
Jak masz jakiś problem to zrób swój wpis zamiast rzucać takimi hasłami, które są całkowicie nieadekwatne do tego i na pewno w żaden sposób jej nie pocieszą
  • Odpowiedz
@dorotka-wu: czytam Twój wpis, czytałem też @trustME i powiem Wam, że od dobrych 10 lat dumam co by było, gdyby któreś z moich rodziców odeszło. Ta myśl tak mnie dręczyła, że w pewnym sensie się z nią oswoiłem, ale nie zapomnę strachu jak tato zemdlał (a nie jest najlepszego zdrowia) więc od razu przychodziły najgorsze myśli. Wszyscy męscy potomkowie z obydwu stron rodziny umierali między 35 a 60 (może
  • Odpowiedz