Witam, mam pytanie, chodzi o relacje w rodzinie.
Moja mama jest okropną choleryczką - byle słowo - reakcja -> płacz. Spokojnie potrafi uderzyć młodszego brata (14lat), ja jestem 5 lat starszy, ale nie jednokrotnie podnosiła na mnie rękę. Nidy nie rozmawiałem z nią "na poważnie", każda próba rozmowy, jakiejś argumentacji w jakiejkolwiek sprawie kończy się płaczem/prawie zawsze krzykiem i oczywiście wyzywaniem od idiotów/poniżania mnie. Ja przecież złego słowa powiedzieć nie





























@Stanley89: nie tak duży, jak ból istnienia
A takie krotko po urodzeniu to czasem jak kosmici wyglądaja, więc niezle sie spisales :P