#anonimowemirkowyznania
Czy mógłby ktoś z was polecić jakiegoś dobrego psychiatrę z Rzeszowa?

#psychiatria #rzeszow #psychiatra #depresja

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
Nie wyobrażam sobie tak dalej, a już na pewno nie jak będę miał o wiele więcej lat, bo przecież nie pale i nie pije jak na złość przez co mnie też nie przyjęli. Winą jest „życie” społeczeństwo a tak naprawdę to ja i choć jestem jaki jestem to te myśli są racjonalne a nie, że niby chory jestem albo po „leku” bo już sam nie wiem czy brać, przecież boli i bolała
@Qwik3: właśnie jak czytałem powinienem sam, ale ja się nie znam, aby znaleść. Czyli bez recepty? On nie chce nawet tych co mam od innego lekarza na coś innego, nie chcą mnie. Eh, że musi tak być, one mówiły, abym nic nie brał jedna co przepisała asertin z fluoxolem czy jakoś tak, później z chlroprotixenem chyba, bo widzę, ze mam a nie wiem teraz jak się nazwał ten uspokajający, ale pomarańczowe
#anonimowemirkowyznania
Cześć, szukam jakiegoś dobrego psychiatry z trójmiasta, bądź okolic. Niestety mam dość ograniczony budżet, dlatego w grę raczej wchodzi tylko specjalista na NFZ. Szukam kogoś kto by mi pomógł, a nie tylko przepisał leki. Z góry dzięki :)
#psychiatra #psychiatria #trojmiasto #gdansk #gdynia #sopot #nfz

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował:
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@AnonimoweMirkoWyznania: przychodnia NCM na Oruni
Do lekarza psychiatry jest osobny numer na stronie
Poszedłem, powiedziałem co u siebie podejrzewam. Rozmowa, piętrzenie, że nie piętrzenie od babki farmakologii i zalecenie terapii indywidualnej.
Depresji ciąg dalszy. Co prawda wygląda dużo stabilniej niż do tej pory, ale smutek i przygnębienie daje o sobie znać. W grę wchodzi zmęczenie, które odczuwam bardziej niż do tej pory. Odczuwam wieczny brak sił. Muszę przyznać, że to ciężki kawałek chleba, ale walkę rozpocząłem. Wizyta u psychiatry troszkę przełożyła się, ale w końcu nadejdzie. W przyszłym tygodniu. Czego mam się spodziewać? Nie wiem. Mam tylko nadzieję, że leki mi pomogą, bo
@Fox7er:
Traktuję leki jako formę przejściową, aby poukładać sobie życie i wyjść na prostą. Jako antidotum, dzięki któremu będą mógł myśleć normalnie (negatywne myśli odejdą) a ja będę miał czas, aby ułożyć wszystko we właściwy sposób. Nie liczę na to, że magicznie mnie wyleczą. Liczę, że będą dawały mi czas, aby po prostu funkcjonować normalnie, rozwijać się i spełniać swoje cele.
Benzo to raczej na uspokojenie. Z tego co wiem dobrze
@Kontozalozonedlapostu:
Nie uważam siebie za przegrywa, bo dla mnie bycie normikiem to żaden problem, ale nie chcę takiego życia. Ale przeciętność nie daje mi satysfakcji w życiu. Nigdy nie miałem problemów z seksem czy z umawianiem się z dziewczynami.
Mam znajomych, dobre relacje z dziewczynami, nigdy nie mam problemu z podrywem. Kobiety same mnie podrywają.
Napisałem, że nie satysfakcjonuje mnie życie z różowym, praca na etacie i kredyt. Do tego co
Mirki i Mirabelki, na początku tego roku (jakoś w lutym) dodałam tu wpis o tym, że zapisałam się na pierwszą wizytę u psychiatry i boję się, że stchórzę. Dostałam od Was dużo plusików, słów wsparcia i otuchy. W pewnym stopniu przyczyniliscie się do tego, że jakoś tam dotarłam. Psychicznie mam wrażenie, że się wręcz doczołgałam. Pani na recepcji widziała, że jest średnio i jak lekarz wyszedł przed gabinet to wręcz mnie przekazała
Patrząc na ilość wpisów pod tagiem depresji to chciałabym zapytac. Teraz jest jakaś moda na choroby psychiczne czy o co w tym społeczeństwie chodzi? Co drugi leci na prochach bo ma myśli samobójcze, fobie społeczna albo inne gowno. Ciekawe jaki procent z tych ludzi uroiło i wmówiło sobie deprechę na podstawie samodiagnozy i obserwacji innych ludzi twierdząc, ze maja takie same objawy wiec na pewno są chorzy. Pytam bo ostatnio bardzo dużo
@BiesONE: nie tyle moda co wzrost świadomości i zanik tabu na temat zdrowia psychicznego. Ludzie mieli takie problemy od zawsze, ale teraz w końcu można zasięgnąć pomocy bez napiętnowania i uzyskać dużo więcej informacji na ten temat. A że duże ich skupisko tutaj to chyba jest specyfika portalu - pewnego rodzaju anonimowość, a przy tym poczucie przynależności do jakiejś społeczności