@Lecerdian:
Może jestem upośledzony, ale dopiero zdałem sobie z czegoś sprawę. Może komuś się to przyda.

Szukając psychiatry i terapii na NFZ pozapisywałem się do Poradni Zdrowia Psychicznego, których w mieście obok (ok 100k) są trzy. Terminy na wakacje. W międzyczasie udało mi się wbić w kolejkę do Poradni Uzależnień.

I właśnie w tym rzecz. Będę miał z terapeutką indywidualną terapię jakoś co drugi tydzień, a we wtorki i czwartki po
Czy ktoś zmaga się tu lub pokonał problem polegający na chęci nauki zbyt wielu rzeczy jednocześnie? Brzmi to może i trochę niedorzecznie, ale solidnie niszczy normalne funkcjonowanie.

Otóż jako osoba mająca te około 25 lat dopiero niedawno poczułem potrzebę solidnej nauki coby zadbać o przyszłość i nagromadzić szekli. Krąg zainteresowań szeroki, ale kiedy zacząłem uczyć się jednej rzeczy, myślałem potem o drugiej, potem trzeciej i kolejnej. Nagle budziłem się z kilkunastoma kartami
@Wink
Jakiś czas temu miałem podobnie...
Być może myślisz o tym w kategoriach, że jak jednego się nie nauczysz to w tym czasie ucieka Ci czas/możliwości zarabiania itp w innych obszarach i to zaczyna irytować i nakręcać.
Spróbuj może skupić się na jednej rzeczy najbardziej, np. wybierz sobie cel zdania jakiegoś certyfikatu (to zmusza do nauki, ale musisz mieć już termin wykupiony) z najciekawszego obszaru.
Dodatkowo 1-2 tematy dookoła, ale już nie
#anonimowemirkowyznania
Mieliście dysfunkcyjnych, kontrolujących rodziców lub rodzica? Jak to wpłynęło na Wasze życie, rozwój, pracę, depresję, „filozofię życiową” i różne inne aspekty? U mnie to tylko jeden rodzic, ale już tego psychicznie nie wytrzymuję, przede wszystkim dlatego, że przestałem rozwijać swoje zainteresowania (co sprawia, że nie nadaję się już do żadnego zawodu)

Jeśli chcesz opisać historię związaną z przede wszystkim *kontrolującym* rodzicem/ami to napisz tu. Chętnie poczytam, czy inni też mają taką
@AnonimoweMirkoWyznania: Mam tak samo, chociaż dwoje dysfunkcyjnych rodziców + jeszcze jest babka (ogólnie tajemnice i wypieranie różnych wydarzeń w tej rodzinie sięgają dosyć głęboko), nie wiem czy wyjdę na prostą, może około 40, może 50, może wcale. O wielkiej karierze nawet nie myślę, fajnie byłoby mieć jakąkolwiek nie stresującą, stabilną pracę ale o to ciężko jak na każdym kroku podstawiam sobie sama nogi.
#anonimowemirkowyznania
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/sjop.12631

Atrakcyjność ma tak duży wpływ na funkcjonowanie społeczne, że nieatrakcyjna osoba jedyne co może zrobić to się zabić. Z metaanalizy wynika że większość nieatrakcyjnych osób nie wie że są nieatrakcyjne, jak kretyni szukają atencji nigdy jej nie otrzymując. Męczydupy, sam jestem nieatrakcyjny, ale na szczęście ponad 20 osób w życiu w tym studenci, księża, nauczyciele mówili mi wprost że jestem brzydki i nie mogą na mnie patrzeć. Patrzę na nóż
#anonimowemirkowyznania
Człowiek się łudził, że epigenetyka daje duże możliwości zmiany, dlatego zaczął się świetnie odżywiać, przyjmować drogie suplementy, ćwiczył nawet. Po kilku latach widzisz że punkty iq nie wzrosły, depresja i lęki nie zmalały, wygląd się nie poprawił. Prawda jest taka, że ktoś z dobrym genem może być alkoholikiem i jeść całe życie suchy chleb a i tak będzie inteligentniejszy, ładniejszy, sprawniejszy od mieszańca spłodzonego przez parę mieszańców a do tego odludków,
#anonimowemirkowyznania
Witam, mam 17 lat i prawdopodobnie mam adhd. Mam większość symptomów występujących przy tej przypadłości, nawet jak byłem mały to szkolny pedagog podejrzewał, że mam adhd, ale był jeden problem który występuje nadal. Moi rodzice twierdzą, że coś takiego nie istnieje xD. Macie jakieś sposoby jak można ułatwić sobie życie? Tak żeby wytrzymać te 1.5 roku do osiemnastki, gdy będę mógł pójść normalnie do lekarza. Myślałem nawet, żeby załatwić sobie medikinet
@AnonimoweMirkoWyznania: Słaba sytuacja. Jedyne rozwiązanie to rodzinny->skierowanie do psychiatry dzieciecego lub zwykłego. Ewentualnie jeśli przekonasz starszych do od razy prywatnie do psychiatry z wypełniona diva. Zapłacisz teoche, ale przynajmniej będziesz miał zniżkę z racji wieku na lek wiec chociaż na tym oszczędzisz. Przykro mi to mówić, ale w tym wieku niewiele zdziałasz bez zgody lub pomocy chociaż jednego z rodziców. Mogę cię tylko pocieszyć tym, że „i was there” - u
#anonimowemirkowyznania
Mirki, jestem w jakiś sposób wstrząśnięty.
A właściwie to częściowo załamany i w stanie pobudzenia emocjonalnego.

Pewna bliska osoba stwierdziła, że możliwe, że nie zdziwilaby się gdybym miał jakiś rodzaj autyzmu (nie nie tego wykopowego) czy zespół Aspergera.
Przyznam, że zraniło mnie to.
To, że ktoś ma Aspergera czy autyzm to nic złego. Ale wiadome jest, że mają pewne "ubytki". Np. mniejszą empatię, ogarnięcie społeczne i rozumienie podtekstów (drugie dno), inteligencję
OP: @theonewhoknocks nie, ale interesuje się ona bardzo psychologią, sama miała depresję przez wiele lat więc siłą rzeczą była w tym temacie głęboko.

@aluminiowydyrygent ja już znalazłem "pannę". Ta bliska osoba to moja żona - plot twist xd

@melanchonijna_marchewka dzięki wielkie! Przejrzę listę na pewno. Mam finanse na to. Nie wiem ile to może być wizyt - czy 5 czy 10 czy może 20 aby uzyskać diagnozę ale z tym nie
Psychologa a perspektywa.

W poprzednim temacie omówiłem ogólny zarys współczesnych problemów psychologii, dziś omówię kwestię perspektywy.

https://www.wykop.pl/wpis/64639793/dlaczego-psychologia-zawodzi-pod-wplywem-nieustaja/

Każdy z nas jest pod wpływem czynników na które wpływu nie mamy, które będą nas kreować, wpływać na sposób widzenia świata, na dane decyzje czy nawet na dane nam sytuacje w ramach których podejmować będziemy decyzje. Do tych czynników należy min. kraj w którym żyjemy, język, obowiązująca metanarracja (obecnie liberalizm), rodzina, kapitał majątkowy, społeczny czy
@TheKirghizLight: Jordan Peterson dał bardzo fajny przykład odnośnie perspektywy.

Generalnie jak jest się młodym i stać cię tylko na szrota, którym sobie jedziesz i mija ciebie typek, który zasuwa 200km/h nowym BMW, albo jakimś Porsche, to w głowie pojawia się często myśl - "ten to musi mieć udane życie, chciałbym być taki jak on".
A z perspektywy gościa w Porsche, może okazywać się, że ma takie problemy z którymi sobie nie
#anonimowemirkowyznania
nie chce mi się żyć, co chwilę powtarzam że to nie ma sensu że muszę się zabić, człowiek boi się wyjść nawet na ulicę, bo za każdym razem czuję się tam jak gówno, obserwowany, wyśmiewany, uczucie palenia na stosie, idioci piszą że strach ma wielkie oczy nie ogarniając że można się czuć tak #!$%@?, bo oni przecież imprezowicze, czują się z ludźmi jak ryba w wodzie, nie ogarniają jak to się
@AnonimoweMirkoWyznania: Brzmi jak fobia społeczna. Postaraj się nie powtarzać sobie takich przykrych zdań, ponieważ one "wgrywają się" w mózg i zaczną się z czasem pojawiać w Twojej głowie samoistnie, w odpowiedzi na najprostsze nawet trudności, obniżając Twój nastrój jeszcze bardziej.

Wiem, że ludzie na ulicy mogą wydawać się straszni, ale to typowy objaw tego zaburzenia - nawet neutralny wyraz twarzy interpretuje się jako wrogi, śmiejącą się osobę bierze się od razu
mam takie pytanie, otóż podczas mojego porodu doszło do zachłyśnięcia sie wodami płodowymi i teraz mam problemy z oddychaniem - astma itp.
no i pytanie jest takie czy jest to możliwe, że to zachłyśnięcie sie wodami płodowymii mogło spowodować/dołożyć cegiełke do #!$%@? umysłowego i ogólnie mojego przegrywu
no bo tak na logike to przecież te wody mogły też wpłynąć na mózg, np. jakieś niedotlenienie i potem wyszedł taki mały przegrywek, przegrany na
#anonimowemirkowyznania
Mircy, co o tym myślicie.
Od zawsze bardzo stresuje mnie bycie z kimś sam na sam czyli
- gdy idę ulicą i mijam kogoś kto idzie też sam
- gdy siedzę gdzieś i naprzeciwko siedzi ktoś inny też sam.
Wtedy unikam kontaktu wzrokowego, nie wiem co ze sobą zrobić, stresuje się jak #!$%@?, jakbym był na jakiejś pieprzonej wojnie. Po dziesięciu minutach jestem wrakiem psychicznym.
Ale gdy naprzeciwko siedzą np. dwie
@AnonimoweMirkoWyznania: to żaden introwertyzm, to jakaś mocna fobia społeczna.

Nie wiem dlaczego niektórzy swoje fobię nazywają introwertyzmem, to zupełnie coś innego. Introwertyzm to przede wszystkim element osobowości, introwertycy nie boją się kontaktów społecznych i nie unikają ich, normalnie zachowują się w towarzystwie, nie męczy ich towarzystwo, po prostu jeśli chodzi o relaksowanie się, to wolą relaksować się przy książce, filmie, w środowisku o mniejszej ilości bodźców. Co wcale nie znaczy, że
EleganckiPaw: Też kilka lat temu nie wiedziałem co zrobić, gdzie uciekać z oczami. Ba, jeszcze jak kogoś mijałem, to czasem wkrecalem sobie, że się na mnie gapił / że splunął jak mnie minął xD tak to jest jak ktoś ze wsi wyrwie się do miasta.

Ciągle tego nie lubię, ale końcu się przyzwyczaiłem i chodzę z podniesioną głową, wzrok przed siebie. Na początku ratowałem się okularami przeciwsłonecznymi, zawsze trochę łatwiej załapać.
Jak to jest możliwe, że muzyka nie wywołuje u mnie emocji, tak jak kilka lat temu?
Teraz rozumiem rytm, tempo, instrumenty itp. ale za tym nie idą emocje. Piosenka jest wesoła i tyle, technicznie jest poprawna, kiedyś za nią szły emocje, lubiłem ją słuchać, a teraz - nic.
Przez to przestałem słuchać muzyki. Boli mnie strasznie, że kiedyś była bardzo ważna w moim życiu, sam też grałem na instrumentach. Ja to zaobserwowałem
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@epigraf: nie empatyzujesz z muzyką bo albo słuchasz niewłaściwej dla twojego stanu emocjonalnego muzyki albo twoje życie emocjonalne jest "nudne" i nie ma z czym się utożsamiać
@epigraf ja tak mialem, deprecha w #!$%@? - lekarz szybko. Jak Ci antydepresanty zaskoczą, to tak Cię jebnie, że przez okno wyfruniesz przy ulubionym kawalku xD
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Od 2 lat biorę dość ciężkie leki psychiatryczne, ale mój ojciec bardzo to bagatelizuje, uważa że jestem zdrowa, że moje jeżdżenie do psychiatry to fanaberią, chociaż wprost tego nie mówi ( ͡° ʖ̯ ͡°). Czuję brak wsparcia od niego w tej kwestii... Jeszcze mnie prosił abym poprosiła pscyhiatre o jakieś lekkie leki, abym mogła dalej jeździć samochodem chociaż ja się boję w tym stanie psychicznym kierować ( ͡
@tesknilam_: nie wiem ile masz lat ale zakładam, że nie dużo. Ja nie mieszkam na stałe z rodzicami, od 4 lat jakoś, i nie wiedzą o moim leczeniu psychiatrycznym ani terapi. Co więcej moja siostra, mieszkająca z rodzicami, ukrywa razem z mamą -przed starym że była kilka razy u psychologa. Matka nie chce „uwierzyć” jej w coś takiego jak ataki paniki i wysyła na badania kardio i tarczycy. Tą historią chciałam
Ehhh ah Shit Here we go again.
Wstałem rano, wypiłem mocną kawę i dostałem derealizacji XD
Całkowicie z dupy.
Od stycznia żarłem efektin 75, było naprawdę elegancko. Niestety zdażyło mi się niejednokrotnie polecieć w balet i pochlać trochę wódeczki.
Nagle wypijam głupią kawę i powracam do #!$%@? w derealizacji.

Lekarz mówił, żeby wlecieć na 150mg #wenlafaksyna i mam nadzieję, że szybko uda mi się odżyć.
Alkohol i używki chyba nie są dla
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@marcopoIo: homeostaza cierpliwość i czas to twoi najwieksi przyjaciele. Musisz uważać na adrenaline bo to ona odkleja. Po prostu żyj swoim życiem ale w zdrowy sposób, jedz pysznie zdrowo, doceniaj małe ludzkie rzeczy, powąchaj kwiatka czasem tak żeby mentalnie sie przyklejać duzo się relaksuj idz na basen wiesz o co chodzi. Jest tez takie forum zaburzeni.pl czy tam zaburzeni.com i tam masz kopalnie wiedzy co jeść i robić zeby to zbijać
@krokof: @Koobik: @ks2m: No i widzicie, niby idziesz do lekarza żeby Ci pomógł ale on tak naprawdę ma to w nosie bo martwi się o własną dupę. Przepisuje byle co na odczepnego. Benzodiazepin nie bo uzależniają, bo ludzie to ćpają. #!$%@?, że dałby mi paczkę najmniejszej dawki 0,25 która dla ćpuna jest pewnie do zjedzenia na raz i za wiele nie poczuje, a mi doraźnie by wystarczyła na kilka