Cześć, macie tak że z jednej strony nie chcecie się nudzić i w--------e się tym że nie robicie nic sensownego co dałoby Wam satysfakcję i poczucie dobrze spędzonego czasu, więc postanawiacie coś zrobić, dajmy na to pouczyć się angielskiego, i w tym momencie jak się uczycie czujecie się gorzej bo przyciska Was nagły ogrom wysiłku jaki trzeba włożyć, po czym rezygnujecie z tego działania i wracacie do marazmu z pierwszej sytuacji?
Mówię
Mówię
























Czemu ta tagu #przegryw nie lubi się terapii, psychologów, psychiatrów, itd?
Czego wy właściwie oczekujecie po takiej wizycie skoro jest hejt na #terapia? Jeśli macie problemy z chemią w mózgu to dostaniecie leki a jak macie problemy wynikające z czynników zewnętrznych (i przez to słabą samoocene) to nikt wam nie da nagle wyglądu modela ale dostaniecie info jak mimo tego sobie radzić