• 184
@AnonimoweMirkoWyznania Ja p------e jednego nie rozumiem, kochasz go nie? On jest sam tak? Jak gdybam no to ci korona z głowy nie spadnie jak mu powiesz ze się w nim zakochałas, ja p------e laski wy to jesteście czasem psychicznie jebniete, nie powie tylko będzie ukrywać, a skad wiesz ze nie możesz z nim być bo co? Może on też się zabujał a nie wie jak powiedzieć bo sie boi odrzucenia ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Wczoraj po pracy spotkałam się z dawnym przyjacielem ze studiów, z którym kontakt nam się urwał na kilka lat. I szczerze? Zmarnowałam tylko czas. Przez pierwszą godzinę spotkania byłam besztana za to, że się ten kontakt urwał, że nie podtrzymywałam znajomości i nie odzywałam się. Ok, tak było, ale moim zdaniem za to, że ta znajomość obumarła odpowiadają dwie strony. Jak już zostałam zbesztana, to zaczął mi się żalić i wtedy zakończyłam
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Millhaven każdy z nas się zmienia trochę. codziennie. jeśli nie mam z kimś kontaktu przez lata, to nie do końca mogę mieć pewność że by dalej się znamy.

gdzie bycie z kimś z jego problemami? jak z pomocą?

dla mnie przyjaciel to ktoś kto jest ze mną (albo ja z nim/nią) jak jest ciężko.

mówienie? jak to mówią Anglosasi: "talk is cheap". chcę więcej.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam takiego przyjaciela na którego zawsze mogłem liczyć, i który zawsze mógł liczyć na mnie. Jak się pokłócił z kobietą to go nocowaliśmy, jak potrzebował zielska to mu dawałem ze swoich zapasów nie chcąc za to kasy.

Obaj gramy na gitarach basowych, i ja mu w pewnym momencie pożyczyłem mój (warty ~1000zł) efekt basowy. On mojej różowej pożyczył aparat fotograficzny, nic z górnej półki, warty mniej-więcej tyle co mój efekt
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Tldr


Jest sobie mały przegrywik (J) w postaci mnie, w klasie 2 #podbaza pojawia się nowy chłopak Artek (A), przeniósł się do naszej szkoły i od razu został przyjęty do grupki moich 2 kolegów. Przez lata ciągle się trzymaliśmy chociaż przez moje s----------e zawsze to ja byłem tym najgorszym i często nie byłem zapraszany na wyjścia itp. (sam zasłużyłem sobie na to bo wówczas wolałem siedzieć na
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4gN4x: Zajebiście że w Albani komunizm r------ł religię i już mniej osób praktykuje tam Islam ( ͡° ͜ʖ ͡°) gdyby nie komunizm to polaczki by ich n----------y( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Nie wiem czy oddawać pieniądze.

Pożyczyłem jakieś 3 lata temu od kumpla który na brak kasy nie narzeka 3 tysiące złotych. Byłem wtedy w dołku dlatego te pieniądze poniekąd uratowały mi życie.
Kumpel przeprowadził się niedługo po tym na drugi koniec Polski do dziewczyny i od tamtej pory widzimy się góra 2 razy w roku jak się zdzwonimy żeby się spotkać.
Umówiliśmy się u mnie na chacie za jakieś 2 tygodnie i
  • 147
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasami w naszym życiu pojawia się osoba, która z zachowania, podejścia do życia, charakteru pasuje nam w 99% a może i nawet 100%
Ale...
No właśnie - "ale" - nie spełnia naszych oczekiwań pod kątem wyglądu i to baaardzo. Osoba ta po prostu nie jest dla nas atrakcyjna.
Moje pytanie brzmi: mieliście taki przypadek w życiu? Co zrobiliście?

#zwiazki #milosc #przyjazn #pytanie #logikarozowychpaskow
DumnyZdun - Czasami w naszym życiu pojawia się osoba, która z zachowania, podejścia d...

źródło: comment_C5mKBNoooJRkM2eGERTr6pkgTs2DigOl.jpg

Pobierz

Co zrobiliście w relacji z osobą idealną z charakteru, ale nieatrakcyjną wizualnie

  • NIC - OSOBA TA ZOSTAŁA W 'OBWODZIE' 43.8% (32)
  • JASNO POWIEDZIAŁEM/AM ŻE NIC Z TEGO NIE BĘDZIE 38.4% (28)
  • ZWIĄZAŁEM/AM SIĘ Z TĄ OSOBĄ MIMO WYGLĄDU 17.8% (13)

Oddanych głosów: 73

  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirko podpowiedzcie.. Moja przyjaciółka chce odejść od swojego męża. On dużo pracuje, ale faktycznie trochę ostatnio przegina z olewaniem rodziny. Tłumaczy się, że praca i praca. W czasie kiedy nie pracuje, nie nadrabia tego "straconego" okresu z rodziną. W związku są spiny, że może pracować mniej, w domu może być mniej kasy... ale żeby małżeństwo przetrwało bo się sypie. Ona ma go za egoistę i niestety często mogę potwierdzić,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: troche smiechlem jak przeczytalem, ze rykoszetem dostaja dzieci, a ona chce przeciez od niego odejsc. Wtedy to dopiero dzieci dostapa po dupie. Cos mi tu nie pasuje. Niech nie robi z siebie ofiary - po to to napisalem. Nie bronie tego goscia.
Po druie to Ty mozesz z nimi pogadac ale to nie jest Twoja sprawa. To nie ty masz ratowac ich malzenstwo, tylko oni sami. Jezeli tam nie
  • Odpowiedz
OP: > a będzie mniej kasy to żona będzie narzekać że kiedyś było lepiej, się starał by zapewnić byt rodzinie
@Spring90: Nie to nie ten typ zwiazku bo w nim to ona więcej wkłada finansów do budżetu domowego. Jest oszczędniejsza, rozważniejsza. Mąż kiedyś pracował w ciągłych delegacjach i postawiła warunek... kończysz z nimi albo ja kończe ten zwiazek. Nigdy nie była łasa na kasę, odda ostatnią kromkę.

jeśli wchodzisz
  • Odpowiedz
Czy możliwe jest dogadanie się ludzi, z których jeden ma olewcze podejście do życia, nie przejmuje się zbytnio trudnościami, nie stresuje, żyje, a drugim, który jest przejmujący się, roztkliwiający, stresuje się wieloma rzeczami myśli o nich na wiele sposobów? Ktoś tak miał z parterem czy przyjacielem czy w rodzinie i jakoś się dogadywaliście bez uczucia niezrozumienia?

#pytanie #relacje #rodzina #przyjazn #zwiazki

Da się dogadać czy marneszanse?

  • Da się 65.3% (49)
  • Nie da się 34.7% (26)

Oddanych głosów: 75

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lezkaniebieska: Jak się chce to wszystko się da. Nawet jak para jest przeciwnościami to dwie osoby pracują nad sobą: ta olewająca zaczyna widzieć więcej i uczy się empatii, a ta zamartwiająca stara się większą pewność uzyskać i co ciekawe może brać to z tej drugiej osoby. Wzajemna nauka i docieranie się, to jest dobre, ale jak mówię, trzeba chcieć. Niektórzy wolą mieć tu i teraz. A jeszcze inni wcale nic
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Trochę mi przykro Mirki i Mirabelki, jakiś czas temu, bezinteresownie pomogłem koleżance wyjść z depresji, miała myśli samobójcze, udało mi się namówić ją aby poszła do psychologa( nie było to łatwe), dowartościowałem ją i przekonałem aby uwierzyła w siebie. Dziś przeglądam fb i jest szczęśliwą kobietą, ale po co to piszę? Od pół roku się do mnie nie odzywa... Nie żebym coś czół do niej itp, jest tylko koleżanką,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania chodziło jej tylko o własne szczęście. Jeśli osoba nie pyta o Twoje samopoczucie, gdy Ty się o nią martwisz i pytasz to najlepiej i najszybciej jest zakończyć znajomość, potem i tak się kończy jak napisałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ostatnio straciłem najlepszą przyjaciółkę() Była to osoba, której mogłem wszystko powiedzieć, zawsze pogadać, wyjść. Chciałbym zapełnić tą lukę szczerą przyjaźnią, poznać kogoś nowego, a przynajmniej spróbować.
I teraz moje pytanie: Byłby jakiś #rozowypasek chętny się zaprzyjaźnić? Chętnie poznam jakąś normalną dziewczynę z którą da się popisać o wszystkim i o niczym, a jak dobrze pójdzie spotkać i pogadać na luzie.
Ja mam 21 lat, podobny
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach