#anonimowemirkowyznania
Mam takiego przyjaciela na którego zawsze mogłem liczyć, i który zawsze mógł liczyć na mnie. Jak się pokłócił z kobietą to go nocowaliśmy, jak potrzebował zielska to mu dawałem ze swoich zapasów nie chcąc za to kasy.
Obaj gramy na gitarach basowych, i ja mu w pewnym momencie pożyczyłem mój (warty ~1000zł) efekt basowy. On mojej różowej pożyczył aparat fotograficzny, nic z górnej półki, warty mniej-więcej tyle co mój efekt
Mam takiego przyjaciela na którego zawsze mogłem liczyć, i który zawsze mógł liczyć na mnie. Jak się pokłócił z kobietą to go nocowaliśmy, jak potrzebował zielska to mu dawałem ze swoich zapasów nie chcąc za to kasy.
Obaj gramy na gitarach basowych, i ja mu w pewnym momencie pożyczyłem mój (warty ~1000zł) efekt basowy. On mojej różowej pożyczył aparat fotograficzny, nic z górnej półki, warty mniej-więcej tyle co mój efekt


























gdzie bycie z kimś z jego problemami? jak z pomocą?
dla mnie przyjaciel to ktoś kto jest ze mną (albo ja z nim/nią) jak jest ciężko.
mówienie? jak to mówią Anglosasi: "talk is cheap". chcę więcej.