Wczoraj po pracy spotkałam się z dawnym przyjacielem ze studiów, z którym kontakt nam się urwał na kilka lat. I szczerze? Zmarnowałam tylko czas. Przez pierwszą godzinę spotkania byłam besztana za to, że się ten kontakt urwał, że nie podtrzymywałam znajomości i nie odzywałam się. Ok, tak było, ale moim zdaniem za to, że ta znajomość obumarła odpowiadają dwie strony. Jak już zostałam zbesztana, to zaczął mi się żalić i wtedy zakończyłam
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Millhaven każdy z nas się zmienia trochę. codziennie. jeśli nie mam z kimś kontaktu przez lata, to nie do końca mogę mieć pewność że by dalej się znamy.

gdzie bycie z kimś z jego problemami? jak z pomocą?

dla mnie przyjaciel to ktoś kto jest ze mną (albo ja z nim/nią) jak jest ciężko.

mówienie? jak to mówią Anglosasi: "talk is cheap". chcę więcej.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam takiego przyjaciela na którego zawsze mogłem liczyć, i który zawsze mógł liczyć na mnie. Jak się pokłócił z kobietą to go nocowaliśmy, jak potrzebował zielska to mu dawałem ze swoich zapasów nie chcąc za to kasy.

Obaj gramy na gitarach basowych, i ja mu w pewnym momencie pożyczyłem mój (warty ~1000zł) efekt basowy. On mojej różowej pożyczył aparat fotograficzny, nic z górnej półki, warty mniej-więcej tyle co mój efekt
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Tldr


Jest sobie mały przegrywik (J) w postaci mnie, w klasie 2 #podbaza pojawia się nowy chłopak Artek (A), przeniósł się do naszej szkoły i od razu został przyjęty do grupki moich 2 kolegów. Przez lata ciągle się trzymaliśmy chociaż przez moje s----------e zawsze to ja byłem tym najgorszym i często nie byłem zapraszany na wyjścia itp. (sam zasłużyłem sobie na to bo wówczas wolałem siedzieć na
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4gN4x: Zajebiście że w Albani komunizm r------ł religię i już mniej osób praktykuje tam Islam ( ͡° ͜ʖ ͡°) gdyby nie komunizm to polaczki by ich n----------y( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Nie wiem czy oddawać pieniądze.

Pożyczyłem jakieś 3 lata temu od kumpla który na brak kasy nie narzeka 3 tysiące złotych. Byłem wtedy w dołku dlatego te pieniądze poniekąd uratowały mi życie.
Kumpel przeprowadził się niedługo po tym na drugi koniec Polski do dziewczyny i od tamtej pory widzimy się góra 2 razy w roku jak się zdzwonimy żeby się spotkać.
Umówiliśmy się u mnie na chacie za jakieś 2 tygodnie i
  • 147
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasami w naszym życiu pojawia się osoba, która z zachowania, podejścia do życia, charakteru pasuje nam w 99% a może i nawet 100%
Ale...
No właśnie - "ale" - nie spełnia naszych oczekiwań pod kątem wyglądu i to baaardzo. Osoba ta po prostu nie jest dla nas atrakcyjna.
Moje pytanie brzmi: mieliście taki przypadek w życiu? Co zrobiliście?

#zwiazki #milosc #przyjazn #pytanie #logikarozowychpaskow
DumnyZdun - Czasami w naszym życiu pojawia się osoba, która z zachowania, podejścia d...

źródło: comment_C5mKBNoooJRkM2eGERTr6pkgTs2DigOl.jpg

Pobierz

Co zrobiliście w relacji z osobą idealną z charakteru, ale nieatrakcyjną wizualnie

  • NIC - OSOBA TA ZOSTAŁA W 'OBWODZIE' 43.8% (32)
  • JASNO POWIEDZIAŁEM/AM ŻE NIC Z TEGO NIE BĘDZIE 38.4% (28)
  • ZWIĄZAŁEM/AM SIĘ Z TĄ OSOBĄ MIMO WYGLĄDU 17.8% (13)

Oddanych głosów: 73

  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirko podpowiedzcie.. Moja przyjaciółka chce odejść od swojego męża. On dużo pracuje, ale faktycznie trochę ostatnio przegina z olewaniem rodziny. Tłumaczy się, że praca i praca. W czasie kiedy nie pracuje, nie nadrabia tego "straconego" okresu z rodziną. W związku są spiny, że może pracować mniej, w domu może być mniej kasy... ale żeby małżeństwo przetrwało bo się sypie. Ona ma go za egoistę i niestety często mogę potwierdzić,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: troche smiechlem jak przeczytalem, ze rykoszetem dostaja dzieci, a ona chce przeciez od niego odejsc. Wtedy to dopiero dzieci dostapa po dupie. Cos mi tu nie pasuje. Niech nie robi z siebie ofiary - po to to napisalem. Nie bronie tego goscia.
Po druie to Ty mozesz z nimi pogadac ale to nie jest Twoja sprawa. To nie ty masz ratowac ich malzenstwo, tylko oni sami. Jezeli tam nie
  • Odpowiedz
OP: > a będzie mniej kasy to żona będzie narzekać że kiedyś było lepiej, się starał by zapewnić byt rodzinie
@Spring90: Nie to nie ten typ zwiazku bo w nim to ona więcej wkłada finansów do budżetu domowego. Jest oszczędniejsza, rozważniejsza. Mąż kiedyś pracował w ciągłych delegacjach i postawiła warunek... kończysz z nimi albo ja kończe ten zwiazek. Nigdy nie była łasa na kasę, odda ostatnią kromkę.

jeśli wchodzisz
  • Odpowiedz
Czy możliwe jest dogadanie się ludzi, z których jeden ma olewcze podejście do życia, nie przejmuje się zbytnio trudnościami, nie stresuje, żyje, a drugim, który jest przejmujący się, roztkliwiający, stresuje się wieloma rzeczami myśli o nich na wiele sposobów? Ktoś tak miał z parterem czy przyjacielem czy w rodzinie i jakoś się dogadywaliście bez uczucia niezrozumienia?

#pytanie #relacje #rodzina #przyjazn #zwiazki

Da się dogadać czy marneszanse?

  • Da się 65.3% (49)
  • Nie da się 34.7% (26)

Oddanych głosów: 75

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lezkaniebieska: Jak się chce to wszystko się da. Nawet jak para jest przeciwnościami to dwie osoby pracują nad sobą: ta olewająca zaczyna widzieć więcej i uczy się empatii, a ta zamartwiająca stara się większą pewność uzyskać i co ciekawe może brać to z tej drugiej osoby. Wzajemna nauka i docieranie się, to jest dobre, ale jak mówię, trzeba chcieć. Niektórzy wolą mieć tu i teraz. A jeszcze inni wcale nic
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Trochę mi przykro Mirki i Mirabelki, jakiś czas temu, bezinteresownie pomogłem koleżance wyjść z depresji, miała myśli samobójcze, udało mi się namówić ją aby poszła do psychologa( nie było to łatwe), dowartościowałem ją i przekonałem aby uwierzyła w siebie. Dziś przeglądam fb i jest szczęśliwą kobietą, ale po co to piszę? Od pół roku się do mnie nie odzywa... Nie żebym coś czół do niej itp, jest tylko koleżanką,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania chodziło jej tylko o własne szczęście. Jeśli osoba nie pyta o Twoje samopoczucie, gdy Ty się o nią martwisz i pytasz to najlepiej i najszybciej jest zakończyć znajomość, potem i tak się kończy jak napisałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ostatnio straciłem najlepszą przyjaciółkę() Była to osoba, której mogłem wszystko powiedzieć, zawsze pogadać, wyjść. Chciałbym zapełnić tą lukę szczerą przyjaźnią, poznać kogoś nowego, a przynajmniej spróbować.
I teraz moje pytanie: Byłby jakiś #rozowypasek chętny się zaprzyjaźnić? Chętnie poznam jakąś normalną dziewczynę z którą da się popisać o wszystkim i o niczym, a jak dobrze pójdzie spotkać i pogadać na luzie.
Ja mam 21 lat, podobny
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Zacznij od hobby. Ścianka (zawsze ktoś cie asekuruje), klub (sportowy, karciany, szachowy), kursy (językowe, tańca). Cokolwiek.
Na głupim basenie ktoś gra piłką plażową zapytaj czy możesz się dopiąć. Nikt mi nigdy w takich wypadkach nie kazał spadać.
  • Odpowiedz
Macie kogoś komu mówicie naprawdę wszystko? Bez znaczenia czy chodzi o przyjaciela/kę, partnera/kę, małżonka. Chodzi o sam fakt posiadania takiej osoby. To co myślicie, czujecie, nawet najgłupsze głupoty, które przechodzą Wam przez głowę, czy raczej zostawiacie dla siebie pewne myśli?

Tak mnie zastanawia czy dobrze w ogóle być tak maksymalnie szczerym, całkowicie odkrytym przed drugim człowiekiem. Albo w ogóle czy jest to zdrowe, bo jednak różne myśli przechodzą przez głowę, czasem chociazby

Mówicie komuś o sobie dosłownie wszystko, czy zostawiacie pewne uczucia/myśli dla siebie?

  • Zostawiam dla siebie 75.2% (79)
  • Mam osobę, której mówię dosłownie wszystko 24.8% (26)

Oddanych głosów: 105

  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lezkaniebieska: taka osoba jest dla mnie mój mąż.

W sunie jeślibym czegoś mu nie mogła powiedzieć lub bala się, że nie wiem..uzna, że jestem głupia czy coś to by bardzo zle świadczyło o naszym związku.
  • Odpowiedz
@lezkaniebieska: hm, moze nie do konca sie zrozumialysmy.
Mnie chodzilo o to, ze mezowi moge powiedziec w zasadzie wszystko, kazda mysl etc.
Ty pytasz teraz o co innego - o szczerosc przesadna i graniczaca z chamstwem, bezmyslnosc, gruboskornosc.
Czasem mozna cos ujac w lagodniejszych slowach, ale jezeli ma kogos zranic, a nie ma potrzeby mowienia - to oczywisie, ze uwazam, ze nie warto.

Zas co do zbytniego odsloniecia, ryzyka oceny
  • Odpowiedz