Czy ktoś zmaga się tu lub pokonał problem polegający na chęci nauki zbyt wielu rzeczy jednocześnie? Brzmi to może i trochę niedorzecznie, ale solidnie niszczy normalne funkcjonowanie.

Otóż jako osoba mająca te około 25 lat dopiero niedawno poczułem potrzebę solidnej nauki coby zadbać o przyszłość i nagromadzić szekli. Krąg zainteresowań szeroki, ale kiedy zacząłem uczyć się jednej rzeczy, myślałem potem o drugiej, potem trzeciej i kolejnej. Nagle budziłem się z kilkunastoma kartami
@Wink
Jakiś czas temu miałem podobnie...
Być może myślisz o tym w kategoriach, że jak jednego się nie nauczysz to w tym czasie ucieka Ci czas/możliwości zarabiania itp w innych obszarach i to zaczyna irytować i nakręcać.
Spróbuj może skupić się na jednej rzeczy najbardziej, np. wybierz sobie cel zdania jakiegoś certyfikatu (to zmusza do nauki, ale musisz mieć już termin wykupiony) z najciekawszego obszaru.
Dodatkowo 1-2 tematy dookoła, ale już nie
Powinnienem teraz już się pouczyć oraz ogarnąć swoje otoczenie (nawet głupią kołdrę w której będę spać wytrzepać).
Długoterminowo zadbać o wygląd i zdrowie.
Ale nie chce mi się - odkładam z dnia na dzień. Dziś byłem aktywny rano, zrobiłem drzemkę, bylem na spacerze. Załatwiłem wszystkie zobowiązania wobec innych, ale na swoje nie mam siły lub chęci.
#depresja połączona z #prokrastynacja to cichy i mały dramat ( ͡° ʖ̯ ͡°
@jazmojegopokoju: znam ten ból. Docen się jednak za to, że sporo dzisiaj zrobiłeś, a ten spacer i aktywność to też część dbania o wygląd i zdrowie. Jak się będziemy zamartwiać, to będzie nam chyba tylko gorzej. Podobno pomaga robienie list zadań z oznaczonymi priorytetowymi, które absolutnie trzeba zrobić i od których trzeba zacząć i tymi, które przydałoby się zrobić, ale nie ma co się obwiniać, jeśli się nie udało. Mi to
Czuję w sobie narastającą wolę walki i jakąś taką dziwną chęć do postawienia się własnemu i cudzemu cynizmowi, by nareszcie coś zmienić.

Od jakiegoś czasu czytam wpisy z niektórych tagów na wykopie oraz z innych tego typu stron internetowych, żeby posłuchać ludzi, którzy mają podobne problemy do moich. Z początku mi się to podobało, bo nikt w moim otoczeniu niezbyt rozumiał, przez co przechodzę. Natomiast od jakiegoś czasu mam wrażenie, że czytanie
Uczę się angielskiego z 3 lata albo 5 grając w gry i oglądając filmy, trochę z fiszek albo wkuwanie słówek czy jakieś podręczniki, trochę czytam reddita. I o ile na reddicie w miarę ogarnę co czytam na subach które mnie interesują to w sumie nadal nic nie umiem z tego angielskiego. To samo z nauką programowania, linuxem, czy czymkolwiek czego chciałem się nauczyć. Jestem poprostu za głupi na uczenie się czegoś. Inni
Jakie macie sposoby na to kiedy nic wam się totalnie nie chce? Od tygodnia moja dieta składa się głównie z chipsów, jeżyków i ciasta piernikowego z Biedronki. Już mi się ręce zaczynają trząść xD

Projekty na studia nawet nie zaczęte, w pracy terminy przesuwane już po kilka razy. Większość dnia prokrastynuje, a wieczorem klasycznie jest mi źle, bo tyle czasu zostało zmarnowane. Eh.

Dziś miałam wolne cały dzień i jedynie udało mi
FreakingAwesome - Jakie macie sposoby na to kiedy nic wam się totalnie nie chce? Od t...

źródło: comment_1648323521Rv7zsbcfD8JBgvav4z1mPM.jpg

Pobierz
@FreakingAwesome: krótka sesja świadomego oddychania, wypisanie listy rzeczy do zrobienia na kartce (wszystkich, można podzielić na podpunkty), zdrowe zakupy, jak nie masz siły gotować to zamawiaj domowe obiadki dopóki nie poczujesz się lepiej i daj sobie dzień na pobycie ze sobą w spokoju i uważności. I zacznij witaminy jakieś łykać na wszelki wypadek. Po prostu przemęczenie dało się we znaki. Nawet jeśli fizycznie nic nie robisz, psychicznie katujesz się myśleniem o
#anonimowemirkowyznania
Kojarzę sporo osób, które chciały przebranżowić się na #programowanie. Z tego co zauważyłem to jakieś tam efekty osiągnęli ci, którzy i tak na co dzień potrafili siedzieć nad pracą i innymi rzeczami po kilkanaście godzin dziennie. Innymi słowy byli przyzwyczajeni do produktywnego siedzenia po tyle godzin. Nie udało się tym, którzy nic nie robili do tej pory a chcieli wejść w programowanie ot tak. #!$%@?ąc od samego programowania bo jest
Mirki co o tym myślicie, wszystkie te rzeczy. Ogólnie najlepiej do tego podejść tak żeby porobić dokładne badania wszelkie i krwi, mieć wyrównaną dietę i wtedy wiedzieć jak wypadnie stosowanie takich "boosterków" na jakiś krótko czas? Czy raczej to się włącza do diety na stałe? Ktoś z was coś stosuje, macie jakieś takie plany dopalaczowe? ;D

większe libido

catuaba, roślina którą się zmieloną parzy, i po kilku godzinach jest widoczne oddziaływanie i
@interpenetrate: D3 (dawka na podstawie badań krwi), omega3, kreatyna 5g, zbilansowana dieta, reszta do #!$%@?. Takie rekreacyjne branie ALCARu na "brain fog" też nie ma sensu, suplementy dobierasz w zależności od potrzeb.

Z rzeczy, które są legalne i działają na pobudzenie yoha, sally, kofeina. A mają relatywnie niewiele sajdów w rozsądnych dawkach. Na sen u mnie sprawdza się melatonina, ale też na poziomie placebo. Boostery libido i testosteronu to strata kasy,
@interpenetrate: wiadomo że jak będziesz wyspany, z dopięta dieta, regularny sport cardio i ciężary to wszystko lepiej będzie działało, no i najlepiej się nie stresować

No i te grzyby mogą nieźle w głowie pomieszać na Reddit ludzie piszą że po lions manę mają skutki uboczne

Też nie wszyscy dobrze reagują na duże dawki omega 3 w suplementach i wtedy działa mocno depresyjne

ogólnie dobrze napisane ale raczej nie warto wszystkiego na
#anonimowemirkowyznania
Nie ma to jak mieć geny wiejskiego chłopa. Coraz bliżej 30 na karku i minęło może 5 lat odkąd chciałem się zmienić i coś zrobić ze swoim życiem bo okazało się, że nic nie umiem a tu trzeba być dorosłym xD? Zgadnijcie jakie efekty.. Do czego zmierzam to mam wśród starych znajomych ze studiów takich koksów, którzy wiecznie nie mają czasu ale faktycznie nie mają bo po pracy zajmują się swoimi
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Nie ma to jak mieć geny wiejskiego ...

źródło: comment_1645444021ig5u6OM2ENTosSQdbBdxIh.jpg

Pobierz
@AnonimoweMirkoWyznania: Ja ci powiem jak: mają motywację. Ale zanim przestaniesz czytać bo pomyślisz że to jakieś #!$%@? to pzeczytaj dalej: chodzi mi o motywację z otoczenia nie jakąs mistyczną wewnętrzną która jedni mają a inni nie bo geny. Motywacja zewnętrzna np. dziewczyna, przyjaciele, generalnie inni ludzie. Przegrywy tego nie mają niszczy to ich psychikę i dlatego mimo tego że wiedzą co chcą i jak to osiągnąć to im się NIE CHCE.
Wszystkie treści z poradników, książek, filmów jak krew w piach. Bez znaczenia jest, ile technik i narzędzi poznam, bo ostatecznie i tak nie używam i nie realizuję niczego. Nawet jeśli zaczynam korzystać z jakiego rozwiązania, to po krótkim czasie rzucam to w diabły. Dlaczego? Zwyczajnie nie chcę uzupełniać kolejnych formatek, robić dodatkowych rzeczy, sprawdzać, przeglądać, zarządzać czasami skomplikowanymi systemami.
Albo to przerażające lenistwo, albo przytłaczająca, jeszcze gorsza #prokrastynacja
Czasami tęsknię do czasów,
@lysowsky: wprowadzasz zbyt wiele zmian naraz. Przez to ci się nie chce. Sam tak miałem. Jak wprowadzisz 10 rzeczy naraz, dodatkowo tak jak mówisz - masz jakieś systemy że musisz coś uzupełniać itd, to po prostu ci się nie chce. I wcale się nie dziwię.

Najlepiej wprowadzaj wszystko metodą małych kroków. U mnie najlepiej ona działa. Chcesz czytać? Czytaj 5-10 minut dziennie. Tyle i tylko tyle. Chcesz ćwiczyć? Zacznij od robienia
#anonimowemirkowyznania
Jak ja nie lubię swojego genu przegrywu. Mam 28 lat i znajomych z pracy gdzie mają rodziny, dzieci a i tak potrafią coś robić po pracy jak siłownia, jakiś dodatkowy projekt, szkolenia, kursy, coś żeby rozwijać się albo po prostu coś dla siebie, hobby, podróże. Ja nie mam dzieci ani nawet dziewczyny. Żadnych zobowiązań, kredytów na karku i mieszkam z rodzicami a mimo to od tylu lat siedzę na kompie, przeglądam
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jak ja nie lubię swojego genu przeg...

źródło: comment_16435729257ihg8dlDOWUzSRr2aoKGRp.jpg

Pobierz
@AnonimoweMirkoWyznania: nie napisałeś chyba co robisz, ale jak wspominasz coś o bootcampach i szkoleniach online, to zakładam że pracujesz jako programista, tak? Wbrew pozorom ta praca może bardzo zmęczyć.

Zobacz jak to wygląda, gdy przychodzisz z pracy do domu. Jeżeli jesteś zmęczony i nie masz już na nic ochoty, to być może zaczynasz się powoli wypalać. Może wypadałoby zrobić sobie chwilkę wolnego?

1) spróbuj tego detoksu dopaminowego o którym wcześniej było
Mirki i Mirabelki,
zacznę od tego, że:
- mam słabe libido
- mam zapewne syf w hormonach
- mam słabą pamięć
- mam trudności z zaśnięciem
- mam słabość do niezdrowego jedzenia
- nie mam motywacji
- nie mam energii
- nie mam chęci do działania
- jestem ospały
- jestem rozdrażniony i nerowowy

Postanowiłem zainwestować trochę $$ na środki, której pomogą mi w moich dolegliwościach. Wiem, wiem, że badania i dieta