Czy ktoś zmaga się tu lub pokonał problem polegający na chęci nauki zbyt wielu rzeczy jednocześnie? Brzmi to może i trochę niedorzecznie, ale solidnie niszczy normalne funkcjonowanie.
Otóż jako osoba mająca te około 25 lat dopiero niedawno poczułem potrzebę solidnej nauki coby zadbać o przyszłość i nagromadzić szekli. Krąg zainteresowań szeroki, ale kiedy zacząłem uczyć się jednej rzeczy, myślałem potem o drugiej, potem trzeciej i kolejnej. Nagle budziłem się z kilkunastoma kartami
Otóż jako osoba mająca te około 25 lat dopiero niedawno poczułem potrzebę solidnej nauki coby zadbać o przyszłość i nagromadzić szekli. Krąg zainteresowań szeroki, ale kiedy zacząłem uczyć się jednej rzeczy, myślałem potem o drugiej, potem trzeciej i kolejnej. Nagle budziłem się z kilkunastoma kartami




























Jak udaje się Wam robić coś, co nie jest pilne, ale jednak podnosi standard życia? Od miesięcy odkładam umówienie się do np. ortodonty. Zanim umówiłem się na psychoterapie minęło kilka tygodni od decyzji (zadzwonienie i umówienie się na wizytę trwało 2x5 min chyba). Tak samo mam z czytaniem, czy nauką (╥﹏╥)