@Kismeth: gdyby to zrobili to system rozpadłby po niecałym miesiącu. -Limit 48h tygodniowo wynikający z prawa pracy. -Ok 20% wzrost kosztów pracodawcy wynikający z UOP. - płatne urlopy - normalnie płatne L4 - dodatki za
@Ranmus: ponieważ, Szanowny Kolego, środowisko lekarskie będzie dążyło do utrzymani przynajmniej status quo, zaś rząd będzie oczekiwał szybkich rezultatów. W efekcie czeka nas rozwiązanie kompromisowe, gdzie rzeczywiście wykoszą "milionerów" ale kosztem utrzymania zarobków na zbliżonym poziomie dla największej grupy średniaków w zakresie 30-60k/mc
xD A skąd mieliby to wiedzieć? Szpital dla lekarza na B2B jest kontrahentem. Rozumiem, że wy informujecie wszystkich kontrahentów o umowach zawartych z innymi?
Klasy o profilu biologiczno-chemicznym w liceach oraz kierunek lekarski na uczelniach były hitami tegorocznej rekrutacji. W niektórych liceach o miejsce w klasach biol-chem ubiegało się nawet pięciu kandydatów. Jeśli chodzi o kierunek lekarski, na niektórych uczelniach było nawet 35-38 chętnych na m
Trochę jak z aktorami. Każdy myśli, że będzie w topce zarabiającej miliony, a później okazuje się, że trzeba tyrać za minimalną w teatrzyku im. Bolka i Lolka.
Koniec z kontraktami na 200300 tys. zł miesięcznie w publicznych szpitalach. Rząd proponuje maksymalną stawkę 240 zł/h (max 76 800 zł brutto/msc). Rekordziści stracą ponad milion złotych rocznie. Zmiany wejdą do Sejmu we wrześniu. Państwowy system ochrony zdrowia wkracza w obszar twardej optymaliza
Jestem bardzo ciekaw, jak rozwiążą problem trwających umów B2B. Wypowiedzą je wszystkie w jednym terminie? Przecież przy tym, wszystkie dotychczasowe strajki lekarzy to będzie małe miki. Daję 3 dni i wszystkich przywrócą do pracy na lepszych nawet warunkach. Z drugiej strony trzymam kciuki za dzielny rząd. Co prawda u-------ą mi całe 25pln/h ( a może i więcej) ale za to będę miał miejsce w pierwszym rzędzie żeby zobaczyć jak to pięknie jebnie.
Profesjonalna maszyna do odcinania* paluchów; niezastąpiony element krajobrazu każdej polskiej wsi. Sam jej dźwięk wzbudza strach i poczucie grozy u lokalnych dzieciaków.
Ohui, z takimi wynikami ludzie dostają się na #lekarski XD. 10lat temu to nie starczyłoby nawet na niestacjonarne w jakichś Kielcach czy innych zielonych górach. Proszę bardzo, niech medycyna będzie kierunkiem bezprogowym - 60tys studentów na pierwszym roku. Jedno ciało w prosektorium na 400 studentów. Albo po co się wysilać? Branżowki medyczne - to jest to. Każdemu kto złoży papiery na lekarski od razu dajemy PWZ. Oczywiście co mysli laska
@MarianoItalianoPiller: No właśnie są tu pewne rozbieżności. Mikrochimeryzm ciężarnych jest nawet wykorzystywany w testach genetycznych płodu. Były też badania które wykazały męskie dna u kobiet które nigdy w ciąży nie były.
"Jeśli uważa Pan, że podwójny specjalista z 25 letnim stażem, będzie pracował w państwowej ochronie zdrowia za 240pln brutto to niestety bardzo się Pan myli. 50 euro brutto to jest kpina. To nie są zarobki godne w Europie w 2026 roku."
Najbardziej nie lubię tej politycznej napinki. Już miał być cap 40k niedawno i nic. Niech robią co mają robić ale bez bajdurzenia w mediach. Czas pokaże co z tego wyjdzie a później będziemy się odnajdywać w nowej rzeczywistości. Byle sprawnie.
Dawno nie mieliśmy porządnej katastrofy w ochronie zdrowia. Chętnie bym się takiej przyjrzał z bezpiecznej odległości.
Mam ponad 40 lat. Mam dwie specjalizacje - anestezjologie (w tym europejski dyplom), wieloletnie doświadczenie, druga speckę z medycyny rodzinnej, tutejsza żonę...dzieci. Jezyki: niemiecki angielski francuski wloski slabiej rosyjski serbskochorwacki ucze sie portugalskiego i tureckiego oraz albanskiego
Obie trzecia specjalizacje z psychiatrii i w Szwajcarii właśnie dostałem umowę. Po wielkiej znajomości bo mi się w zasadzie w domu na dwóch latach bezrobocia nudzi. W Szwajcarii rynek lekarski jest rynkiem pracodawcy, aby zrobić specjalizacje
w PL nie szuklaja lekarzy, jak nie masz plecow to nie masz roboty, rynek zacementowany.
Nic zabawniejszego dawno nie czytałem. Jak dzwoniłeś po jakichś turbo klinikach to pewnie tak tam jest. Rozsądnym optimum są szpitale "wojewódzkie" - wielospecjalistyczne, z dobrym zapleczem i infrastrukturą bez tej nędzy szpitalików powiatowych. Czytając Twoje posty dochodzę do wniosku, że problemem mógł nie być brak miejsc, ale Twój sposób rozmawiania z ludźmi.
Zrobiliśmy wiele, aby spełnić oczekiwania lekarzy, ale żądania były wygórowane - wynika z informacji dyrektora szpitala. Onkolodzy nie chcieli m.in. ścisłego kontrolowania czasu pracy.
@s-a-m: temat wielokrotnie poruszany na forum. Użyj opcji szukaj. w skrócie : już teraz pojemność uczelni jest przekroczona. Dołożysz studentów to spadnie jakość kształcenia. Druga rzecz, że człowiek po studiach nie jest jeszcze gotowy do pracy. Potrzebuje jeszcze kilku lat specjalizacji.
@s-a-m: Ok, ok. Życzę Ci żebyś miał rację. Moje doświadczenie jest takie, że na moich studiach (blisko 20 lat temu) już zdarzało się "podpieranie ścian" na klinikach. Jeżeli dosypujemy studentów to wielkim optymizmem jest wierzyć, że nagle możliwości uczelni magicznie się dostosują do nowej sytuacji. Jak wyobrażasz sobie zagospodarowanie tych "nadliczbowych" studentów? Bo chyba byłoby dobrze, żeby mieli się od kogo uczyć. Raczej nie można liczyć na współpracę "starych specjalistów"
@s-a-m: kto powiedział, że mamy za dużo? W wielu specjalnościach mamy za mało. To trzeba wyrównać ale nie na łapu-capu. Kadry buduje się latami. Jakoś w przypadku inżynierów, wojskowych, etc. wykopki same to podkreślają i rozpaczają nad brakiem ciągłości. Jeśli chodzi o lekarzy to wszyscy by chcieli jak w Heroesach - "c--j, k---a, buduj szkielety". Trzeba szkolić, trzeba zwiększać dostępność kadry i ten proces naprawdę trwa ale to wymaga lat.
Nawet NIL'owi zmiekła fajna, i juz nie mowi ze to nie mozliwe, tylko mówi ze sa dobre, że sa potrzebne, ale dalej mataczy że ministerstwo ma nie uzywać tych danych XDDDDD wiec ich plan pełzajaca próba zrobienia reform niefektywnym. Patrzeć na rece obserwować i trzymać presje!
@Xinesis: zwiększanie liczby miejsc na studiach także musi odbywać się na zasadzie solidnego systematycznego rozwoju a nie politycznego ukazu. Już przy tych "niskich" limitach uczelnie radziły sobie suboptymalnie z kształceniem praktycznym. Dalej, musi być pomysł na dobre zagospodarowanie absolwentów , którzy są, spójrzmy prawdzie w oczy, "półproduktem" wymagających dalszej obróbki przed osiągnięciem bezpiecznej samodzielności. Kolejna rzecz - pakowanie w opór osób o niskim potencjale intelektualnym na "nAjdrOŻSze StuDia nA śWiECIe"
Lekarz może pracować maksymalnie 78. godzin tygodniowo, czyli 312. godzin miesięcznie. Taki zapis.. jest w nowej propozycji, którą przed południem zaprezentuje Naczelna Rada Lekarska.
@ArnoldZboczek: Tylko weź to zrób. Studenciaków naklepać to jeszcze można choć to kosztuje konkretny pieniądz. Później upchaj ich na stażu (choć ten zamierzają likwidować). A na końcu ich wyspecjalizuj - no tu już drogi na skróty nie masz. Albo masz nabitą rękę i głowę albo pacjenci mają przekichane.
@LaurenceFass: skąd wy bierzcie te rewelacje? Ostatnio jak negocjowałem kontrakt to rzuciłem 300/h mając świadomość, że to w ciul overkill i będzie trzeba grubo schodzić żeby druga strona miała poczucie wydymania przeciwnika.
@aniagaska: No popatrz u mnie w Biedlinie 2008-2014 to normalnie w wolnym czasie piliśmy wódę, browary i tanie wina. Sporadycznie ktoś miał coś mocniejszego. ¯\(ツ)/¯
Pamiętaj, miejsce jest dla ludzi z PiSu. Nie dla ciebie i twoich bliskich. "Jak twierdziła, za każdym razem, gdy placówka, gdzie była hospitalizowana jej matka, pytała legnicki szpital o miejsce, dowiadywała się, że miejsca na OIOM-ie nie ma." Prokuratora Ziobry nie chciała zająć się sprawą...
@AdomasMickevicius: Kolego, ale ja pracuję w OIT już 11 lat więc nie musisz mnie uświadamiać gdzie leczy się pacjentów długoterminowych. Najdłuższy pobyt w OIT jaki kojarzę to ok 3 miesięcy.
Najgorsze jest to, że teraz nikt mi nie uwierzy że serio 300h w pracy siedze, tylko każdy będzie myślał że to oszustwo jest. Wystarczy, że mam 6-7 dyżurów w miesiącu.
Co w takiej sytuacji może zrobić zwykły lekarz, który normalnie pracuje i nie robi żadnych wałków i nie zarabia setek tysięcy? Jestem obecnie stawiany na równi z takimi Dawidkami i traktowany jak najgorsze ścierwo i pasożyt, którego najlepiej zabić
To skoro ty się musisz odbijać a dyrekcja kontroluje to powiedz mi czemu tego nie było w Warszawie? Jak to możliwe, że chłop robił takie wałki i wszyscy trzymali mordę w kubeł a dyrekcja to akceptowała? Tylko nie mów mi, że nikt nic nie wiedział, nikt nic nie słyszał…
źródło: 778972208_3047355772136358_2858418293967254309_n
Pobierzźródło: 1000026113
Pobierz