Porownywalem zarówno inFakt, wFirma, iFirma i finalnie wybrałem (i od 4 lat siedzę) w inFakt.
U mnie ten sam przypadek - ryczałt do 10 fvat. Infakt dodatkowo zapunktował przez:
- możliwość integracji z rachunkiem via Banqware (podgląd i prognoza salda, automatyczne odhaczanie faktur)
- skanowanie faktur kosztowych telefonem (wygodna sprawa - puszczasz zdjęcie, kataloguje to już księgowa)
- możliwość linkowania klientom płatności do faktur, przypomnień, maili - pełna kontrola i automatyzacja
- przejrzyste archiwizowanie faktur,
cebula12klocuch13 - Porownywalem zarówno inFakt, wFirma, iFirma i finalnie wybrałem (...

źródło: ifk

Pobierz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Aktualnie Senior, będzie już 8 lat EXP'a.
Pracowałem już w kilku miejscach, ale aktualnie mam ofertę pracy w firmie międzynarodowej - 100% anglojęzyczne środowisko pracy, skandynawska kultura, +4k brutto względem aktualnego polskiego pracodawcy, technicznie raczej niczym mnie nie zaskoczą...

Ogólnie w latach szkolnych dojechałem z językiem na poziom B2(lekcje w szkołach + 5 lat dodatkowego angielskiego), potem miałem 8 lat przerwy z angielskim mówionym, oczywiście cały ten czas dokumentacja po angielsku
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Aktualnie Senior, będzie już 8 lat ...

źródło: comment_1668085525uqc9W7LrOJup89xe0GbO42.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: bez stresu. Byłem w podobnej sytuacji.
Mówiłem swobodnie po angielsku, ale bez większego doświadczenia na co dzień poza jakimiś wyjazdami zagranicznymi. Na rozmowie technicznej z klientem czułem, że nie mam tej swobody wypowiedzi i ciężko mi czasem idzie sformułowanie myśli więc muszę mówić dookoła bo brakuje mi słówka.
Powiedziałem na koniec, że przepraszam za mój zardzewiały angielski, ale dostałem feedback, że wszystko zrozumieli i nie ma problemu.
Dwa lata
  • Odpowiedz
@thority:
praca w Sprintach to jest tak jak chomik w kołowrotku, ciągle trzeba z---------ć. No i teraz albo się wchodzi do tego kołowrotka i ciśnie ile może albo się wychodzi. Nie bez powodu Sprint nazywa się Sprintem ;)
  • Odpowiedz
jeśli jest się zastraszonym, łatwo zastępowalnym robolem o niewielkiej wartości to pewnie tak jest,


@voot: czyli jak ja bo robię jako Java Developer w korpo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Jak złożę podanie o pracę w pewnym korpo w Warszawie, ale potem polegnę w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej to czy będę miał szanse dostać się na takie samo stanowisko w Wrocławiu? Czy moje CV lub wynik rozmowy kwalifikacyjnej jest w jakiejś bazie danych? Chodzi o korpo IT, bo wracam do branży (w tej chwili mam przerwę) i chciałbym się rozeznać trochę na rynku aplikując do oddziałów spoza mojego miejsca zamieszkania żeby nie blokować
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@concordxxx:

Takie samo stanowisko we Wrocławiu

Możliwe ze to to samo stanowisko, ten sam zespół, ale z opcja pracy w różnych miejscach

czy cv jest w bazie danych

Ale wiesz ze jak aplikujesz to zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w systemie informatycznym firmy? Nawet pewnie jakis checkboxik jest ładny. I tak, w większości systemów tworzy się profil kandydata pod którym rekruter może podejrzeć procesy na które aplikowaleś oraz ich
  • Odpowiedz
Jak to jest że takich pożądanych specjalistów jak Java Developerów o unikalnych umiejętnościach, zawodzie renomowanym prawie jak lekarz, których jest bardzo mało podczas pracy w korporacji organizuje się im pracę w Sprintach i wytwarza lekkie ciśnienie? Spotkałem się też z tym że z tego powodu była rotacja w projekcie, a mimo to kontraktornia nic z tym nie robiła tylko wolała brać kolejnego z marketu, zamiast zastosować np. półroczny plan naprawczy.

#java
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Young_Senior: sprint nie wytwarza cisnienia. To słabi developerzy to robia. Pierwsze sprinty pokazuja jakie bedzie tempo. Jak sie bierze pod korek z wycenami to potem sie cały team poci. A wystarczy estymować tak aby pracowalo sie spokojnie i mozna miec luzna prace.
  • Odpowiedz
Moja wiekowa mysz (logitech G5) dokonała po 16 latach żywota.
Szukam godnego następcy w budżecie 250pln.
Co mogę kupić w tym budżecie?
Jestem praworęczny, mam dosyć małe dłonie.

Może być bezprzewodowa, ale nie musi.
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@modzelem: o, albo można też do puli potencjalnych zakupów dorzucić Dream Machines DM6 Holey Duo/Trio - też często na bardzo fajnych promkach, ale trzeba mieć swiadomość, że QC może być gorsze od takiego Razera, Logitecha itp.
  • Odpowiedz
Będę wysyłał pierwszy raz cv i jak jest wzór klauzuli po angielsku:

I hereby consent to my personal data being processed by (company name) for the purpose of considering my application for the vacancy advertised under reference number (123XX6 etc.)


to co napisać jak w ofercie nie ma nigdzie numeru referencyjnego podanego? #praca #pracait #cv
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@placebo_:

jest uniwersalna klauzula

I agree to the processing of personal data provided in this document for realising the recruitment process pursuant to the Personal Data Protection Act of 10 May 2018 (Journal of Laws 2018, item 1000) and in agreement with Regulation (EU) 2016/679 of the European Parliament and of the Council of 27 April 2016 on the protection of natural persons with regard to the processing of personal
  • Odpowiedz
@CytrynowySorbet: Jakie ciasno w Stanach?

W ameryce lekko liczac jest teraz 4,4 mln programistow, do tego obecnie otwartych pozycji na stanowiska software developer / engineer jest conajmniej 1 mln.

Te 11 tys. to zmienia sytuacje na rynku o jakis 1%.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Wszyscy tutaj chwalą pracę zdalną - bo nie tracą czasu na dojazdy, nie marnują go na głupoty w biurzę. OK, zgadzam się jednak chciałem porozmawiać nad tym aspektem z drugiej strony - czego Wam brakuje przez 'remote work' ?

Ja zacznę:

1) Głupich interakcji z ludźmi. Pogadanek o niczym, szczególnie nie związanym z pracy, głupich komentarzy przy kawie. Z ludźmi których znam dobrze lub ledwo. Z mało którym teraz rozmawiam
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Z tego opisu wyłania się obraz typowego spierdoksa, który nie umie nawiązywać i utrzymywać relacji z ludźmi poza pracą. A punkt 4 jest obrzydliwy.

Chociaż może sądzę tak, bo moja d------a z HR-ów tez pracuje zdalnie, siedzi naprzeciwko i nie musi być obiektem nagabywania przez innych frustratów niż ja (i nasz syn) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Czy ktoś mógłby polecić mi jakiś sensowne biuro coworkingowe we Wrocławiu? Idealnie jakby było też dostępne w weekendy.
Lubię siedzieć wśród ludzi i coś sobie klikać, ale kawiarnie odpadają, bo nie czuje się swobodnie pracując w takim miejscu.

#wroclaw #pracait #pracazdalna
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muszę się wyżalić. Siedzę na szkoleniu z #agile #scrum w tym roku jest to już któreś z kolei. Czy wy też odnosicie wrażenie, że to jest sekta? Nie kumam jak można się masturbowac do skrama, a wydaje mi się, że każdy z tych trenerów to robi po szkoleniach. Na każdym z nich stół z------y sticky notesami jakieś g---o gry i zabawy no tragedia, strasznie teraz cierpię. Czuję się
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Manager jednorazowo poczas Daily podniósł głos na mnie, nie wiem co mu o------o, bo nie powinno mieć to miejsca w korpo ponad 25k ludzi. Nastała niezręczna cisza po tym na kilka sekund, a potem jakby nigdy nic wróciliśmy do rozmów. Potem pod koniec dnia pracy zadzwonił do mnie i przeprosił (pracuje zdalnie), powiedziałem mu że spoko, pogadaliśmy i tyle. Mimo to niesmak pozostał i np. teraz jest godzina 21 a wciąż o
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Young_Senior ja w momencie jak typ już by skończył krzyczeć to bym tylko zapytał czy mu ulżyło czy może jeszcze chce sobie ulżyć, potem polecił bym mu jakiejś meliski sobie zaparzyć. To tak na przyszłość. Osobiście miałbym to w dupie tym bardziej że przeprosił (choć powinien też przeprosić innych uczestników ale szczegół) jakby sytuacja się powtórzyła to przy wszystkich bym mu wygarnął że jak nie ogarnia kuwety to niech nie drze
  • Odpowiedz