Ostatnio udało mi się znaleźć dorywczą robotę przy skręcaniu i serwisie rowerów - myk jest taki że jest to robota z doskoku i podpisuję jednodniowe Umowy Zlecenie co zmianę. Jeszcze nie miałem pierwszej zmiany i stąd mam pytanie - bo jestem zarejestrowany jako bezrobotny i w najbliższym czasie będę miał rehabilitację na NFZ - czy każdorazowe zgłoszenie takiej umowy do UP mi nie odbierze ubezpieczenia? Czy jakoś to może mi zrobić bałagan
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ubijakitopiel: w Polsce żeby dostać jakiś staż obecnie to pewnie są wymagania jak od tego ziomka gdy go robili menedżerem. Doświadczenie, znajomość pierdyliarda niszowych programików, języki obce najlepiej 2 na minimum C1.
  • Odpowiedz
@itzan92: jak masz pewność ciągłego zatrudnienia to szwajcaria wydaje się lepsza. Sprawdź koszty kwatery, i gdzie masz bliżej bo z Wrocławia to Szwajcaria brzmi lepiej, a z Gdańska norwegia.
  • Odpowiedz
@Sonny86: no tak. U góry zarząd - ludzie którzy w szkole mieli dobre stopnie i rozwijali swoją ścieżkę kariery oraz przez lata WYPRACOWYWALI znajomości

A na dole plebs bez wykształcenia, kompetencji i jakichkolwiek umiejętności.

I fakt jest taki: wszyscy płyną na tym samym okręcie.
Jak nie będzie wioślarzy to okręt nie popłynie a ja nie będzie zarządu to wioślarze będą bez pracy ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@Salasamobojcow2000: no watpie, zeby ci ktos tutaj z doswiadczenia to opisał xd. skoro ci zaproponowali to pojdz zobacz jak to wyglada. Ja bylem pare razy babki z kotem, zeby ja ostrzygla, to musielismy siersciucha we 3 osoby trzymac, zeby ona cieła xd i tak sie skonczylo, ze wszyscy do krwi zadrapani bo to był demon a nie kot. nie wiem czy takie sytuacje caly czas są, czy to jakis wyjatek
  • Odpowiedz
@Salasamobojcow2000: takie doświadczenie że jeździłem ze spanielem przytrzymać go do strzyżenia i widziałem jak wygląda taki przydomowy salon fryzjerski. Po 40 minutach trzymania bluza i spodnie nie nadawały się nawet do prania, sierść tak wbita że stała się jednością z ubraniem więc mianowałem je ubraniem do strzyżenia.

Fryzjerka miała jeden pokój w domu przeznaczony właśnie pod działalność ale odór czuć było już przed głównym wejściem. Otwierają się drzwi i już
  • Odpowiedz
Przeprowadziłem dwa eksperymenty testujące optymalizację CV pod systemy ATS.

Eksperyment 1: 5 fałszywych CV vs 1 oferta pracy. Samo wygenerowanie zoptymalizowanego PDF (bez pytań) poprawiło dopasowanie z 47% do 75%. To +28 punktów procentowych.

Eksperyment 2: 1 osoba vs 20 ofert pracy. Resume Hedgehog pokonał ręczną edycję: 57.5% vs 53.8% dopasowania, w 62 min vs 162 min. 62% mniej czasu, lepsze wyniki.

Zmotywowane
tomaszs - Przeprowadziłem dwa eksperymenty testujące optymalizację CV pod systemy ATS...

źródło: 1000039748

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomaszs: pamiętam czasy w których wystarczyło nie napisać CV na kartce papieru.

Aczkolwiek muszę powiedzieć jedno, CV napisane odręcznie na kartce papieru nadal się zdarzają, choć są rzadkością. Zdarzają się one głównie w nisko wykwalifikowanych pracach, wśród starszych pokoleń, albo wśród młodych, gdzie pierwsze CV jest pisane odręcznie jak w szkole.

Jest to dosyć smutna, bo pokazuje, że bariera ma otrzymanie pracy zwiększyła się. Teraz nie tylko trzeba mieć dostęp
  • Odpowiedz
✨️ Jak zmienić swoją karierę w trudnych czasach?
Cześć, potrzebuję rady życiowo/zawodowej

Mam 33 lata, pracuje jako informatyk w szpitalu (6k netto na rękę). Ogólnie praca fajna i ciekawa, czuję że robię coś dobrego bo pośrednio to dzięki mnie działają lepiej systemy/sprzęt itp i pacjent jest szybciej obsłużony.

Jednak praca ma swoje minusy, najważniejszy kasa (po 5 latach pracy dostałem podwyżkę na 5.5k netto) i brak "specjalizacji" jesteś w zasadzie gościem od wszystkiego (od
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

pracuje jako informatyk w szpitalu (6k netto na rękę)


@mirko_anonim: Zarabiasz więcej niż 50-60% osób w Polsce, masz spokojną i pewną pracę (co jak co ale ze szpitala to raczej informatyków nie zwolnią i nie zastąpią hindusem) gdzie dookoła jest ostry kryzys i ludzie są zwalniani setkami. Ludzie daliby się pokroić za to co masz.
Te wszystkie 10k netto i "klikanie w kąkuter z domu" a wymagania to podstawowy angielski
  • Odpowiedz
@Sonny86: Są trzy rodzaje coachy: 1. nieudacznicy, co próbują innych pouczać; 2. banany/żonki co wywalają masę kasy na certyfikaty, szkolenia i coś tam reprezentują (ale nie reprezentują biedy).
  • Odpowiedz