To uczucie, gdy nowemu managerowi nie pasuje w zespole jeden ziomek (nazwijmy go Piotrek) i tępi go niemiłosiernie. Piotrek ma obroniony w zeszłym roku doktorat (co prawda w nieco innej dziedzinie, ale pokrewnej), podyplomowe z zarządzania projektami i pracuje u nas już 7 lat, prawie od początku istnienia firmy w Polsce. W sytuacji, gdy poprzedni manager odchodził do innej firmy, wszystkim wydawało się jasne kto przejmie stery. Ale z jakiegoś powodu HRy
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli zamierzasz dzisiaj pajacować w #pracbaza, żyłując się i zaharowując na śmierć, to usiądź i zastanów się, po co to robisz. I przeczytaj historię mojego byłego już ziomeczka z roboty.

Miałem w zespole kolegę. Jedna z niewielu kompetentnych osób. Szerokie umiejętności wykraczające poza jego stanowisko. Efekt był taki, że zwalniali kolejne osoby wokół niego albo nie zatrudniali nowych po odejściu i kolega dostawał nowe obowiązki. Oczywiście zupełnie za darmo. Ciągle
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@camelinthejungle: firmy nie szukają osob o najlepszych umiejętnościach technicznych , ktore znajdują problemy
Firmy szukają ludzi którzy spełniają wizję i strategie firmy
To zupełnie inne podejście xd
  • Odpowiedz