@stanley-fieldmaster: no ktos z zagranicy miał przetlumaczone na swój i napisal po swojemu odpowiedź, a on na polski to wrzucił, albo no faktycznie chat gpt, tylko wowczas fajnie by to mialo jakis sens, moze nabijanie wpisow by uwiarygodnic konto, ale znow by gdzies za rok trzeba bylo sprawdzic o co chodzi
  • Odpowiedz
@Big_Bocchers: w zależności od miejsca zamieszkania. W okolicach stolicy będziesz żył na styk. Zarobki na podstawowych pracach mogą się wahać w granicach 135-160dkk.
Odejmij sobie ok 35% i ci zostanie ok 15000 netto. W cph pokój ok 7-8k, jedzenie 2,5k, transport usługi jakaś siłownia, fryzjer subskrypcje, ubezpieczenie itd ok 1,5k to zostanie ci bardzo mało. Na Jutlandii może być lepiej z takimi pracami, więcej magazynów i tańsze życie.
  • Odpowiedz
@Isouwa: nie no coś ty, z-------l dla Janusza 6 dni w tygodniu po 12h, w pyle, smrodzie, hałasie i z mobbingiem to jest warte przekazania dziecku.

Chcesz pozbawić swojego dziecka takich atrakcji? A kto będzie płacił podatki ja się pytam? Jeśli nie zrobisz dziecka to konował w szpitalu zarobi rocznie tylko 900 000 zamiast okrągłego miliona złotych.

Pamiętaj, brak dzieci = brak podatników = smutni politycy i konowały bo nie
  • Odpowiedz
Liczyłem, że dociągnę do tego FIRE w obecnej robocie, w której już ledwie wytrzymuję psychicznie, a na końcu doczołgać się do mety miało pomóc długie L4 na łeb, na którym grzecznie siedziałbym w chacie, chodził na spacery do lasu i dociągnął do FIRE.

Niestety, rzecz jasna moje optymistyczne prognozy sprzed 8 lat jak zaczynałem "karierę klepacza w Excelu, mieszkającego ze starymi i ładującego w śmieciuchy" nie sprawdziły się i do FIRE to mam
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ff99plpowrot: Po prostu piszę prawdę stary. Gra w miłość z takimi ciulowumi genami jak ja konczy się przegraną.

Widzisz czego ci brakuje, a nie przed czym sie ustrzegłeś.

Jest zle, uwierz mi, ze jest. Przynajmniej moge was ostrzec, bo wam sie wszystkim wydaje, ze jakbyscie znalezli milosc i laske to by was
  • Odpowiedz
@Milanek93: No, tylko pamietaj ptaszynko, ze u mnie dlugie l4 na łeb = szepty po powrocie za plecami, mobbing i zemsta w postaci przeniesienia na jakieś stanowisko na samym dnie hierarchii, zebys sie "nie stresował"

Wiec zostaje tylko zwolnienie i polski rynek pracy, gdzie wymagają azjaty, poligloty, geniusza matematycznego, ktory dwie kostki rubika naraz uklada po jednej w kazdej ręce.

Polski rynek pracy i zagraniczny rynek pracy dla polakow to
  • Odpowiedz
Czy problemu pracy w niedzielę nie możnaby rozwiązać w sposób następujący?
1. platforma do licytowania mnożnika stawki - pracownicy się rejestrują, licytują anonimowo
2. jeśli nie licytują - pracodawca może zwiększyć mnożnik
3. jeśli jest więcej zainteresowanych, mnożnik idzie "w dół" - ograniczony ustawowo np do x2 (nie może być niższy)

Rozumiem, że jednym z głównych problemów jest zmuszanie do pracy ludzi którzy nie chcą pracować; innym jest zmuszanie ludzi do odpoczynku
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Oo-oO ale o jaki problem pracy w niedzielę ci chodzi? Nie ma problemu innego niż ustawa. Ludzie są chętni bo to dodatkowa kasa a ci ktorzy muszą a nie chcą niech się dowiedzą że jest wolny rynek.
  • Odpowiedz
  • 0
@sberatel: EOT mi pasuje. To że nie rozumiesz problemu i go nie widzisz, to już twoja sprawa. Zostawię te komentarze, ale ze względu na zbędne wycieczki osobiste - nie mam ochoty z tobą więcej rozmawiać.
  • Odpowiedz
Mroczne dni przede mną Mirki. Rzeczywistość w dążeniu do Fire nie okazała się tak optymistyczna jak zakładałem. Not even close.

Coś czuję w kościach, że trzeba będzie niedługo aktywować protokół "szpital psychiatryczny", ale to moja ostateczna, rezerwowa opcja, jak mi już za dużo tabelek i targetów fpiertolą w tyrce.

Jedno jest pewne. Tak czy tak będę bardzo cierpiał. Od początku było to zapisane. Po prostu nie mogę żyć jak normalny człowiek, który rano
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dwa normalne młode typy co przyszły dorobić bo pewnie brakuje w domu a chcą coś więcej od życia

mama nie ma kwitu a ojciec nie ma fabryki żeby dać g---o stanowisko
To jest prawdziwy content typu
TO ZYCIE A NIE IG
a nie p--------o o grubej czy wielkim wykształceniu typu zarządzanie i politologia
elofrytki - dwa normalne młode typy co przyszły dorobić bo pewnie brakuje w domu a ch...

źródło: 00258722842f639b4e864a51d62d4ae4fbfb9251c0f7ebf3e36c07e332c4eafc

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przełożona w pracy wzięła mnie w piątek na rozmowę i dała do zrozumienia, że nie będę w stanie zrealizować celów wyznaczonych na ten rok i, że wydaję się być "nieobecny" od dłuższego czasu.

I ma całkowitą rację. Przez pierwsze miesiące miałem motywację do pracy i pracowałem efektywnie. Ale po 9 miesiącach zapieprzania w tej samej firmie, nad tymi samymi rzeczami i to bez żadnej podwyżki po prostu się już odechciewa czegokolwiek i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WelcomeStranger: over, ja sie teraz musze uczyc w domu bo szef na to naciska, na szczescie płaci za to. Ostatnio ogarnialem sqlite bo musiałem zrobić skrypt backupujący konfiguracje proxmoxow, a nie mialem pojecia o sqlite. A w tym tygodniu musze liznac Redisa, a oprocz tego wisi nade mną docker, ansible a do tego w postgresql musze stac sie tym mitycznym adminem i zrobic klaster na patroni, ale mam miec jakies
  • Odpowiedz