Moderacja zbanowała mi konto, podając fikcyjne powody. Żadnego punktu regulaminu nie złamałem.
Dzisiaj na spokojnie wyjaśnię, co zaszło i jaki jest plan B.
1. Żadne dane nie wyciekły do Internetu. To był bait, który kupili. Miało wyglądać groźnie. Gdybym faktycznie chciał sprzedać dane, nie pisałbym na Mirko. Gdybym cokolwiek upublicznił, już byłaby afera. Czy posiadam jakieś dane? Owszem - kod, na którym pracuję i dane klientów, z którymi piszę. Takie dane posiada każdy na
Komentarz usunięty przez moderatora