@qusqui21: niestety jestem świadom od dawna. Co do małych rzeczy - niestety całe życie się muszę zadowolić tylko tym. Czasem cieszą, czasem nie. Jak cieszą to krótko
Czy jeśli uważamy, że życie nie ma większego sensu, pozostaje nam usiąść, zapłakać i popaść w marazm? Czy brak obiektywnego znaczenia ludzkiej egzysencji musi być czymś smutnym lub przytłaczającym? W nagraniu skupiam się na idei pogodnego nihilizmu, który może okazać się pojęciem...
@AnonimoweMirkoWyznania: @Levander: ciekawe ,ciekawe. Takie wpisy jak ten to szczerze uwielbiam czytać. Jednak na 99,9% to jest prawdziwy sens życia Smutne, obrzydzajace (taka była moja pierwsza reakcja w 1 liceum kiedy nauczycielka powiedziała do calej klasy, że sensem życia jest reprodukcja genów) i dołujące. Idealnie obrazowuje to ten mem:
@sols: Czekaj czekaj. Czyżbyś właśnie nie przeczytał ze zrozumieniem jednej linijki? Brak wiary to ruchanie? Brak wiary to niekasowanie biletu w autobusie? Dobry boziu, ale masz dziwne pojmowanie buka.
No one can comfort those who suffer. I congratulate the dead, who have already died, rather than the living, who still have to carry on. But the person who hasn’t been born yet is better off than both of them. He hasn’t seen the evil that is done under the sun.
Czytałem trochę #emilcioran (pierwszą jego książkę) i albo jestem za głupi i bez wyobraźni albo to straszny bełkot. Obszerny wstęp polskiego tłumacza brzmiał zachęcająco. Ale później jest już tylko gorzej. Przeczytałem jakąś 1/3 książki i od początku nie dziwi mnie, że wielu nazywa go antyintelektualistą. Mam wrażenie, że większość pojęć jest używana niezgodnie z ich definicją. Mnóstwo wyrokowań i hipotez, na które nie ma żadnego poparcia. Lawirowanie w gąszczu abstrakcyjnych,
@mojaprawdajestmojsza: Spokojnie może kiedyś okiełznasz te zwierzęce odruchy, takie jak z automatu odrzucanie tego, co twojej gadziej części mózgu oraz samolubnemu DNA się nie podoba.
@gimnazjumqqq: i dobrze, że dostał bana, może to go nauczy, że takie „żarciki” to poziom gimnazjum. A skoro nie dorósł, nie powinien korzystać z neta. A zabawiać to się może swoim małym.
@s---k: wyznajesz nihilizm pozytywny z myślą"dlaczego nie", jest jeszcze druga strona medalu, nihilizm negatywny - "po co". Gdyby to wypośrodkować to byłby idealny przepis na udane życie, tylko człowiek to ekstremistyczna bestia zazwyczaj
z tego co obserwuję, to poglądy większości antynatalistów sprowadzają się do nihilizmu. Chcieliby oni życie bez żadnego cierpienia, ale to niemożliwe, stąd wg nich rozmnażanie, a więc i życie jest bez sensu
@Mistrzrozkimnki: Dobre, żeby zgasić światło, zamknąć oczy i odlecieć w świat egzystencjalizmu. Chociaż z drugiej strony nie powinienem się faszerować takimi treściami tylko afirmować szczęście, nadzieję i celowość.
@enforcer: taki se, niespecjalnie wyróżnia się spośród podobnych, chyba że długością, a końcówka z koronawirusem już kompletnie słaba. jak dla mnie to lanie wody które by można streścić w jednym zdaniu bez żadnej straty.
#anonimowemirkowyznania Na wstępie chcę ostrzec, że jeśli masz jeszcze jakieś złudzenia co do naszej rzeczywistości, to nie czytaj dalej. Lepiej jest żyć w nieświadomości.
Blackpill na wykopie jest przedstawiany jako trudna do przełknięcia prawda, że kobiety patrzą w największym stopniu na wygląd. Wyśmiewani są ci "słabi" i "miękcy", którzy boją się uświadomić sobie, że tak właśnie jest. Wolą złudzenia, niż brutalną prawdę. Jeśli to jest trudne do przełknięcia, to jak trudne
@AnonimoweMirkoWyznania: z punktem 3 się mogę zgodzić jedynie częściowo. Sporo w nim bullshitu. Jednak ZDROWE psychicznie i fizycznie jednostki mają przestrzeń do podejmowania korzystnych dla siebie decyzji, które długoterminowo silnie kształtują ich drogi życiowe. Ale fakt, swojej natury nie da się oszukać. Dlatego ważne ją najlepiej zrozumieć i sobie sensownie pod nią życie ustawić - o ile to możliwe.