#anonimowemirkowyznania
Na wstępie chcę ostrzec, że jeśli masz jeszcze jakieś złudzenia co do naszej rzeczywistości, to nie czytaj dalej. Lepiej jest żyć w nieświadomości.

Blackpill na wykopie jest przedstawiany jako trudna do przełknięcia prawda, że kobiety patrzą w największym stopniu na wygląd. Wyśmiewani są ci "słabi" i "miękcy", którzy boją się uświadomić sobie, że tak właśnie jest. Wolą złudzenia, niż brutalną prawdę. Jeśli to jest trudne do przełknięcia, to jak trudne
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: z punktem 3 się mogę zgodzić jedynie częściowo. Sporo w nim bullshitu. Jednak ZDROWE psychicznie i fizycznie jednostki mają przestrzeń do podejmowania korzystnych dla siebie decyzji, które długoterminowo silnie kształtują ich drogi życiowe. Ale fakt, swojej natury nie da się oszukać. Dlatego ważne ją najlepiej zrozumieć i sobie sensownie pod nią życie ustawić - o ile to możliwe.
  • Odpowiedz
Najwieksze co sie szatanowi udalo to jest przekonanie ludzi ze on nie istnieje i ze nie istnieje dobro i zlo... to tylko pokazuje jaki jest potezny ,nie tak jak Bóg ale jego wladza nad nami jest zatrwazajaca.. czycha nad nami i naszymi cialami w kazdej sekundzie i dotyka Nas grzechem.. Ale ludzie sa przekonani Że zła nie ma. Dlatego daja sie mu sterowac jak marionetki.. dlatego teraz ludzie zatracili wzrok na sprawy
  • 82
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najwieksze co sie szatanowi udalo to jest przekonanie ludzi ze on nie istnieje i ze nie istnieje dobro i zlo...


@karolbeg: największe co się duchownym udało to przekonanie ludzi, że istnieje dobro i zło, i oni są dobrzy
  • Odpowiedz
@Suheil-al-Hassan: Ale alkoholik i n------n przywiązuje się do narkotyków, a to już nie to samo. Staje się ich niewolnikiem i na nich opiera swoje szczęście. Ja znakomicie odnalazłem się do filozofii stoickiej i życie dla mnie jest po prostu płynięciem przez rzekę - czasem napotykasz na różne przeszkody, ale zdobywając wiedzę i doświadczenie możesz część z nich ominąć. Niektórych nie ominiesz i dostajesz nimi w łeb. Trzeba to zaakceptować. Choćbyś
  • Odpowiedz
@Suheil-al-Hassan: Mając na myśli nadmierną ambicję chodzi mi o myślenie "muszę cos mieć/kimś być/coś zrobić, bo inaczej będę nieszczęśliwy". To wywołuje potem negatywne emocje, jeśli podwinie ci się noga lub zwyczajnie nie jesteś w stanie czegoś osiągnąć, bo nie każdy może zostać kim chce. Trzeba to przekuć na "mogę, spróbuję, będzie fajnie, ale jak nie, to nie i trzeba zostać przy tym, co jest". Oczywiście to, co napisałem absolutnie nie
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 31
Czy można być szczęśliwym nihilistą? Kiedyś miałem ogromny problem z poczuciem bezsensu. A teraz? To, że życie w mojej ocenie jest bezsensowne daje mi ogromne poczucie wolności. Mogę robić co chce, bo i tak nic nie ma znaczenia. Bawię się życiem, i niczym się nie przejmuje. Dążę do celów, które zaspokajają moją potrzebę odczuwania szczęścia, a oprócz tego minimalizuje własne cierpienie, na tyle na ile mam na to wpływ. Nawet jeśli kiedyś
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@UnderThePressure: Emil Cioran miał podobne spojrzenie, możesz sobie poczytać o tym filozofie. Nie zgadzam się z nim w pełni (np. gloryfikacja przegrywu ;p), ale zapoznać się warto

Ja niestety nie widzę szczęścia bez poczucia sensu, i nie widzę też realnej możliwości poczucia sensu. Jestem raczej z tego obozu filozoficznego, który twierdzi, że człowiek jako gatunek przestrzelił z ewolucją. Tzn. inteligencja ludzka jest zbyt duża, i poszukuje sensu i odpowiedzi w
  • Odpowiedz
@www_h: Odczuwanie jest faktem i tylko to się liczy. Nie ma znaczenia, co konkretnie powoduje jakie odczuwanie. Wystarczy wiedzieć, że to zrobienie istoty czującej uruchamia ciąg zdarzeń, w wyniku którego dochodzi do jakiegoś konkretnego odczuwania. Nic więcej nie potrzeba, by słusznie stwierdzić, że hołdowanie tak działającej rzeczywistości (poprzez zbędne, nieskończone podważanie szczegółów dotyczących sposobu działania) ​jest szaleństwem w sytuacji, gdy ogół wiedzy jest jasny i przejrzysty.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 12
Rust Cohle: Jakie mogą mieć IQ?
Martin Hart: A widzisz Teksas, gdy masz głowę w d---e? Co ty wiesz o tych ludziach?
Rust Cohle: Obserwuję i wyciągam wnioski. Widzę skutki otyłości i biedy, upodobanie do bajek, ludzi wkładających ostatni grosz do małego, wiklinowego kosza, który sobie podają. Można założyć, że nikt z nich naukowcem nie będzie, Marty.
Martin Hart: I widzisz? To właśnie twoje pi---e nastawienie. Nie każdy chce siedzieć samotnie w pokoju i w---ić
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

C--j jednak nie usuwam konta, p------ę to za dużo ludzi tutaj p------i i tyle co się napisałem i tyle co poświęciłem czasu na tłumaczenie PODSTAW to jest głowa mała, niech zostanie to co napisałem zmienię hasło (na jakieś powalone hasło typu nasa) po dodaniu postu o podsumowaniu tego czego się tutaj nauczyłem, jeśli chcesz być wołany do podsumowania wykopu z mojej perspektywy plusuj komentarz

#antynatalizm #natalizm #efilizm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Natura polega na tym aby ludzie byli szczęśliwi, potrzebują czuć się lepsi od większości i nawet mnie nie próbujcie oszukać.
Dlatego #nihilizm mocno. Nigdy nie uda się sprawić, by znaczna ilość ludności była szczęśliwa, bo druga połowa będzie czuć się gorsza i będzie nieszczęśliwa.
Jedyną opcją jest się oszukiwać (wiara, niewiedza, manipulacje) - ale ile to wytrzyma? Nie bez powodu w Chinach, czy Korei Północnej jest mocno ograniczony internet. To
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć szybki wysryw z mojej strony.
Od jakiegoś czasu pogarsza mi się stan zdrowia psychicznego, ze złego na bardzo zły i stałem się tym przypadkiem osoby w depresji, która po pomoc poszła dopiero jak się jebło totalnie, jeszcze nie na amen, bo jest wokół mnie rodzina i jakoś tak funkcjonuje. Nie wiedzą o moich problemach, ale dzięki temu, ze ich mam jakoś się trzymam. Tylko to mnie oddziela od totalnej c-----y.
Wyszedłem
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prof. Mark Vellend (ekolog i biolog ewolucyjny, konserwator przyrody, botanik z Uniwersytetu w Quebec) wyjaśnia jego zdaniem paradoks związany z hasłem zachowania bioróżnorodności. Polega o na tym, że owszem globalnie bioróżnorodność spada, ale nie we wszystkich kontekstach, a nawet lokalnie rośnie.. Wszechobecna jest czasowa wymiana różnorodności. Nadmierne uogólnianie przy argumentacji, że bioróżnorodność w przyrodzie spada związane ze spadkiem tzw. usług ekosystemowych - argumentu stanowiącego trzon uzasadniania potrzeby zachowania bioróżnorodności.

#c--------------l #ewolucja
R.....a - Prof. Mark Vellend (ekolog i biolog ewolucyjny, konserwator przyrody, botan...

źródło: comment_1627933617ZFfBCv9IiOF3p2nS6RLcSa.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

być może, ale nie jest to kwestią zagadnienia.


@Radio-Warroza: Wydaje mi się, że jednak mówimy o tym samym zagadnieniu, czyli właśnie żeby patrzeć szerzej i kompleksowo. Tak samo spotkałem się z argumentem, o którym piszesz, pojawia się mniej więcej w tej postaci: powinniśmy wbrew naturalnym procesom "zamrażać" jakiś ekosystem, chroniąc jego obecny stan (a nie naturalne procesy, np. walka z ustępowaniem z danych terenów świerka, przeciwdziałanie gradacjom "szkodników"), bo sa
  • Odpowiedz
Widzisz. Ja wszelką działalność człowieka postrzegam jako naturalne procesy. Natura wyprodukowała niechcący sobie człowieka, człowiek jest elementem natury, a więc to w jakie człowiek wchodzi interakcje z innymi elementami naturalnymi jest naturalne.
Szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że działalność człowieka raczej przyspiesza naturalne procesy tak ogólnie i generalnie np. wywiera dodatkowe presje na organizmy np. migracje pasożytów, dzięki którym mogą przyspieszać naturalne mechanizmy koewolucji i radiacji. A to, ze niezgodnie z
  • Odpowiedz