Czy ktoś z Was osiągnął stan nirodha samapatti? Jeśli tak, jak i kiedy (i jaki jest wasz medytacyjny staż)?
W trakcie samego stanu nie ma świadomego doświadczenia, ale jak odczuwalny był ten "afterglow" następujący po nim?
Czy ten stan daje wgląd w to, jak działa świadomość i tym samym obniża lęk przed śmiercią?
Dostrzegacie możliwość osiągnięcia go "na skróty", np. z pomocą nauki?
https://www.researchgate.net/publication/370230097_Cessations_of_consciousness_in_meditation_Advancing_a_scientific_understanding_of_nirodha_samapatti


























Rozmawiałem z osobami, które daleko zaszły podczas praktyki medytacyjnej. Wiele z nich umiejscawia siebie na 3 lub 4 ścieżce (w modelu Theravady). Opisy doświadczeń i szeroka wiedza sugerują, że to eksperci (a nie pozerzy, którzy traktowaliby oświecenie jako symbol statusu). Utrzymują, że nadal doświadczają nieprzyjemnych stanów, natomiast wszelkie negatywne odczucia (cierpienie) jest zredukowane o 80-99%. Ukąszenie komara czy silny ból brzucha nadal irytują, ale są (w zależności
źródło: Pathways
Pobierzźródło: comment_1647941531ogBdab1RtWjSvx96cE8B7p
PobierzTutaj pokrótce napisałem. Myślę że to Ty pisałeś.
Polecam "Trwałą przemianę".
Wydaje się, że bardzo trudno osiągnąć wysoki stopień zaawansowania w medytacji (szczególnie osobom z #adhd #depresja czy #nerwica), odpowiadający pierwszemu etapowi oświecenia (stream entry), o trzeciej czy czwartej ścieżce wg Theravady nie mówiąc. Jak to jest z