@Dreampilot: @billuscher: Przejrzałem pobieżnie czym jest ta joga nidra i wychodzi na to, że jest to pozostanie w stanie przed OOBE. Zacinam się tak czasem na 2-3 godziny i nic ciekawego z tego nie wynika. Byłby to ten fragment zaznaczony na czerwono. Nic ciekawego z tego nie wynika, więc nie ma też zbytnio o czym pisać, choć w sumie jeśli ktoś tego nie doświadczył to może być w
Nemayu - @Dreampilot: @billuscher: Przejrzałem pobieżnie czym jest ta joga nidra i wy...

źródło: comment_1646167701LHS8Wlcmk4t1Sl8W1PeI9O.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Ostatnio wpadłem kilka razy na /r/meditation i przeczytałem tam kilka podobnych postów, które mi pomogły, więc się nimi podzielę.

Pisały je osoby, które twierdziły, że medytowały już ponad rok, a dopiero niedawno nauczyły się jak to dobrze robić. Otóż często jesteśmy zawaleni codziennymi obowiązkami, gdzieś znajdujemy te 20 minut na medytację, ale gdzieś w tle cały czas się stresujemy, że zaraz trzeba jeszcze coś zrobić.

Otóż nie - gdy zaczynasz medytację całkowicie rozluźnij ciało.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@steppenwolf90: Co do relaksacji to dobrą radę dajesz. Odprężenie ciała/umysłu jest fundamentem dla koncentracji. Alan B. Wallace wyróżnia trzy etapy śamathy: relaxation>stability>vividness. Podstawą dla stabilności uwagi jest odprężenie, a ze stabilności rodzi się vividness uwagi. 

Rady które dajesz czyli taki pozytywny mindset, są używane aby zainicjować odpowiedni nastrój do relaksacji ale zazwyczaj nie wystarczą kiedy istnieją mocne stresory w podświadomości jak wyparte lęki, traumy, cały nasz cień którego nie chcemy
  • Odpowiedz
Czy orientuje się ktoś, jakie są możliwości brania udziału w zorganizowanych odosobnieniach medytacyjnych (niekoniecznie religijnych) w Polsce lub okolicach? Słyszałem o ośrodku w Dziadowicach, ale trudno się tam dostać. Jest jeszcze ośrodek Diamentowej Drogi w Nagodzicach, ale podobno tylko dla praktykujących w ich linii.
#medytacja #buddyzm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kacper_Lepper: np. w ośrodku zen w Falenicy (przedmieście Warszawy):
1-3 kwietnia odosobnienie z mistrzem Joeng Hye SSN: https://www.zen.pl/events/dwudniowe-odosobnienie-ymjj-z-mistrzem-zen-joeng-hye-andrzej-piotrowski-3/
13-15 maja odosobnienie z mistrzynią Bon Shim SSN: https://www.zen.pl/events/dwudniowe-odosobnienie-ymjj-z-mistrzynia-zen-bon-shim-2/
Są też odosobnienia w innych ośrodkach w Polsce, możesz się tu zapisać na newsletter i będziesz dostawać informacje o aktualnych wydarzeniach: https://www.zen.pl/newsletter/
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@billuscher @dan-kamynski Takie apki to ciekawa sprawa szczególnie wykorzystana z zamianą mowy na tekst ... ale z negatywów które mnie spotkały z apką "Lucidity" na której mam spisane 1.2 k snów, która już nie jest rozwijana, to brak obecnie możliwości backupu na chmurę Google a wcześniej to działało, i z backupem na telefon też są problemy. Dlatego wróciłem całkiem do ręcznego zapisywania snów.
Aplikacja ma mieć tracker snu ale takie
  • Odpowiedz
@billuscher korzystałem jakiś czas z sleep as android po tym jak mi poleciłeś. Powiem ci że prawie za każdym razem ten dźwięk mnie wybudzał ale później ustawiłem ciszej i rzeczywiście pomagał, tylko że odpalał się tuż przed zakończeniem snu, tak o 6/7. Nie wiem czemu, na przestrzeni snu zachodziła jakby dylatacja tego czasu wtedy, trudno mi opisać ile we śnie czasu mijało od usłyszenia sygnału do wybudzenia, czas się wydłużał i
  • Odpowiedz
@kennyskrrt: podobno te wszystkie apki, słabo się nadają do takich rzeczy, będziesz tylko później dobry w rozwiązywaniu zadanek z apki. Jak chce coś na mózg to musisz jakieś bardziej kompleksowe zadanie sobie wybrać np. nauka języka obcego, czy gra na instrumencie
  • Odpowiedz
@Onaaa20: może spróbuj z ciekawości medytacji samatha?

książka "The Mind Illuminated" świetnie ją opisuje

w niej starasz się skupić np. na oddechu aby wyciszyć umysł, na początku występuje dużo mind wandering, potem gross i small distractions, ale w czasem coraz bardziej ten umysł staje się wyciszony w czasie medytacji
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Onaaa20: Tak, to normalne, umysł kontynuuje swoją aktywność, musiałbyś medytować większą część dnia aby mieć tzw. "stan myśli bez myśli".
Kiedy uświadomisz sobie że odleciałeś w myśli czy wspomnienia to powiedz sobie w duchu coś w stylu "super, właśnie odzyskałem uważność, dobrze mi idzie" i następnie sprowadź uwagę z powrotem do obiektu medytacji. I cały proces powtarzasz od początku.
Aby cały czas utrzymywać uwagę na obiekcie medytacji (np. oddechu) to
  • Odpowiedz
Uznałem, że podzielę się moimi wglądami. Możliwe, że to nie jest przykład dobrych wglądów. Może to przykład błądzenia osoby bardzo początkującej. Nie mają one dużo wspólnego z naukami, o których można wyczytać z książek.

W młodości przeżyłem dużo trudnych sytuacji i traum. W dorosłym życiu trochę uciekłem w pracę i tłumiłem te emocje. Po rozpoczęciu praktyki medytacji zaczęło wychodzić dużo negatywnych emocji, wspomnień. W czasie medytacji i w ciągu dnia. To był trudny
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@steppenwolf90: mnie też nic nie wzmocniło w równym stopniu co Praktyka.
Zobaczyłem jak mocno nawyki z dzieciństwa determinują dziś moje życie, dzięki czemu mogę skutecznie nad nimi pracować. Zobaczyłem jak mocno trzymam się pewnych rzeczy, mimo tego, że pozornie byłem od nich wolny..
Zrozumiałem czym jest nietrwałość, czym jest pożądanie i jak marną pociechą są ponadpodstawowe kwestie materialne, szczególnie, że ich zdobycie kosztuje nieproporcjonalnie dużo energii.
To nie jest łatwa
  • Odpowiedz
"Kiedy poczujesz irytację, kiedy twój umysł schodzi na złą drogę, po prostu powiedz: „No i co!”. Kiedy czujesz się lepiej, po prostu powiedz: „No i co! To nie jest pewna rzecz”. Kiedy kogoś kochasz, po prostu powiedz: „No i co!”. Kiedy czujesz, że zaczynasz się denerwować, po prostu powiedz: „No i co!”. Rozumiesz?
Nie musisz zaglądać do Tipitaki. Po prostu: „No i co!”. To znaczy: „To jest nietrwałe”. Miłość jest nietrwała, nienawiść
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@billuscher: Nie, na pewno nie. Leki są potrzebne dla osób w stanie ciężkim które nie są w stanie podjąć terapii. Natomiast jak ktoś czuje się w miarę dobrze to powinien próbować podjąć terapię ponieważ same leki nie eliminują przyczyn a tylko łagodzą symptomy.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, co sądzicie o filozofii tożsamości (obejmującej takie eksperymenty myślowe jak statek Tezeusza) i jak sami postrzegacie swoje życie? Jako odcinek (od narodzin do śmierci), jako momentu tu i teraz, czy jako część całego wszechświata, w którym granice między bytami są dość umowne? Jak wpływa to na Wasze samopoczucie i stosunek do śmierci?

https://waitbutwhy.com/2014/12/what-makes-you-you.html

#filozofia #medytacja #buddyzm #religia #pytanie
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mirki, co sądzicie o filozofii tożs...

źródło: comment_1644792470xWOnUwcfH4IrHdTNvipEml.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: według opisów to tak jhana jest przyjemna, a co najważniejsze jak się nauczysz możesz ją osiągnąć zawsze jak siadasz do medytacji

według mnie jednak to już dość wysoki poziom, którego nie jest tak łatwo osiągnąć, musisz umieć osiągać czysty umysł, to już wymaga siedzenia 1-2h dziennie i dbania o rygor moralny
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@AnonimoweMirkoWyznania: Jhany to praktyki pochodzące z wczesnego buddyzmu które tradycyjnie były praktykowane tylko przez mnichów. Dlatego? Ponieważ uważali że osiągnięcie pierwszej Jhany wymaga wyzbycia się pragnień zmysłowych i materialnych, lub wg innej interpretacji osiągnięcie pierwszej Jhany wymazuje takie pragnienia. Jest sutra która opisuje że sam Budda miał problemy z osiągnięciem tych stanów co by sugerowało iż uważano że nawet mnich może mieć z tym trudności.
Ponieważ buddologia wykazała że Jhany
  • Odpowiedz
@wolter_wait:
Bez rodzynek jak najbardziej.
Wszak powiedziano "Pustka jest formą a forma jest pustką" odnosząc się do braku zaburzeń w gładkiej substancjalności ciasta.
  • Odpowiedz