Problem to monopol NFZ, który źle wycenia procedury i niskie składki zdrowotne w stosunku co pokrywa. System utopijny.

@Yoney: chyba sobie jaja robisz. Jeśli monopolista jak NFZ nie jest w stanie wymusić niższych cen świadczeń, to w jaki sposób konkurujący ze sobą prywatni ubezpieczyciele mieliby to zrobić?
Zwiekszenie ilości ubezpieczycieli nie zwiekszy magicznie ilości lekarzy na rynku, a tylko zwiększenie ilości dostępnych lekarzy mogłoby skrócić kolejki i obniżyć ceny.
  • Odpowiedz
@maxiek No i ok. Ale o tym jest najgłośniej, a chodzi przede wszystkim o u------e szpitali powiatowych bez likwidacji przyczyny takich kominów płacowych. Wyceny są tak zrobione, że część rzeczy się nie opłaca robić
  • Odpowiedz
Rozkład jazdy:
Jazda z p00lak**i płacącymi jedne z najmniejszych składek na ochronę zdrowia w całej Europie.

"Tak sobie czytam i słucham o pomyslach rządu na "poprawę sytuacji finansowej " w ochronie zdrowia i jestem coraz bardziej ukontentowany.


Limitowana liczba godzin pracy po stałej stawce w liczbie 150, to będzie dla mnie luksus, którego nie zaznałem od kilkunastu lat.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ustala jak w Szwajcarii- pielegniarki anestezjologiczne moga znieczulac samodzielnie i jeden anestezjolog do nadzoru na 12 sal.

A ponadto nie jak obecnie w Polsce ze jeden anestezjolog na OP, drugi na OIOM - jeden anestezjolog na OIOM 12 lozek i na 8 sal operacyjnych rownolegle. Excel bedzie wniebowziety.
  • Odpowiedz
✨️ Problemy w polskiej służbie zdrowia: Rozczarowanie pacjentów
Nie wiem, kiedy to się stało, ale większość lekarzy w Polsce przestała być powołaniem, a stała się synekurą z ogromnymi zarobkami i zerową odpowiedzialnością. Zarabiają krocie – w szpitalu, w prywatnych gabinetach, na dyżurach, kontraktach i konsultacjach – a mimo to coraz częściej brakuje im motywacji, empatii i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Bo po co się starać, skoro kasa i tak się zgadza, a pacjent
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 1
dokładny-społecznik-91:

Przychodzisz, mówisz objawy, lekarz wpisuje kod choroby i odczytuje z głowy albo z podręcznika: „lek pierwszego wyboru – X”. Koniec.


XD
Za dużo się Ostrego Dyżuru
  • Odpowiedz
Podczas wizyty u gastrologa mówię, ze żadne leki na refluks nie działają, pomimo, że całą aptekę leków wykupiłem i stosowałem dietę, oczywiście nic mi nie doradził, przepisał kolejne i powiedział „trzeba nauczyć się z tym żyć”.


@Anonimuspolak: moja sąsiadka ma takie coś, i okazało się że tam gdzieś jakaś klapka jest, co zapobiega cofaniu się, i ona źle działa (nie domyka się). Tak mi to po krotce wytłumaczyła.
  • Odpowiedz
@Fredi_Kamionka_Gmina_Burzenin refluks to nie tylko dieta i leki, jest masa innych czynników, które wpływają na niego. Na studiach nie ma przedmiotu o nazwie „empatia”, ale empatia jest jedną z głównych rzeczy o której studenci medycyny uczą się na psychologii. Widać, że jesteś nierozgarnięty więc wytłumaczę, że każdy student kierunku lekarskiego musi przejść przez to, niezależnie od tego, na jaką specjalizację koniec końców będzie chciał iść.
  • Odpowiedz
@gimnazjumqqq: no jasne takie reklamy są nieprawdziwe, wgl reklamy dóbr i usług liksusowych nie są kierowane dla lekarzy, jako najbogatszej grupy zawodowej w polsce, wcale nie ma ofert leasingowych marek premium dla dokturuw
  • Odpowiedz
@KryptonZ: W takim razie przybij piątkę z Mirkiem wyżej, bo nigdzie nie pisałem o żadnej radzie. Zapytałem tylko z ciekawości, czy jest jakiś okulista i to tyle xD

poza tym trudno o badanie wzroku przez internet, wiec to troche bez sensu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 171
@plonace_kalosze: zmykaj na czarna jak ci brak argumentów xd tak się składa ze zajmuje się czymś ciekawszym niż wypisywanie recept i mam ten PRZYWILEJ, że zarabiam dobrze ale jestem w stanie zauważyć, że znaczące oderwanie zarobków pewnej grupy od ogółu społeczeństwa nie jest czymś dobrym. Co najlepsze - mi za pracę płaci firma xyz, a na place lekarzy składamy się WSZYSCY.
  • Odpowiedz