U mnie klasyk: "Idź na stabilne studia, potem znajdź bezpieczną posadę w urzędzie/korpo i przepracuj tam trzydzieści lat do emerytury”. Brzmiało rozsądnie, dopóki zderzenie z rzeczywistością nie pokazało, że "stabilność” oznaczała stagnację, minimalne podwyżki i wypalenie zawodowe już przed trzydziestką.
A jak było u Was? Jaką najgorszą radę dostaliście od kogoś, kogo uważaliście za mądrzejszego, i ile zajęło Wam zrozumienie, że to bzdura?










![[MZ] Limity przyjęć na studia lekarskie nie będą zwiększane. "Nie ma potrzeby"](https://wykop.pl/cdn/c0834752/f576910f56bd1b5bb0a58a38082a89dc9bb5811f0ca7bd799c740d59ef0a5af1,w220h142.jpg)

Czy w wieku 30 lat warto iść na medycynę?