Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwie pierwsze dekady wymagają konstrukcji opisowych, a więc np. określeń pierwsza/druga dekada XXI wieku czy pierwsze/drugie dziesięciolecie XXI wieku.

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Druga-dekada-XXI-wieku;19319.html
https://nck.pl/projekty-kulturalne/projekty/ojczysty-dodaj-do-ulubionych/ciekawostki-jezykowe/lata-dwudzieste-lata-trzydzieste-,cltt,L

A jak będzie 2100, to już niczego nie powiemy, bo nas nie będzie ( ) Jeśli język polski przetrwa do tego czasu, to jego użytkownicy będą po prostu używać tych samych form, tyle że odnosząc je już do nowego stulecia (np.
  • Odpowiedz
  • 1
@Kagernak

Kurde już myślałem, że się poniżyłem, ale podobno obie formy są poprawne.


Najlepsi są tacy, co jak się pomylą od razu walą "obie wersje są poprawne". Nie wiem czy się poniżyłeś, ale na pewno napisałeś z błędem.
  • Odpowiedz
Właśnie się zorientowałam, ze używane przeze mnie słowo „bryle” to typowo gwarowe* słowo i prawdopodobnie nieużywane poza Śląskiem.

Sprawdzałam jak są okulary po niemiecku i mnie olśniło, a jestem mocno dorosła XD

Ciekawe ile jeszcze jest takich słów, których używam a nie mam pojęcia, ze to regionalizm/gwara, bo w ogóle się nad tym nie zastanawiamy.

*ja
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rudyba: Ja miałem olśnienie jak w szkole na języku niemieckim poszedłem do odpowiedzi. No i babeczka się mnie pyta o okulary, a ja wielkie oczy bo zapomniałem na śmierć i mówię "nie wiem", a ona na to "a jak po śląsku są okulary?" Wtedy takiego facepalma walnąłem, że do dzis mnie skręca jak sobie o tym przypomnę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Nie wiem czy to się nadaje tak do końca do kategorii #glupiewykopowezabawy, bo chyba bardziej do #przemysleniazdupy, ale zastanawia mnie ilu ludzi ma tak jak ja takie słowa, które dopiero w pewnym momencie życia i to być może nawet w dość zaawansowanym wieku młodzieżowym, albo i dorosłości pokojarzyło jako związane ze sobą, pochodzące od siebie mimo faktu, że w samym ich brzmieniu było zawsze wyraźnie słyszalne
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Samogłoski e i o, jeśli znajdują się w sylabie nieakcentowanej, mają zmienioną barwę. Samogłoska e jest często wymawiana jak głoska pośrednia między e i i/y, np. kieiszónkowe , szeyścioro , albo z pełnym zwężeniem jako y lub i, np. ni kolindouwali , do miszkania = kolędowali, do mieszkania. Samogłoska o jest zastępowana przez głoskę pośrednią między o i u, np. choudniczek , gouspodarz , gouspoudarze , albo przez ó, np. ószukane ,
  • Odpowiedz
#wykop #jezykpolski #jezykangielski #pytanie #grammarnazi #gorzkiezale @paliwoda @StaryWedrowiec
po co w ogole jest ta zasada jak juz nikt sie do niej nie stosuje piszac np. komentarze w internecie, a i w powazniejszych miejscach tez juz coraz rzadziej? i nie tylko w jezyku polskim, w angielskim jest to samo. chyba juz czas wykreslic ta zasade
SmugglerFan - #wykop #jezykpolski #jezykangielski #pytanie #grammarnazi #gorzkiezale ...

źródło: Screenshot 2024-03-29 193644

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zauważyliście, że coraz częściej w mediach używa się zwrotu "na końcu dnia" w znaczeniu "w ostatecznym rozrachunku"? Ja przynajmniej słyszałem to kilka razy w ciągu ostatnich dni. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale to kalka angielskiego "in the end of the day", bo przecież w polszczyźnie nie ma takiego zwrotu. Równie denerwujące, co określenie "dowieźć" w znaczeniu "wywiązać się" - jakby ktoś znalazł w słowniku "to deliver" i zadowoliwszy się pierwszym spośród
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Kisiel" to jakaś pomyłka, akurat prasłowiańskie słowo. Co do talerza, sztukii td. to


Ktoś na jakiejś wiosce zaczął używać kiedyś jakiegoś słowa zapożyczonego z Niemiec, bo mu to pasowało, bo brzmiało zabawnie.


Nikt na wiosce raczej nie był za to odpowiedzialny, w większości pojawiały się w żywej mowie miejskiej, bo to w miastach w całej Polsce żyło od XIII, XIV wieku aż po czasy nowożytne setki tysięcy Niemców. Na wsiach też, ale w
  • Odpowiedz