Siedzimy przy stole rodzinnym i jakiś chłopak odpowiada na pytanie, że próbował wrócić do dawnego hobby, ale go już to tak nie ekscytuje jak za dzieciaka i dodał "chyba nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki". Trochę się zdziwiłam, że użył takiego przysłowia w tym znaczeniu, jak to jest?
#jezykpolski #pytaniedoeksperta #kiciochopyta
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie bardzo łapię, w czym rzecz , całkiem dobre użycie .

Niby ta sama rzeka i ten sam wchodzący, ale i wchodzący jest inny i woda już nie ta, więc nic nie działa już tak samo..

To powiedzenie jest przypisywane Heraklitowi z Efezu, jest centralne dla jego filozofii płynięcia czy też raczej cieczenia i powstało zapewne właśnie z takich filozoficznych rozkmin.
  • Odpowiedz
Właśnie sobie zdałem sprawę, że jak ma się np. składane tyczki i jak rozpowie "tyczki są złożone" to nie wiadomo czy spakowane czy jedna w drugą wetknięte i gotowe do działania.
#jezykpolski
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon:
Przed pojawieniem się słowa „pomarańczowy” na określenie koloru używano zazwyczaj określeń opisowych, takich jak:

1. Czerwony – Wiele rzeczy, które dziś nazywamy pomarańczowymi, określano jako czerwone. Kolor pomarańczowy traktowano jako odcień czerwieni, co było związane z brakiem precyzyjnych nazw dla pośrednich odcieni.
2. Żółtoczerwony lub czerwonawy – Opisywano kolor na zasadzie połączenia istniejących barw. W staropolskich tekstach można znaleźć określenia typu „żółtoczerwony” lub „czerwonawy”, co sugerowało barwę pośrednią między
  • Odpowiedz
@adamsowaanon:
Czerwony był pierwszym podstawowym terminem określającym kolor dodanym do języków po czarnym i białym. Słowo czerwony pochodzi od sanskryckiego rudhira i protogermańskiego rauthaz.

Natomiast co do pomarańczowego, na podstawie analizy zapisów słownikowych można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że przymiotnik pomarańczowy w odniesieniu do barwy oranż (fr. orangé) pojawił się w polszczyźnie na pocz. XVIII wieku, a rzeczownik podstawowy pomarańcza – sto lat wcześniej. Najprawdopodobniej owoce pomarańczy przywiozła do Polski
  • Odpowiedz
Język goni rzeczywistość. Fakt, że z lekkim opóźnieniem, ale zawsze, gdy rzeczywistość się zmienia na tyle, że stare zasady językowe i stare terminy przestają wystarczać do jej precyzyjnego opisu, język przekształca się, wytwarzając nowe formy. W związku z tym nie mogę się doczekać, kiedy w końcu zdezaktualizowane terminy "mieszkanie" oraz "dom" zostaną zastąpione przez "unit inwestycyjny" lub po prostu - "unit". No i zamiast "No jak gdzie? U mnie na chacie." powiemy
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@the_good_guy: Pierwszy raz w życiu usłyszałem dzisiaj to słowo w tym konkretnym polskim kontekście (nie mówię o angielskim źródle).

To określenie – nawet jeśli faktycznie istnieje w bańce deweloperskiej – nigdy nie zastąpi polskich określeń dom i mieszkanie z prostego powodu. Jedną z najważniejszych motywacji do tworzenia neologizmów lub neosemantyzmów jest dążenie do ekonomii językowej. Długie, dwuwyrazowe określenie nie ma prawa zwyciężyć z domem czy mieszkaniem, czy nawet apartamentem. A
  • Odpowiedz
włAczacie rzeczy czy je włĄczacie?
Pytam o wymowę, bo ta pierwsza forma w mowie potocznej jest bardzo powszechna. Wiem że druga wersja jest poprawna, ale nie słyszę aby ludzie jej używali.

#kiciochpyta #jezykpolski
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rad-X:

Chyba w życiu nie słyszałem żeby ktoś coś właczał czy włoczał.

Tylko włonczał, rozpad samogłoski nosowej na samogłoskę i spółgłoskę nosową normalny w polskim już co najmniej od wieku.
  • Odpowiedz
@makrofag74:

Lucjusz, diablo niepełnosprytny, podsuwa dziewicom do podpisu cyrografy,


które zawierały błędy, dzięki czemu przez nieogarniętość diabła, dziewczyny się wymigały od
  • Odpowiedz
Imię Grażyna zostało wymyślone przez Adama Mickiewicza. Pochodzi od litewskiego przymiotnika o znaczeniu „piękny”.

Źródła:

Ukiss - Imię Grażyna zostało wymyślone przez Adama Mickiewicza. Pochodzi od litewskie...

źródło: grazyna

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałbym zwrócić się do rady języka polskiego obecnej tu na mikro blogu z pytaniem czy możemy włączyć do języka polskiego określenie „wypuścić labudde” oznaczające zrobić rzadką kupę, np. „O stary, jak mnie ciśnie, zaraz wypuszczę labudde”. #budda #jezykpolski
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako iż stanem wyjściowym przejścia między pokojami jest pustka, to mówi się, że drzwi służą do jego zamykania (wytworzenia bariery między pokojami), a nie otwierania (powrotem do stanu wyjściowego)

Jeśli się mylę to proszę poprawić

#przemyslenia #fizyka #jezykpolski
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kotcafe: W sumie to drzwi służą jako maskowanie "dziury" pomiędzy pokojami czy tam między wnętrzem, a częścią zewnętrzną domu/mieszkania.

Pytanie czy ta dziura jest:
1. swoistym bytem w ścianie (odpowiednio wybudowana ściana z oryginalnie przewidzianym nadprożem)
2. ścianą z "wyciętą" dziurą na
  • Odpowiedz