Kołchoz = góvno = przegryw
Dlatego w kołchozie jemy byle co, nie jemy tam dobrego jedzenia tylko coś zeby sie najesc troche. Skoro kołchoz to takie dno to w tygodniu roboczym odmawiamy sobie wszystkich przyjemności. W weekend mozna se zrobic drobne przyjemnosci, no chyba, że kołchoz aż tak nam życie zniesmacza to sobie odmawiamy przyjemności nawet w wolne































#problemypierwszegoswiata #jedzenie