@niezdiagnozowany: przykro mówić ale to są debile w większości. W PRL'u była grupka ogarniętych technokratów obok partii i w niektórych sektorach + trochę myślących w opozycji (ale tylko trochę) a reszta to mega tłuki żrące masę cukru, najtańszego mięsa i chlejące wódkę.

Dla przykładu mój dziadek, który przepracował jako urzędas lata w banku spółdzielczym nie ogarnia stóp procentowych i tego, że ten dodruk przy ogarniczonej produkcji = inflacja.

O sile nabywczej
@gharman: #!$%@?ło im. Jakaś panika z dupy. W sumie, co roku to samo.
Moja teoria jest taka.

Jest lato, czyli dojrzewają owoce...
Ludzie robią przetwory, wino i bimber. Jak ktoś robi dużo to potrzebuje dużo cukru.
Idzie taki chłop czy babeczka do marketu i bierze 50 kg cukru. Razem z nim bierze podobny chłop 30 kg cukru, a trzecia babeczka patrzy i myśli, że jakaś panika, cukier się kończy i bierze
To trzeba powiedzieć jeszcze raz - cały świat szykuje się na kryzys gospodarczo-finansowy, jak i nadchodzące niedobory żywności i surowców. Polska jest do tego przygotowana planami bonu na węgiel i "mniej jedzcie, więcej się uśmiechajcie". Inflację wy..bało do kosmosu. Niedługo latanie na amfie będzie tańsze niż tankowanie jeżdżącego samochodu. Ludzie boją się, że potracą domy. Co robi "skupiona na gospodarce", "merytoryczna" opozycja, która twierdzi że naprawiłaby gospodarkę "w 2 miesiące"? Chce się
Pobierz
źródło: comment_16584945632p7HZjyh55X3xJmojEwtEr.jpg
Dobra wiem że nowe hobby wykopu to przetwory i bimber, a no jeszcze każdy jest cukiernikiem. Ale po co ten cukier w takich ilościach? No i czemu znów jest niby problem z tym cukrem?
#cukier #inflacja