hm...jak to jest z tym trybunałem stanu odnośnie Glapińskiego bo na wiki czytam

w odniesieniu do Prezesa NBP wniosek w tej sprawie może złożyć co najmniej 1/4 (115) posłów lub Prezydent RP (za kontrasygnatą), a decyzja o postawieniu przed Trybunałem Stanu zapadała bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów w Sejmie. Jednakże Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 11 stycznia 2024 r. sygn. akt K 23/23[3] uznał art. 11
by GPT ;)

Analiza mocnych i słabych stron wniosku dotyczącego pociągnięcia Prezesa Narodowego Banku Polskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu uwzględniając konkretne zarzuty zawarte w treści wniosku:

1. Pośrednie finansowanie deficytu budżetowego

Mocne strony:
Odniesienie do art. 220 ust. 2 Konstytucji RP, który zabrania bezpośredniego finansowania deficytu budżetowego przez bank centralny, oraz do art. 3 ust. 1 ustawy o NBP, wskazuje na konkretną normę prawną, którą działania Prezesa NBP mogły naruszyć.

Słabe
by Claude

Punkt 1: Inicjowanie i uczestniczenie w decyzjach NBP o skupie obligacji skarbu państwa i państwowych osób prawnych, finansując w ten sposób pośrednio deficyt budżetowy, co naruszało art. 220 ust. 2 Konstytucji oraz art. 3 ust. 1 ustawy o NBP.

Mocne strony:
- Wskazano konkretne przepisy Konstytucji i ustawy o NBP, których naruszenie zarzuca się Prezesowi NBP.
- Finansowanie deficytu budżetowego przez NBP byłoby poważnym naruszeniem prawa.

Słabe strony:
- Decyzje
Glapinskiemu można wiele zarzucić (zatrudnienie glonojadów, zeszmacenie banku centralnego banerami, robienie loda przyjacielowi kaczafiemu, prowadzenie polityki monetarnej od 2016r zgodnie z narracją partii, traktat sopocki na molo) no można by długo wymieniać
ale nikt mu nie odbierze Oscara za najlepszy standup wśród prezesów banków centralnych.

Włączam regularnie, ukłony dla montażysty

#nbp #ekonomia #bekazpisu #glapinski
tempyluj - Glapinskiemu można wiele zarzucić (zatrudnienie glonojadów, zeszmacenie ba...
Jeżeli chodzi o glapińskiego, to za sam dodruk bym mu nic nie robił. Bo tak robił cały świat.

Natomiast to co było absolutnie karygodne to jego komunikacja z rynkiem i Polakami. Chociażby jego najsłynniejsze kawałki; "jaka inflacja? Grozi nam deflacja", "nie wykluczam wprowadzenia ujemnych stóp procentowych", "jakie podnoszenie stóp? To byłby szkolny błąd", "do końca mojej kadencji nie przewiduję podnoszenia stóp" i tak dalej.

glapiński tą swoją debilną komunikacją wprowadził bardzo wiele
@haha123:

Ten dodruk może nam się jeszcze w przyszłości przydać, jak np. będzie kolejna szajba z wirusem, albo coś w tym stylu. Byłoby strasznie głupim pozbawiać się takiego narzędzia.


Rzeczywiście, świadomość że przy byle okazji rząd może dodrukować 40% inflacji skumulowanej w 4 lata a waluta utraci 30% siły nabywczej sprawi, że i bez okazji nikt nie będzie chciał trzymać złotówek, bo byle stary Glapiński może go w chwilę pozbawić oszczędności.