2006 rok, środek lata. Masz wakacje po intensywnych 10 miesiącach zerówki, ładujesz baterie przed kolejnymi 10 miesiącami, tym razem w 1 klasie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na wsi u dziadków macie ogromny teren, bawicie się w Policjantów i Złodziei, w berka, zbijaka, chowanego... W pewnym momencie poczuliście ochotę na Big Milki za złotówkę więc prosicie rodziców o pieniądze. Kupujecie, spożywając przy sklepie z nadzieją na wygranego patyczka, jednak
L.....k - 2006 rok, środek lata. Masz wakacje po intensywnych 10 miesiącach zerówki, ...

źródło: Screenshot_2023-11-19-15-24-37-19_f9ee0578fe1cc94de7482bd41accb329

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś miałam bardzo lekkie pióro. Uwielbiałam pisać - wypracowania, notatki, pamiętnik, fan fictiony, wiersze, rymowanki - słowa przychodziły mi z łatwością, może dlatego że pochłaniałam książki na potęgę, mnóstwo słów, wyrażeń, które teraz przychodzą z trudem, nawet w luźnej konwersacji. Otwierałam Notatnik chyba na Windows 95 i płynęłam. W końcu fantazja poszła do kosza, przyszły "dorosłe" czasy i ja nastoletnia idiotka jedna, wszystko pokasowała śmiejąc się z wypocin, cringe.
Najbardziej nie mogę
MalachitowaLakaMorza - Kiedyś miałam bardzo lekkie pióro. Uwielbiałam pisać - wypraco...

źródło: Screenshot_20231118_183515

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to jest możliwe, że mając ze 3-4 lata można się kimś fascynować (nie wiem czy zakochać, bo nawet dobrze nie pamiętam), a potem po 20 latach zobaczyć kogoś i znowu jakby ma się jakąś fascynację czy sentyment. Rozumiem, gdy dzieje się to względem osób, które dopiero poznajemy, ale taka "wtórna fascynacja"? Zdaje mi się, że chodzi raczej o jakieś wyobrażenie danej osoby i zestaw cech osobowości pożądanych przez z różnego względu,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@Nemayu Dzięki za poświęcenie tyle uwagi, odnośnie pierwszego akapitu i wymienionych możliwych przyczyn to mam dokładnie takie same odczucia jak Ty, no i dzięki za film obejrzę sobię :). Dziwne i trochę straszne jest dla mnie to, jak wiele myśli, założeń i uczuć to zbieranina błędnych wniosków i założeń naszego umysłu, a do tego zdaje mi się jakby były one często przyczyną późniejszych błędnych skojarzeń i jakiegoś rodzaju iluzji, w której
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@Nemayu P.S Odnośnie drugiego akapitu to właśnie nie było tak, że cały czas ją pamiętałem. Jak mi ktoś przypomniał, to pamiętałem, że była taka postać, a przypomniałem sobie przez przypadek, jak odpaliłem filmik z poleconych właśnie z tego serialu na YT i się zaczęło, ale pewnie kilka miesięcy i minie, jak zawsze, ani też nie jest to jakoś uciążliwe, bywało gorzej. Bardziej zaciekawiło mnie to właśnie jakby "ponowne odkrycie" :)
  • Odpowiedz
Taka mam #nostalgia do czasow gdy sie sluchalo Tokio Hotel, Tatu, Myslowitz, czy Grupy Operacyjnej sciagnietej przez eMule na #windowsvista, gralo w #simsy 2, a wieczorami sie szlo przed telewizor ogladac #w11 i potem #kryminalni. Nawet sie sciagnelo dzwonek z nich z wapstera na telefon komorkowy z klapka, i chcialo sie to przeslac koledze ale niestety nie mial bluetooth tylko
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@An-Dagda: Nie wiem dlaczego, ale czytając to czułem się w jakiś sposób jakby ktoś moje życie opisywał z przed pewnie 10-15 lat XD Tyle, że nie k310 a k510 i nie grałem w tibie.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@bukszpryt: Po długim długim czasie na pewno. Ale patrząc po znajomych czy nawet rodzicach to pamiętają większość fajnych zdarzeń z innymi ludźmi, mają zdjęcia czy jakieś inne fizyczne pamiątki. A ja nic. Tzn mam ale dopiero odkąd wkoczyłem w dorosłość, wszystko wcześniej to szarość.
  • Odpowiedz
Pamiętam jak za dzieciaka uwielbiałam zapach takiej starej biblioteki u nas na wsi. Prowadziła ją miejscowa rolniczka. Szło się do niej do domu, mówiło, że chce skorzystać z biblioteki, ona dawała sobie około pół godziny na wydojenie krów czy co tam robiła i przychodziła otworzyć bibliotekę. Pamiętam ten uderzający zapach książek od samych drzwi.
Wybieranie książek, czytanie okładek jak i zapach tej biblioteki to było jakby mistyczne przeżycie. Zawsze marzyłam, że przeczytam
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wonsz_smieszek: zbigniew_wodecki nie żyje, nie może Cię skrzywdzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tym bardziej mam obawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)ktoś się podszywa pod Zbigniewa i mnie ciągnie do piwnicy jeszcze.

Znalazłaś gdzieś później ten zapach czy został już tylko w pamięci?
W pamięci.
  • Odpowiedz