@Bobokkk: faktycznie może się przydać. Jestem po prostu uczulony na widok kilkulatkow w wózkach. I nigdy nie zrozumiem dlaczego przy zwykłych aktywnościach rodzice wożą sprawne 4-6 letnie dzieci w wózkach.
Nawet zwiedzanie wydaje mi się mało praktyczne z wózkiem, często ciężko gdzieś wjechać, koła się lubią blokować na kostce itd.
Wydaje mi się także o wiele łatwiejsze pokazywanie czegoś dziecku/rozmowa, kiedy idzie za rękę. A jak się zmęczy to sadzam
  • Odpowiedz
Czy u was w domu też tak było że rodzice lepiej traktowali "obce" dzieci (np. dzieci sąsiada czy waszych kolegów itp.) niż was? Oni byli fantastyczni i grzeczni (nawet kiedy tak wcale nie było), a wy ciągle dostawaliscie za coś burę? Tak samo jak ja byłam na wakacjach u cioci to byłam lepiej traktowana przez nią niż jej córka. Czy tylko u mnie był taki p------y zwyczaj? Skąd to się w ogóle
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szzzzzz: Nie wiem dokładnie jak to wyglądało u Ciebie i możliwe, że są to przypadki przesadzone. W każdym razie, chodzi prawdopodobnie o kwestię tego, czego można wymagać i co można egzekwować od swojego, a co od cudzego dziecka.

W skrócie, własne dziecko wychowywane jest według własnych zasad, uczone konkretnych rzeczy, świadome odpowiedzialności. Np. wie, że jego obowiązkiem jest umycie kubeczka po piciu i że jeśli tego nie zrobi, narazi się
  • Odpowiedz
Wiem że kiedyś ktoś już to pisał ale Blue (Bluey) to najlepsza bajka obecnie dla dzieciaków. Zero agresji, ciekawe postacie i świetnie spolszczona. Szczególnie polecam odcinek gdzie pokazany jest sen Bingo (kosmiczna nocna wędrówka).
#bajki #dzieci
frost_frank - Wiem że kiedyś ktoś już to pisał ale Blue (Bluey) to najlepsza bajka ob...

źródło: bb

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na głównej co raz więcej wpisów, jakie to świetne jest życie bez dzieci, wolność, robię co chcę i jaki to jestem nowoczesny xDD

Dzieci to zawsze wyzwanie, ale kompletnie nie rozumiem przedstawiania tej perspektywy, jakoby dzieci to były tylko krzyki, płacz, babranie się w pieluchach i brak czasu wolnego. Nawet jeśli tak jest, to jest to krótki okres czasu, gdzie kaszojad daje się najmocniej we znaki, ale potem ludzie czerpią naprawdę sporo radości ze spędzania czasu ze swoją pociechą. Mężczyzna zwłaszcza wtedy, kiedy musi pojawić się jako ojciec i czegoś go nauczyć, zainteresować go czymś, pokazać swoje pasje, zabierać ze sobą na mecze, grzyby, ryby itd

Jak nisko upadliśmy jako ludzie, gdzie propsuje się typa po 40, który od rana chleje browary i wali konia, grając w gierki xD Minimalizm życiowy mocno, ale czy życie bez przygód nie jest wegetacją?
  • 133
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie wiem już gdzie pytać, więc może spróbuję tutaj: Czy komuś udało się doczekać zajścia w ciążę po IUI? Podobno do 6 razy sztuka, 1 raz już za mną, ale kompletnie już mi się... nie chce. Mam dość tych starań, a porada "wyluzuj" jak widać nie dziala. Kompletnie straciłam nadzieję na zajście w ciążę.

Dwa lata biegania po lekarzach (pcos, Hashimoto) i zero, absolutnie zero efektu. Nikt nie wie o co chodzi, hormony już w normie od kilku miesięcy i dalej nic. Czy komuś się udało, czy raczej kończyło się na in vitro (na jakie mnie ledwo stać a dofinansowanie w moim mieście jest żałosne), też bez powodzenia? W klinice gdzie chodzę chcą spróbować 3-6 razy iui i dopiero potem in vitro, ale nie wiem czy to ma sens - i kosztowo, i pod względem efektów.

Będę wdzięczna za porady np. co pomogło przetrwać ten trudny czas, może jakaś literatura? Jakie badania zrobić dodatkowo?
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): Nie rozumiem ludzi, którzy są biedakami (nie stać ich na in vitro), a koniecznie chcą mieć dziecko. Przecież dziecko też kosztuje kupę kasy, a jak okaże się na coś chore to już w ogóle... Przecież głupi aparat na zęby to koszt kilkunastu tysięcy...


· Akcje: Odpowiedz anonimowo
  • Odpowiedz
Ja będący młodym nastolatkiem, myślący, że ok. 30 lvl będę poważnym mężczyzną, w garniaku, mający żonę i drugie dziecko w drodze, nie zajmujący się głupotami

Ja w wieku 28 lvl: se chuop podje, se chuop pogra, se chuop jeszcze podje, bo 90 kg to za mało na chuopa

#dzieci #rodzicielstwo #przegryw
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach