Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dorośli ludzie wcale nie ogarniają życia tak, jak nam się wydaje. Zawsze uważałam, ze moi rodzice są mega ogarnięci. Ludzie, którzy po prostu wiedzą co i jak robić. Bo tacy się wydawali, jak dorastałam.

Mam 30 lat i mam różne rozterki. Pytam więc co mam robić w sytuacji x? To odpowiadają: No zrób, co jest dla Ciebie najlepsze xD

Hellllloł, ale ja myślałam, ze to wy będziecie wiedzieć?

Jednak
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
@cocieboli: Tak jest w życiu że im więcej znasz kilka tym więcej bajka traci czar, dorosłość nie jest oczywista i przystępna, związki nie są proste i słodkie, doktorat już nie oznacza bycia niesamowitym bohaterem tylko pracowitym i bystrym pasjonatem, a wielkie plany życiowe walczą z 'nic mi się nie chce', życie, byle zabić rutynę i jakoś to leci
  • Odpowiedz
@cocieboli: mi stary mówi zawsze że on nie wie, w-----a mnie to niesamowicie, bo nigdy nie wie jak go pytałem w sprawach wynajmu mieszkania, notariuszy, pracy itp.

Ale za to jak on zacznie głosić swoje mądrości to on wie wszystko najlepiej.

Nie którzy po prostu nie powinni mieć dzieci.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:

1. Ślub - ludzie zaczynają dostrzegać pewną dziwną rzecz. Ślub to jest ten "dzień dla niej". Czytając niektóre historie, gdzie panna młoda wylewa jad na koleżankę, którą zaprosiła, albo kuzynkę swojego męża, bo "to był jej dzień, a ona go ukradła".
Faceci nie widzą sensu w finansowanie uroczystości, gdzie są niczym piątym kołem u wozu.
Sam fakt posiadania ślubu nic w gruncie rzeczy nie daje pozytywnego. Związuje prawnie i kreuje problemy
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czesc odkad skonczylem studia i minal ten chyba jeden z lepszych okresow zycia (tylko teoretycznie) czuje sie bardzo przygnebiony.
Tak jakby zasłony opadły ukazując/podsumowując całe moje zycie. Nigdy nie miałem dziewczyny, nigdy nie byłem na randce.
Nie wiem co jest nie tak. Nie potrafie rozmawiać ze znajomymi, nie wiem czy jestem zbyt sztywny małomówny czy o co chodzi.
Jestem z rodziny dysfunkcyjnej, to bardzo ważne ponieważ od pewnego czasu uświadamiam sobie własnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
To będzie nietypowe wyznanie, bo będzie dotyczyło subkultury emo. Nie, nigdy nie nalezałem do tej subkultury jako pokoleniowy millenials, ale po latach jednej rzeczy żałuję. Swego czasu wylewano pomuje na ludzi, którzy tak się ubierali ect. Chodziłem do typowo normickiej klasy. Zero zainteresowań oprocz chłonięcia aktualnych trendów. O niczym głebszym nie dało się porozmawiać. A to jaki nowy by teledysk lady gagi ect. Ogólnie muł.
Pewnego czasu odkryłem forum
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
To będzie nietypowe wyznanie, bo bę...

źródło: comment_1644917036G63KCY5wBb4LfVELzVtFZu.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lesrley jako jedna z kilku może byc, my katujemy taka gleboka ze szklana pokrywa ktora mozna ewentualnie w całości w piekarnik wsadzić z ambition

A tak btw ostatnio śmiałem sie ze podniecalem sie jakie zajebiste worki na smieci kupiłem, istnie stary dziad xD
  • Odpowiedz
Mirki, Mirabelki, mam olbrzymi życiowy dylemat.
Mam 24yo. Jestem ze swoją dziewczyną od 1,5 roku. Niedługo (za pół roku) bronię inżyniera (BHP) i robię certyfikat CAE (angielski, C1+). Nosi mnie w cholerę aby wyemigrować, bo nie ukrywam że coraz mniej podoba mi się życie tutaj w Polsce. Męczę się, nie podoba mi się pogoda, zarobki (a zarabiam lekko ponad średnią krajową, więc uznajmy, że jak na Polaka to nawet w miarę dobrze), koszty
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach