@Lesrley jako jedna z kilku może byc, my katujemy taka gleboka ze szklana pokrywa ktora mozna ewentualnie w całości w piekarnik wsadzić z ambition

A tak btw ostatnio śmiałem sie ze podniecalem sie jakie zajebiste worki na smieci kupiłem, istnie stary dziad xD
  • Odpowiedz
Mirki, Mirabelki, mam olbrzymi życiowy dylemat.
Mam 24yo. Jestem ze swoją dziewczyną od 1,5 roku. Niedługo (za pół roku) bronię inżyniera (BHP) i robię certyfikat CAE (angielski, C1+). Nosi mnie w cholerę aby wyemigrować, bo nie ukrywam że coraz mniej podoba mi się życie tutaj w Polsce. Męczę się, nie podoba mi się pogoda, zarobki (a zarabiam lekko ponad średnią krajową, więc uznajmy, że jak na Polaka to nawet w miarę dobrze), koszty
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@r5678: to wszystko co napisałeś to typowy normicki bełkot głoszony przez ludzi którzy nie mają pojęcia o co chodzi (często nawet niekoniecznie złośliwie lecz po prostu z niewiedzy). Jeżeli miałeś w miarę normalną młodość, poczułeś się kiedykolwiek chciany, pożądany czy kochany (to już w ogóle abstrakcja) i po prostu chwilowo jesteś sam (jako stan przejściowy) to może takie gadanie ma sens ale dla ludzi z zerowym doświadczeniem w tej kwestii
  • Odpowiedz
@OralElaborar: ale to ten u góry jest przegrywem skoro w wieku 25 lat ma już dzieci. Jest przez to ograniczony. Nie może pograć sobie na pleju do 3 w nocy, nie może podróżować gdzie chce. Spójrz na to z tej strony :)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jestem grubo po dwudziestce. Nawet znaczniej bliżej czarodzieja. Nie wyglądam na swój wiek. Wiele osób daje mi dekadę do tyłu, z rzadka, ale jednak niektórzy myślą, że jestem szesnastolatkiem. I nie chodzi tylko o ubiór, ale rysy twarzy.
Mam dylemat. Moi rówieśnicy to poważnie wyglądający ludzie, mentalnie dorośli, często mający dzieci. Ale nic z tych rzeczy, że bycie młodym z wyglądu mi przeszkadza, wręcz przeciwnie. Stosuję różne kuracje domowe,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: ostatnio wiodę życie samotnika i mam coraz większy dystans do życia, jestem po 30-stce, tak patrzę z boku na to społeczeństwo i nawet mi się nie chce udawać, że podzielam jego wartości, nie chce mi się już angażować społecznie

życie w samotności, na uboczu nie jest złe jak się dobrze urządzisz, niby wypada być już ojcem, ale ja się nie nadaję do tej roli, nie chcę skrzywdzić niewinnego istnienia,
  • Odpowiedz