Mirki jakie polecacie witaminki takie do codziennego łykania żeby zdrowie troche podbudować, mało owoców jem a już 30stka na karku, zamowiłem sobie Vitapak+ kfd ale to takie ogromne tablety że łykać nie dam rady, może ktoś ma jakiś gotowy zestaw najlepszych witaminek?
#dieta #mikrokoksy #zdroweodzywianie
@swype: Akurat witaminę B łatwo dostarczyć z mięsa. Polecałbym kupić ADEK z naciskiem na D, do tego omega3 i magnez. Poza tym raz na jakiś czas #!$%@?ć multiwitaminę z wszystkimi witaminkami i minerałami. A na co dzień, to ADEK, magnez i omega3.
@lagrande: Przesadzasz, ja przy większej wadze najadałem się (nie zawsze, ale często) 1800 kcalami, jeśli były sensownie rozplanowane. A nawet bez tego, zdarzy się, że pominiesz śniadanie, potem obiad wleci jakoś później, na kolację nie ma czasu na coś większego i w sumie jeść się nie chce, lecisz spać bez poczucia głodu. Zwłaszcza, że OP nie wspominał nic o aktywności.

@Sanremu: Ja bym nie dobijał na siłę, ale to dlatego,
Mimo nadwagi robię swoje. Teraz 93 kg przy 182 cm wzrostu. Myślę, że jak zlecę do 80-85 kg to będę dawał radę biegać maratony po 8h dziennie. Co sądzicie o moim tempie? Myślę, że mogłoby być lepsze, ale za trudno trasę dzisiaj obrałem. Dużo biegnięcia pod górke itp. Od końcówki lipca -13 kg poszło w dół. Od pierwszej wizyty u dietetyka czyli 28 sierpnia w miesiąc nawet udało mi się 8kg zrzucić.
Pobierz
źródło: comment_16024401009FQg2IiDqAKbD74Q1GGNlD.jpg
Znacie jakieś produkty, które działają przeczyszczająco? Jakiś czas temu przestawiłem się na chleb taki mocno razowy. Chleb bardzo spoko bo syci na długo i nie zajmuje dużo miejsca. Ale jest jeden minus. Ciężko się wysrać xD Siedzę na kiblu i mam problem żeby wypchnąć z siebie balast. Mleko i kefiry pomagają ale nie bardzo mi odpowiadają bo zalewam się po nich wodą i czuję ociężały. Yerbka trochę pomaga ale nie zawsze.
#
@Dominikjagoda: to raczej nie wina samego chleba. Razowy chleb ma więcej błonnika niż zwykły biały pszenny więc w teorii wypróżnianie powinno być łatwiejsze. Może za mało przyjmujesz płynów dziennie (i nie mam na myśli piwa ( ͡° ͜ʖ ͡°))? Sam błonnik w nadmiernej ilości może mieć działanie odwrotne tj. może sprzyjać zaparciom, dlatego warto pić dużo wody 2-2,5l dziennie. W internecie jest pewnie trochę diet na łatwe
Po miesiącu na węglozie i przytyciu 10kg wróciłem do #keto na którym byłem cały 2019 rok i większość 2020
węgle: całymi dniami i nocami spałem, posiedziałem coś przy kompie, popracowałem i spać, samopoczucie jak na kacu
keto: właśnie po 5 dniach mi się wyłączyła senność i włączyła bezsenność, zmuszam się by 6h spać, dużo więcej energii
Przez ten miesiąc na węglach czułem się niczym ociężały czołg, zawodnik sumo.
Jeśli ktoś wchodzi na
@Neganx: @Neganx: dwa miesiące temu przestałem być na keto. Wychodziłem powoli i przemyslanie codziennie włączając do diety węgle. Jestem osoba aktywna fizycznie i dopiero przy 120gr+ węgli wysZedlem z keto. Na początku problemy z cerą. Wyniki siłowe na plus po tych dwoch tygodniach o około 20% praktycznie z marszu. Sen bez zmian. Czuej jednak jak mam mniej motywacji do najróżniejszych działań, gdzie na full keto cały dzień bez spadku. Teraz
@Neganx: Dobra. To teraz napisz
Ile kalorii jadłeś na keto, a ile na węglach i ile się ruszałeś w tym czasie i jakie miałeś makro.

Bo mi to wygląda tak. Na keto nabawiłeś się insulinooporności, ale nie mając ww w diecie nie czułes tego. Wychodząc z keto przestałeś trzymac michy, ruszać się, #!$%@?łeś tylko wegli. Jadłeś więcej kalorii, mieszałeś duże ilości tłuszczów nasyconych z węglami i pogłebiałeś swoją insulinooporność.
Idźcie wy
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@garbaty33:
Raczej tak. Mięso najdroższe. Moja baza:

Śniadanie:

Płatki owsiane + rodzynki sułtańskie + duperele + mleko

Drugie śniadanie:

Serek wiejski + owoc

Obiad:

Ryż /makaron + kurak

Podwieczorek:

Jakieś owoce/warzywa /serki /WPC

Kolacja:

Jajka + chlebuś

W sumie nie liczyłem czy wychodzi te 250 ziko, ale chyba ta.
Pamiętnik odchudzania dzień szesnasty.

Śniadanie, godz. 11:30:
2 kromki chleba bialkowego z hummusem i pasztetem wegańskim z sałatą, pomidorem i papryką.

W tzw.międzyczasie kawa.

Lunch, godz. 15:
Placki ziemniaczane z jogurtem z owsem, silken tofu z cukrem waniliowym, malinami i jeżynami.

Kolacja, godz. 18:45:
Makaron Mie, tofu, warzywa, sos teryaki.
Było ostre jak sam szatan i nie obyło się bez łyka mleka owsianego i 2 spekulantiusów.

Całość 2050kcal, W215, T87, B78.
Pobierz
źródło: comment_1602352851b0JDLthDewzAGxuzxHjcaO.jpg