Słucham ciągle tego gadania w necie o insulinooporności i diecie niskowęglowodanowej, jakby ona była jakimś cudownym lekarstwem na pozbycie się nadwagi, nadciśnienia i nie wiadomo jakich jeszcze innych chorób. Mam 182cm wzrostu, ważę 91kg, więc nadwaga, otyłość brzuszna i chciałbym się tego pozbyć. Jeżdżę kilka razy w tygodniu 10-20km rowerem miejskim albo trekkingowym ale to chyba za mało. Pytanie do bardziej wtajemniczonych. Czy styl niskowęglowodanowy nie polega przypadkiem po prostu na nie
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@daro1:

Obojętnie jaka dieta chodzi o deficyt kaloryczny i nie ma tu żadnego "ale".
Chudnąc z tkanki tłuszczowej i uprawiając sport poprawia się glikemia i tak
  • Odpowiedz
@daro1: Teraz przeczytałem zwrot "styl niskowęglowodanowy" I już jeśli jeszcze nie wpadłeś w sidła zalecam gorąco przestać czytać i słuchać to czego słyszałeś. Ten zwrot to jest wysryw braci s--------ń, którzy z premedytacją manipulują ludźmi w celu osiągnięcia korzyści finansowych igrając z ich zdrowiem, sprzedając im totalne bzdury dietetyczne.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@retronom: on Ci nie odpowie, wstawia od dawna te swoje wynurzenia i nic z tego nie wynika. Najgorsze, że nie ma autorskiego tagu do czarnolistowania, bo to naprawdę wiele by ułatwiło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ATAT-2 To na cholere robic restrykcyjna diete? Po co? Jaki to ma sens? ^_^
A tutaj mial racje, jak juz masz zrobic taki numer to ma to sens.
Osobiscie na redukcji sam wymyslilem system w ktorym jesli chce podjesc wiecej, to pozwalam sobie zrobic dzien na 0 kaloryczne i jest gitara.
  • Odpowiedz
@ATAT-2 Nie o to chodzi. Powiedzmy ze masz zapotrzebowanie kcal na poziomie 3000.
Jesz 2300 bo redukcja. No i zdarza sie akcja ze wyskoczysz do knajpy czy wypijesz browar czy cos innego. W taki dzien poprostu przekraczam redukcje i jem 3000. Ale to dalej moje zero kaloryczne. Wiec nie ma problemu, bo jedyny efekt jest taki ze poprostu zamiast zrobic dzien z deficytem 700, jestem na zero. I wywalone.
  • Odpowiedz
"Jaja prawiczków" to tradycyjna potrawa jednego z chińskich miast. Są to jaja gotowane na twardo w moczu chłopców poniżej 10. roku życia.

Tradycja ta ma setki lat w chińskim mieście Dongyang. Według wierzeń, potrawa ma właściwości zdrowotne, choć medycyna temu przeczy.

Proces trwa cały dzień: jajka moczy się, gotuje, a po pęknięciu skorupek znów gotuje w świeżym moczu. Zbiera się go w szkołach, a dla dzieci to normalność.

Choć
Ukiss - "Jaja prawiczków" to tradycyjna potrawa jednego z chińskich miast. Są to jaja...

źródło: “Jaja prawiczków” to tradycyjna potrawa jednego z chińskich miast

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co ciekawe jak ja widzę jakiś program w TV czy na jutubie - nie patrzę jak kiedyś,

ooooo jakie jedzenie ale fajne pewnie dobre, no to i kosztuje

Teraz patrzę na makroskładniki, zawartość witamin, błonnik, sytość, oczywiście przede wszystkim kaloryczność.
Jedzenie ma przede wszystkim spełniać swoją funkcję, a nie być źródłem przyjemności. Mając właściwie prawidłową perspektywę z wiedzą i doświadczeniem jesteś w najwyżej jednocyfrowym procencie ludzi rozumiejących istotę rzeczy w tej materii.
Bardzo często
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jeśli o to chodzi to nie musiałem wcale nic redukować i też bym był zdrowy


@aa-aa: No to juz sam wydumalem - taka waga przy takim wzroscie to nic niezdrowego. Ale nie ogarniam jak chcesz w takim ukladzie "cos z brzucha odjac" :D

Ja mam 186/75 i nie mam czego z brzucha odejmowac :D
  • Odpowiedz